Folwark Niestępowo położony był blisko dziesięć kilometrów na południowy zachód od Pułtuska, po zachodniej stronie Narwi. Agronomem majątku w przeddzień wybuchu wojny był brat Jana – Witold Estkowski, brat Jana. Matka Stefania kierowała kuchnią we dworze. Wraz z wejściem Niemców do Polski, Witold wespół z właścicielem Niestępowa – Kryńskim, zostali pojmani i wysłani do stalagu na Warmii. W majątku rozgościli się żołnierze. Mieszkańcy czekali na przybycie administratora zapowiedzianego przez nowe władze. Stefanii Estkowskiej nie usunięto, była jedyną osobą we dworze, która doskonale mówiła po niemiecku. W tych okolicznościach, po długiej drodze, 22 października 1939 roku w Niestępowie zjawia się Jan Estkowski. Właścicielka majątku, Kryńska z miejsca mianowała go pisarzem podwórzowym. Był odpowiedzialny za spieniężenie zawartości spichrza, koniecznie jeszcze przed przybyciem niemieckiego administratora.

Ciągłe zmiany

Czas od kwietnia do września 1940 roku Estkowski spędził po drugiej stronie Narwi. Pracował w gospodarstwie rolnym szwagra i siostry w leśniczówce Borsuki. Po jesiennych zbiorach Jan zgłosił się do pułtuskiego Arbeitsamtu skąd został skierowany do firmy budującej i remontującej drogi bite. Pracując jako tłumacz od września 1940 do lutego 1941 roku. Estkowski często zmieniał miejsce pobytu. W okresie tych kilku miesięcy mieszkał i pracował w Pułtusku, Ciechanowie i Janowie. Tymczasem w folwarku w Niestępowie zmienił się Verwalter. Matka Estkowskiego uprosiła u niego ponowne zatrudnienie syna. Jan po raz wtóry objął obowiązki pisarza w Niestępowie gdzie przebywał do lata 1942 roku.

Organizacja Wojskowa

Tereny o których mowa wyżej znalazły się od początku okupacji w Rejencji Ciechanowskiej a więc obszarze włączonym do Rzeszy Niemieckiej. Z dawnego powiatu pułtuskiego tylko gminy Pniewo, Somianka i Wyszków zostały przyłączone do Generalnego Gubernatorstwa. W niedługim czasie po wojnie obronnej Polski zaczęły powstawać tajne organizacje niepodległościowe. Na terenie włączonym do Rzeszy działalność w nich była naznaczona o wiele większym ryzykiem niż w Generalnej Guberni. Mieszkając w Niestępowie Jan Estkowski obracał się wokół ludzi zaangażowanych w tworzenie i działalność różnych ruchów konspiracyjnych. Tutejszy kowal – Stanisław Olszewski – wciągnął go do Organizacji Wojskowej OW. W jego obecności wiosną 1940 roku, w Łubienicy Estkowski złożył przysięgę Józefowi Nodzykowskiemu i przyjął pseudonim „Szczapa”. Już po tym wydarzeniu ze „Szczapą” próbowali nawiązać kontakt przedstawiciele innych organizacji, Walenty Gierek ze wsi Niestępowo chciał wciągnąć go do Batalionów Chłopskich a przyjaciel rodziny siostry, porucznik Sordyl do Związku Walki Zbrojnej lub Narodowych Sił Zbrojnych. Obu znajomym Estkowski wytłumaczył, że jest już zaangażowany/ nie wyjawiając jednak w której organizacji. Zresztą, jeszcze w czasie okupacji i warunkach konspiracyjnych Estkowski wiedział o planach połączenia OW z ZWZ. Po latach, w roku 1967 dowiedział się od Jerzego Burawskiego, byłego komendanta placówki ZWZ Gzowo, że funkcjonował na liście członków tej organizacji jako dowódca drużyny. Tymczasem „Szczapa”, jak wspominał, tej drużyny nigdy nie widział. Jego aktywność ograniczała się do utrzymywania stałego kontaktu ze Stanisławem Olszewskim. W organizacji niewiele osób wiedziało o sobie nawzajem, bowiem panował system trójkowy.

