Jest rzeczą zrozumiałą, że nauczyciel powinien być otaczany opieką władz miejscowych. Uchwała Prezydium Rady Ministrów z 20.X.1952 nakłada na rady narodowe obowiązek troszczenia się o sprawy bytowe nauczycieli. A jak się dzieje w rzeczywistości,  np. w okręgu podstołecznym? Z pytaniem tym zwracamy się do Zw. Zaw. Naucz. Polskiego.

— Najlepiej opiekują się nauczycielami władze w po w. grodziskim. Najgorzej — w pow. wołomińskim. W pozostałych również nie dzieje się dobrze — brzmi odpowiedź.

W powiecie wołomińskim

Na zebraniu kierowników szkół wołomińskiego powiatu omawiano nie tylko wyniki nauczania. Mówiono i o troskach i o bolączkach codziennego życia nauczyciela, wypływających głównie z braku zainteresowania nim rad narodowych, Zofia Mathis, nauczycielka w szkole podstawowej nr 2 w Wołominie, mieszka z rodzicami — również nauczycielami — w kancelarii szkoły w Górkach Mirowskich. W Górkach są wolne lokale, ale niektórym gospodarzom „nie opłaca się” wynajmować mieszkań nauczycielom. Wolą lokatora-letnika, który może więcej zapłacić.

Nauczycielka liceum pedagogicznego w Radzyminie, Racławska, mieszka w internacie, zajmując miejsce przeznaczone dla dzieci. Nauczycielka Uszyńska w Kobyłce korzystała z „przymusowego” urlopu zanim udało się jej zdobyć jakiś kąt.

Nauczycielka Podobas, w Zielonce, mieszka w szatni szkolnej. Jej koleżanka Paplińska — w klasie, Janina Karłowska (Radzymin) — w izolatce internatu.

Kierownik szkoły w Ząbkach od trzech lat sypia w klasie. Na jego skargi kierowane do Min. Oświaty oraz woj. wydziału oświaty, dotąd nie otrzymał odpowiedzi.

Wardziakówna i Groszkowa, nauczycielki w Klembowie, nie mają gdzie mieszkać. W prawdzie jest tam wolne mieszkanie, wymaga ono jednak remontu. I chociaż właściciel domu otrzymał z Gminnej Rady Narodowej materiały budowlane, nie kwapi się z rozpoczęciem robót.

GRN w Pustelniku wyremontowała mieszkanie dla nauczyciela Grądzkiego, ale lokal zajął samowolnie pracownik innej instytucji i Grądzki mieszka nadal w izbie harcerskiej.

Gminne rady narodowe powiatu wołomińskiego rzadko zawierają z właścicielami domów umowy na mieszkania dla nauczycieli. W Przeborach gm. Dąbrówka i w Kobyłce nauczyciel sam płaci komorne, a GRN zwraca mu należność dopiero po kilku miesiącach. W Ząbkach, w Ostrówku, w Pustelniku i w Markach osoby nie należące już do personelu szkoły mieszkają w budynkach szkolnych.

Poza tym GS i PSS nie ułatwiają nauczycielom zaopatrywania się w artykuły pierwszej potrzeby. Wyjątek stanowi tylko GS w Jadowie, która telefonicznie zawiadamia nauczycieli o otrzymaniu nowych towarów.

— Było u nas jeszcze gorzej — mówi sekretarz pow. oddziału Zw. Zaw. Naucz. Polskiego, Wróblewska — ale jesienią ub. r. kilkunastu aktywistów odwiedziło 42 zakładowe organizacje związkowe w pow. wołomińskim. Obudziło to wreszcie PRN. (…)

fragment artykułu
Życie Warszawy

R. 11, 1954 nr 79 (2 IV)

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.