W dniu 20-tym b. m., nocną porą, do kościoła w parafii Kobyłka w powiecie Radzymińskim, wkradli się złoczyńcy i spełnili kradzież następujących przedmiotów: 1. Trzy kielichy, z których jeden srebrny, jeden pozłacany, jeden posrebrzany, a wewnątrz pozłacane wszystkie. 2. Monstrancya duża pozłacana. 3. Cztery ampułki z nowego srebra. 4. Dwie tacki pod ampułki z nowego srebra. 5. Krzyż pozłacany z relikwiarzem. 6. Pieniądze kościelne z drobną monetą i papierami około rs. 150 i list likwidacyjny na rs. 100 bez kuponów za Nr 58,794.Czytaj dalej

Lipiny i Zagościniec, z przyległościami i przynależytościami, w okręgu Stanisławowskim, powiecie Radymińskim gubernji Warszawskiej, w gminie Ręczaje, parafji Kobyłka, pod jurisdykcją Sądu Pokoju w Radyminie, położone, poszukiwaną wierzytelnością hipotecznie obciążone, prawem własności do egzekwowanej dłużniczki Alojzy z Prażmocskich Boskiej po Aleksandrze Boskim pozostałej wdowy należące, i w tejże posiadaniu zostające przybliżonej rozległości około włók 60 obejmujące.Czytaj dalej

We wsi Dąbrówka w dekanacie Radzymińskim, jako w rocznicę śmierci ś. p. ks. Rocha Ozimińskiego, tamecznego proboszcza, w dniu 28 września r. z. przypadłej, odbyło się pobłogosławienie nagrobku, wystawionego ze składek kochających go sąsiadów. Pomimo, że na pogrzebie jego rok temu, było 16 kapłanów i wiele znakomitych osób, a ludu ogromna massa, w rocznicę podobnież do podziwienia okazali mu miłość, którą sobie spełnianiem obowiązków ze słodyczą i gorliwością właściwą wiejskiemu plebanowi umiał pozyskać.Czytaj dalej

Wczoraj, po długiej i ciężkiej chorobie, opatrzony ss. sakramentami, otoczony Rodziną, oddał spokojnie Bogu ducha Felix Korwin Szymanowski, Radca Stanu, b. Dyrektor Banku Polskiego b. Kapitan wojsk Polskich, Kawaler Orderów Św. Stanisława, Ś-tej Anny, Oficerskich Virtuti militami i Legji honorowej. Stroskana Żona i Rodzina zapraszają Przyjaciół i Znajomych, na dzień 17 b. m., to jest we Czwartek, o godzinie 12-tej w południe, na exportację zwłok, z mieszkania, przy ulicy Wiejskiej Nr 1725, do grobu Familijnego w Cygowie. Pogrzeb odbędzie się w Cygowie w dniu 18-tym b.m., w Piątek.

Kurjer Warszawski
R.46 [i.e.47], № 12 (15 stycznia 1867)

Wczoraj po długiej i ciężkiej chorobie, opatrzony ŚŚ. Sakramentami, otoczony rodziną, oddał spokojnie Bogu ducha Feliks Korwin Szymanowski, radca stanu, b. dyrektor Banku polskiego, niegdyś kapitan b. wojsk polskich, kawaler orderów ś. Stanisława, ś. Anny, oficerskich Virtuti militari i Legji honorowej. Stroskana żona i rodzina, zapraszają przyjaciół i znajomych na wyprowadzenie zwłok w d. 17 b. m. to jest we czwartek o godzinie 12-ej w południe, z mieszkania przy ulicy Wiejskiej Nr 1725 do grobu familijnego w Cygowie. — Pogrzeb w Cygowie odbędzie się w d. 18 b. m., to jest w piątek.