Ucieczka do Generalnej Guberni

Latem 1942 roku Estkowski czuł że pali mu się grunt pod nogami. Był niemal pewny, że niemiecki administrator Niestępowa obserwuje go i knuje coś za jego plecami. W trosce o najbliższą rodzinę polecił matce przeprowadzkę do siostry i szwagra. Gdy to nastąpiło Estkowski uciekł z Niestępowa. Zabrał ze sobą jedynie obraz Pani Jasnogórskiej. Była ciemna noc. Od celu, granicy Gubernatorstwa we wsi Gulczewo dzieliło go trzydzieści kilometrów. Młody ułan wiedział, że nie ma już odwrotu. Kilkanaście godzin później leśniczówkę Welcerów nawiedzili gestapowcy w towarzystwie administratora Niestępowa. Szukali Jana. Przetrząsali każde miejsce, nie natrafiając jednak na ślad jego pobytu. Kilka dni później gajowy z pobliskiej wioski doniósł stroskanej matce przesyłkę. W owiniętym łowickim kilimie znalazła obraz. Ten sam, który wisiał w pokoju Jana. Jej syn żył.

Jan Korzyb

Ucieczka z Niestępowa była planowana od dawna. Estkowski palił się do walki i wiedział doskonale, że w Generalnym Gubernatorstwie konspiracja jest bardziej rozwinięta. Latem 1942 roku największą organizacją niepodległościową była Armia Krajowa. Struktura organizacyjna tej formacji miała w domyśle odpowiadać przedwojennemu podziałowi administracyjnemu kraju: placówka – gmina, obwód – powiat, okręg – województwo, obszar – kilka województw. Część powiatu pułtuskiego, gminy Wyszków, Somianka i Pniewo – weszły w skład obwodu radzymińskiego o kryptonimie „Rajski Ptak” (od początku 1944 roku „Burak”). Obwód ów był podzielony w latach 1942-1944 na trzy ośrodki. Ośrodek III Wyszków tworzyły placówki/gminy: Zabrodzie, Somianka, Pniewo, Wyszków, Kamieńczyk i Łochów. Pozostałe dwa ośrodki to Ośrodek I Wołomin i Ośrodek II Tłuszcz. Na początku 1944 roku dokonano reorganizacji. Liczbę ośrodków w obwodzie zwiększono do pięciu: I Radzymin, II Wołomin, III Tłuszcz, IV „Wilcza”, V Wyszków. W momencie gdy Estkowski pojawił się na terenie „Rajskiego Ptaka”, komendantem obwodu był major Witold Kitkiewicz „Marian”. Jesienią 1943 roku został on przeniesiony na teren Lwowa a nowym komendantem został kapitan Edward Nowak „Jog”. Obwód „Rajski Ptak” – „Burak” wchodził w skład podokręgu „Wschód” i Obszaru Warszawskiego AK.

Po przejściu granicy z Generalnym Gubernatorstwem i dotarciu do wsi Gulczewo w gminie Somianka, Jan Estkowski, w trosce o bezpieczeństwo rodziny i swoje zmienił nazwisko. Od tej pory przedstawiał się jako Jan Korzyb, syn Jana urodzony w Królikowie. Pierwszą noc w nowej rzeczywistości w stodole u znajomego gospodarza. Wkrótce znalazł pracę przy robotach melioracyjnych. Mieszkał kolejno w różnych domach Gulczewie. Właściwie z miejsca Jan włączył się w działalność konspiracyjną na terenie gminy Somianka. Po kilku dniach od pojawienia się tutaj został zaprzysiężony w Armii Krajowej przez porucznika Jana Rzemka – Czyżewskiego „Brzozę”, „Bujwida”, wówczas zastępcę komendanta Ośrodka Wyszków. Jan Korzyb został dowódcą plutonu. Żołnierze wchodzący w jego skład byli mieszkańcami kilku sąsiednich wiosek: Gulczewa, Kręgów i Ostrowów. Podkreślić należy, że wówczas stopień wojskowy Estkowskiego w Armii Krajowej był tożsamy jak w chwili wybuchu wojny, czyli wachmistrz podchorąży. Jednym ze wspomnień „Szczapy” z okresu działalności w Somiance było wydarzenie z lata 1943 roku. W miejscowości Kręgi, aktywista Armii Ludowej nazwiskiem Okólski przeciągnął do swojej organizacji kilku dotychczasowych członków AK. Działalność AL w okolicy polegała przede wszystkim na rewizjach, przeprowadzanych przez członków tejże formacji w majątkach ziemskich i większych gospodarstwach chłopskich. Estkowski udał się do Okólskiego i zaproponował mu, aby obie organizacje nie wchodziły sobie w drogę a kwestie przyszłego ustroju Polski pozostawić niepodległym władzom, po uporaniu się z okupantem.