Kurjer Codzienny
R.3, nr 12 (15 stycznia 1867)

Materjały do historji powstania polskiego

Zabójstwa w powiecie Stanisławowskim

Powieszenie w 1864 r. w lesie rządowym ząbkowskim w po wiecie warszawskim, służącej Janowej, z polecenia właścicielki wsi Mamki, Rozalji Jasińskiej. W 1864 r. około miesiąca marca, stało na kwaterze we wsi Mamkach trzech powstańców: Józef Tichocki, Kajetan Ładunkiewicz i Jakób Laskowski, z polecenia właścicielki Jasińskiej, która powoławszy do siebie sołtysa Jana Chłopika, zmusiła go groźbą śmierci, nie donosić władzom o przybyciu powstańców, dawać znać o zbliżaniu się wojska i pomagać wszelkiemi sposobami ich ukrywaniu się.Czytaj dalej

Z powodu trwających obecnie suchych dni, to jest dziś i jutro, winniśmy nadmienić, iż Ks. Marcin Załuski, fundator misji w Kobełce pod Warszawą, urządził tamże w r. 1786 dom do rekolekcji czyli nauk duchownych, które co kwartał odbywały się corocznie przez czas suchych dni. Pierwsze z tych rekolekcji to jest przed Zielonemi Świątkami były dla duchownych; drugie przed Św. Mateuszem dla białogłów: trzecie w Adwencie dla klasy możniejszej, a czwarte w Sobotę przed pierwszą Niedzielą postu dla mieszczan. Z tego powodu zaczęli się zjeżdżać z pobliskich okolic a i z Warszawy rozliczni pobożni, i utrzymali dotąd ten zwyczaj podczas przypadających w Kobełce odpustów.

Kurjer Codzienny
R.1, nr 70 (22 września 1865) + dod.

Od m. Radzymina w powiecie Stanisławowskim gubernji Warszawskiej

NAJJAŚNIEJSZY PANIE!

Zamiary ludzi lekkomyślnych, nieprzewidujących następstw, sprowadziły na nasz kraj nieszczęścia i klęski, które przez długi czas mogłyby się dać uczuć krajowi. Potęga oręża TWEGO NAJJAŚNIEJSZY PANIE koniec działaniom z tychże zamiarów wynikłym położyła. My mieszkańcy miasta i gminy Radzymin nie podzielaliśmy zdań przewrotnych, albowiem oddani pracom rolnym i wypełnianiem swych obowiązków, pragnęliśmy mieć zawsze spokój, aby zabezpieczyć sobie byt materjalny; takie mając zadanie, nie zmienialiśmy uczuć wiernopoddańczych.Czytaj dalej

Ś.p. Ksiądz Firsiukowski urodził się d. 25 października 1815 r. w powiecie Stanisławowskim, województwie Warszawskiem, we wsi Wola, parafji Klembów. Kształcił się w szkołach publicznych Łukowskich, do stanu kapłańskiego sposobił się w seminarjum św. Jana w Warszawie, a po ukończeniu czteroletniego kursu, jako alumn wyższych zdolności, do akademji duchownej w Warszawie przeznaczony. Słabe zdrowie nie dozwoliło mu ukończyć całego kursu akademickiego; po dwóch latach nauk zmuszony był opuścić ten wyższy instytut duchowny.Czytaj dalej

Rada Administracyjna Królestwa, na posiedzeniu dnia 15 (27) Marca r. b., na przedstawienie Komissji Rządowej Sprawiedliwości, zapis rs. 600 na fundusz wieczysty dla Kapliczki na cmentarzu grzebalnym w Kobełce, przez niegdy Wincentego Matuszewskiego, dziedzica dóbr Główno, testamentem na dniu 25 Września (7 Października) 1858 roku własnoręcznie sporządzonym. prawnie ogłoszonym, uczyniony, w myśl art: 910 K.C. z zachowaniem praw osób trzecich i pod warunkami bliżej w testamencie oznaczonemi, zatwierdziła.

Kurjer Warszawski
R.43, nr 89 (20 kwietnia 1863)

Wdowa po Stanisławie Ręczajskim

Stanisław ożenił się z Zofią córką Mikołaja z Kosin i Doroty Kosińskich, Rogalanka, czy Rawiczanka, trudno wiedzieć. Kosińscy Rogalici w płockiem województwie dom starodawny, „męztwa nie w domiech, ale tam kędy ludziom rycerskim wiecznie imię z dobrą sławą, się mnoży, pokazowali“ (Paprocki, herby stron. 655 w Bibliot. polsk. Turowskiego). Rawiczanie zaś mieszkali na Podlasiu i tam senatorskich dorastali krzeseł, a z Ossolińskiemi się spokrewniali. Bądź co bądź Zofia Kosińska miała świetna parentele.Czytaj dalej

Synowcy kasztelana

W środku panowania Zygmunta III. w tychże samych okolicach na Ręczajach i Grabiach siedziało trzech innych Ręczajskich, zdaje się braci rodzonych, to jest Wojciech, Jan i Stanisław. Zważywszy, że pomiędzy kasztelanicami warszawskiemi nie ma ani Stanisława, ani Wojciecha i że sam kasztelan był opiekunem synowca swego Wojciecha, w braku innych bliższych genealogicznych wywodów, można wszystkich tych trzech braci uważać za synowców kasztelana warszawskiego Wojciecha; synami za tem byli Jana dziedzica na Grabowie. Ale i to zresztą domysł jest tylko. Może też pomiędzy owemi trzema Ręczajskiemi byli synowie od dwóch braci, a więc stryjeczni z sobą, Jan mógł być synem kasztelana, a dwaj inni Wojciech i Stanisław synami Jana z Grabiów.Czytaj dalej

Synowie kasztelana

Wojciech kasztelan zostawił dwóch synów: Jana, który po nim odziedziczył Ręczaje, i Hieronima. Wiemy to naprzód o nich, że za ojca spłacili z dóbr jego dziesięciny Myszkowskiemu, zaległe z czasu kiedy był jeszcze biskupem płockim: wydał im na to w konsystorzu warszawskim świadectwo ksiądz Jakób Poniatowski, kanonik pułtuski, egzekutor dziesięcin w biskupstwie (dnia 15 stycznia r. 1591 Acta ks. 6. fol. 367). Że w tym akcie nazywają Jana i Hieronima, synami ś. p. kasztelana warszawskiego oczywisty wniosek, że Wojciech umarł już w roku 1590. Nawet może fundacya jego Cygowska była wypływem pośmiertnej woli.Czytaj dalej

Wojciech kasztelan warszawski

Wojciech Ręczajski jest osobą historyczną. Spotykamy go w dziejach zaraz w długiem bezkrólewiu, jakie spowodowała śmierć Zygmunta Augusta. Pod Stężycą w roku 1575 na zjeździe, na którym wypowiedziano posłuszeństwo Henrykowi Walezemu, znajdował się Wojciech. Należał tam do stronnictwa narodowego, które obradowało na błoniu za miastem i chciało utrzymać wolną elekcyę, wbrew szopie, w której zasiedli senatorowie rakuskiego ducha. Kiedy się szlachta rozjeżdżała ze Stężycy, nic nie sprawiwszy, był Ręczajski obrany z Mazowsza na deputata do układów z szopą dla czuwania nad interesem narodowym. W deputacyi tej zasiadał obok Wojciecha Słupskiego Bandury, nieszczęśliwego kandydata do tronu w pierwszej elekcyi. Nie wytrwał jednak długo Ręczajski przy swojej chorągwi i rychło dał się skusić rakuszanom. Już wiadomość o elekcyi Stefana Batorego przyjął z niechęcią i ztąd plątał się czynnie do intryg cesarczyków. Związawszy się z surrogatorem czyli zastępcą, starosty warszawskiego, Mikołajem Wolskim (bo starosta wtedy umarł), Ręczajscy, a na ich czele Wojciech, górą szli w Warszawie, która wtedy zupełnie zostawała w ręku cesarczyków. Wojciech napisał nawet silną protestacyą przeciw Batoremu i kazał ją zaciągnąć do akt grodu warszawskiego (20 lutego 1576).Czytaj dalej