Przeprowadzka do Tłuszcza

W listopadzie 1943 roku, decyzją „Joga” Jan Estkowski został przeniesiony na teren Tłuszcza, gdzie został zastępcą szefa ośrodka – por. rez. Wacława Wierzby „Odrowąża”. Na jego barkach spoczęła także odpowiedzialność za sprawy operacyjno – szkoleniowe, był tzw. trójkarzem (szef referatu III). Roczny okres pobytu w okolicach Tłuszcza był dla „Szczapy” najbardziej owocny w jego dotychczasowej, konspiracyjnej działalności. Od jesieni 1943 do lata roku następnego Estkowski dowodził lub uczestniczył w wielu akcjach sabotażowych i bojowych. Najważniejsze z nich zostaną omówione w kolejnym numerze Gońca. Aktywność Jana Estkowskiego nie pozostała niezauważona. 21 lipca 1944 roku szef Obszaru Warszawskiego AK – generał Albin Skroczyński „Klimek”, awansował „Szczapę” do stopnia podporucznika służby stałej, ze starszeństwem od 11.XI. 1939 roku. Wcześniej, w czerwcu tego roku, wyraził zgodę na przyznanie Estkowskiemu Krzyża Walecznych, za przeprowadzenie udanej akcji odbicia braci Wierzbów z aresztu tłuszczańskiej policji granatowej.

Na terenie radzymińskiego obwodu ZWZ/AK zorganizowany był „nadbużański” dywizjon pułku ułanów lubelskich. Jego dowódcą został por. Witold Szaniawski „Luśnia”. W skład dywizjonu wchodziły dwa szwadrony a jednym z nich dowodził Jan Estkowski. Obaj ułani znali się z wcześniejszych lat, byli kolegami z rocznika Szkoły Podchorążych kawalerii. Szaniawski był szefem szkoły. Przed wojną obronną Polski 39 roku przydzielono go do pułku ułanów lubelskich im. gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Po klęsce znalazł się w okolicach Wyszkowa. Został leśniczym w Osinach. Włączył się w tworzenie lokalnych struktur ZWZ. Tutaj też poznał swoją żonę, córkę właścicieli majtku Somianka – Millerów. Ona też aktywnie działała w polskim państwie podziemnym. Leśniczówka Osiny była prawdziwą oazą wolnej Polski Tu spotykali się konspiratorzy, tu pomagano ukrywającym się Żydom oraz zbiegłym z niewoli żołnierzom radzieckim.

Kryptonim Jeleń

Jednocześnie już na początku okupacji oficerowie 7 pułku, którzy uniknęli niewoli, podjęli zadanie odtworzenia go w konspiracji w ramach ZWZ/AK. W 1942 roku powstał w Warszawie szwadron „Kompania 77”, oddział z czasem powiększał się i ewoluował w 1 dywizję pułku. Jej dowódcą został por. Lech Głuchowski. Oddziały pułku tworzyły się też w okolicach Mińska a także Wyszkowa i Radzymina. Tam kolejne plutony organizował por. Szaniawski. W 1943 roku pułk otrzymał kryptonim „Jeleń”. Ułani z „Rajskiego Ptaka” zorganizowali II „Nadbużański” dywizjon dowodzony przez „Luśnię”. Grupa składała się z dwóch szwadronów, 2. i 5. Dowódcą pierwszego z nich był por. Kajetan Fijałkowski „Rafał” – a w jego skład wchodzili ułani z okolica Radzymina i Wołomina. Tymczasem 5. szwadron zasilili ułani z Tłuszcza, Wyszkowa i Łochowa – dowodził nimi bohater naszej opowieści por. Jan Estkowski. Oddział „Szczapy” podzielony był na plutony kierowane przez ppor. Jana Boskiego „Skibę” z Somianki, pchor, Stanisława Wojciechowskiego „Jemiołę”, z Krąg, por. Jana Powierżę „Budzina” z Łochowa oraz Stefana Majewskiego „Młota” z Mostówki. Ułani z nadbużańskiego dyonu, jako członkowie AK uczestniczyli w wielu akcjach dywersyjnych przeciw Niemcom w czasie okupacji. Podczas operacji „Burza” oddział wszedł w skład 8. Dywizji Piechoty. Większość walczyła pod rozkazami dowódcy 32. Pułku – majora Edwarda Nowaka „Joga”.

W Chrzęsnem i Ulasku

Oparciem dla konspiracji na terenie „Rajskiego Ptaka” były nie tylko gajówki, ale i dwory. Właściciele majątków ziemskich położyli niezaprzeczalne zasługi dla polskiego państwa podziemnego. Byli członkami organizacji niepodległościowych bądź je aktywnie wspierali. W ich siedzibach schronienie i pracę znajdowali oficerowie AK najczęsciej zatrudnieni na fikcyjnych stanowiskach. Idealnym przykładem wkładu polskiego dworu w walce z Niemcami są sąsiadujące ze sobą majątki Chrzęsne i Ulasek położone kilka kilometrów na wschód od Tłuszcza. Tam w latach 1943 -1944 wikt i opierunek znalazł Jan Estkowski.

Folwark w Chrzęsnem należał od przeszło pięćdziesięciu laty do Wincentyny Karskiej. Sędziwa Pani mieszkała wraz z córką w XVII wiecznym pałacu, położonym śród starego parku. W czasie wojny kilkusethektarowym gospodarstwem administrował jej cioteczny wnuk i właściciel, sąsiedniego Ulaska – Adam Wiśniewski. Ten absolwent SGGW, inżynier leśnik i rolnik uczestniczył przed laty w szeregach 5 pułku ułanów w wojnie polsko – ukraińskiej 1918 roku. Niespełna dwa lata później był jednym z obrońców przedmościa warszawskiego przed bolszewikami. W czasie okupacji niemieckiej współpracował z kwatermistrzostwem obwodu. To on odpowiadał za współpracę obu majątków z AK.

Zarówno w Ulasku jak Chrzęsnem pracę otrzymywali też inni członkowie Armii Krajowej. Gajówka majątku Chrzęsne położona między obiema miejscowościami, była wielokrotnie miejscem koncentracji, punktem wypadowym dla miejscowych grup dywersyjnych. W folwarku Karskiej jako agronom – leśnik pracował oficer łączności, Edward Nowicki „Tyczka”. W Chrzęsnem odbywały się tzw. „grania”, czyli praca radiostacji tutaj zainstalowanej. Wspierając polskie państwo podziemne zarówno Wiśniewski jak i sędziwa Karska zdawali sobie sprawę, ile grozi im i ich rodzinom w razie jakiejkolwiek wsypy. Mimo wszystko pomagali członkom AK. Oprócz Edwarda Nowickiego i Jana Estkowskiego z dwoma opisywanymi majątkami związanych było jeszcze więcej nazwisk i pseudonimów. Wiadomo, że w Ulasku przebywał Stanisław Urbaniak „Trzaska”, szef placówki Somianka oraz Stanisław Wojciechowski. We wspomnieniach Jana Estkowskiego znajduje się informacja, że Wincentyna Karska dla potrzeb zakonspirowanych oddziałów kawalerii gotowa była oddać wszystkie konie z przypałacowych stajni. W tamtym czasach nie każdego było stać na takie poświęcenie.

 95 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.