Wołomin, miasto w powiecie radzymińskim w 1939 r. liczył około 17 tyś. mieszkańców – w tej liczbie ok. 1/5 stanowili Żydzi. Zostali oni prawie wszyscy wymordowani w 1942 r. W początkowym okresie okupacji fala ludności polskiej wysiedliina z terenów wcielonych do Rzeszy dotarła również i do Wołomina. W tym okresie liczba ludności w mieście nieznacznie wzrosła. Następnie w latach 1941-1944, aż do czasu wyzwolenia stopniowo nasiępowal ubytek ludności. Po wyzwoleniu Wołomin liczył już tylko ok. 8.500 osób.

W okresie międzywojennym Wołomin miał w dużej mierze zabudowę drewnianą, bez wodociągu i kanalizacji. Posiadał własna małą elektrownię. Dużą część domów oświetlano lampami naftowymi. W okresie międzywojennym były cztery szkoły powszechne, w tym jedna żydowska. Obejmowały one nauką około 88% dzieci w wieku szkolnym. Była też szkoła dokształcająca dla młodzieży uczącej się zawodów rzemieślniczych.Czytaj dalej

Mimo trudnych warunków okupacyjnych w jakich przyszło żyć mieszkańcom Wołomina, obok zbrojnego podziemia rozwijało się też tajne nauczanie. Tę działalność prowadzili członkowie ruchu oporu z narażeniem nie tylko własnego życia. Brało w nim udział wielu nauczycieli.

Okupant uważał, że naród polski pozbawiony oświaty będzie można w szybkim tempie sobie podporządkować i przeznaczyć tylko do ciężkich robót fizycznych. Nauka i wiedza stały się równie groźne dla wroga, jak i działalność zbrojnego podziemia.Czytaj dalej

Jan Sikorski (1896 – 1941)

Jan Sikorski  urodził się 25 listopada 1896 r. w Kurowie, w powiecie puławskim. Był synem Stanisława i Antoniny z Macewiczów.1

Po ukończeniu gimnazjum w Lublinie rozpoczął studia na Politechnice Warszawskiej, prawdopodobnie na Wydziale Mechanicznym. Po roku zrezygnował i w 1917 r. zapisał się na medycynę na Uniwersytecie Warszawskim. Wkrótce przerwał studia, aby jako ochotnik wziąć udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1918-1920 r. Służył w 7. Pułku Ułanów. Służbę wojskową zakończył w kwietniu 1921 r. w stopniu podchorążego. Został odznaczony Krzyżem Walecznych.Czytaj dalej

Józef Cichecki (1888 – 1953)

Mój ojciec Józef Cichecki urodził się 11 listopada 1888 r. w Łagiewnikach, w powiecie wieluńskim, z ojca Antoniego i matki Rozalii, jako pierworodny syn siedmiodzietnej rodziny. Ojciec Józefa Cicheckiego był leśnikiem i pełnił funkcję leśniczego najpierw w Kowalu, a potem w Telążni koło Włocławka.

Józef uczęszczał do szkoły powszechnej i średniej we Włocławku, a następnie ukończył Studium Samorządu Terytorialnego w Lipsku, w Niemczech. 26 października 1912 r. we Włocławku zawarł związek małżeński z Heleną z Michalskich. Na początku 1913 r. Cicheccy zamieszkali na Bródnie w Warszawie, gdzie Józef Cichecki podjął pracę jako sekretarz w Urzędzie Gminy. Funkcję tę pełnił do 31 marca 1919 r.Czytaj dalej

Stefan Ryszkowski (ur. 1918)

19 lutego 2007 r. harcmistrz Stefan Stanisław Ryszkowski został uhonorowany przez Radę Miejską w Wołominie medalem “Zasłużony dla Wołomina”.

W uzasadnieniu wniosku o przyznanie tego zaszczytnego wyróżnienia burmistrz Wołomina Jerzy Mikulski napisał:

Harcmistrz Stefan Ryszkowski swoje życie związał z Hufcem Wołomin ZHP. Współtworzył go z oddaniem i zaangażowaniem krzewiąc wśród kolejnych pokoleń Wołominiaków wartości takie jak: patriotym, braterstwo, przyjaźń, służba, wiara, praca, sprawiedliwość, wolność i pokój. Tradycyjne i uniwersalne wartości wpajał jako kodeks i styl życia młodym harcerzom, odnosząc się do aktualnych i nowoczesnych programów z nastawieniem na potrzeby i zainteresowania dzieci i młodzieży. W swym harcerskim powołaniu zawsze opierał się na normach kulturowych i etycznych wartościach chrześcijańskich. Kierował się zasadami harcerskiego wychowania, czyli czynną, pozytywną postawą wobec świata i drugiego człowieka, służbą Bogu, Polsce, bliźnim; przyjacielską i serdeczną postawą wobec innych oraz nieustannym kształtowaniem i doskonaleniem własnej osobowości.

Harcmistrz Stefan Ryszkowski przez 81 lat życia działał w ruchu społecznym kształtującym postawy i charaktery, jakim jest ZHP. Najpierw, będąc dzieckiem, później młodzieńcem, przyjął z pełną świadomością i odpowiedzialnością kodeks harcerski, aby później w dorosłym życiu wpajać go kolejnym pokoleniom. Jego zaangażowanie w duchu patriotycznym, wpajanie młodzieży prawd moralnych, wskazywanie im właściwej drogi życiowej, a także podkreślanie, że najważniejszy jest szacunek okazywany drugiemu człowiekowi, w pełni zasługuje na uhonorowanie medalem “Zasłużony dla Wołomina”.

Czytaj dalej

W drugiej połowie lat siedemdziesiątych, przy okazji wprowadzenia ustawy kombatanckiej, ujawniło się w Wołominie środowisko kombatanckie, które swoją przynależność organizacyjną wywodziło od ugrupowania “Powstańcze Oddziały Specjalne Jerzyki”.

Od tej pory można zaobserwować szereg intensywnych działań wołomińskich “Jerzyków”. Przejawem tej aktywności stało się uporządkowanie miejsc pamięci narodowej na terenie miasta Wołomina oraz Jerzysk, nadając im przy tej okazji “Jerzykowski” charakter. Równocześnie rozpoczęto szeroką akcje propagandową mającą na celu usankcjonowanie obecności tej organizacji w życiu konspiracyjnym Wołomina. Wówczas członkowie organizacji zaczęli spisywać wspomnienia podając, że w okresie okupacji należeli do “Jerzyków”. Równocześnie w Wołominie zaczęły pojawiać się proporczyki, a nawet szklanki gdzie wykorzystano symbolikę “Jerzyków”. Całokształt tych działań sprawił, że informacje o tej organizacji konspiracyjnej nabrały walorów “historycznych” i zostały uwzględnione przez zespół redakcyjny w “Dziejach Wołomina i okolic” wydanych w 1984 r. Pomimo rozgłosu jaki towarzyszył pojawieniu się “Jerzyków” w Wołominie, środowisko kombatantów nie zebrało wówczas i nie opracowało materiału, aby w sposób jednoznaczny i rzeczowy opisać przejawy swojej działalności w okresie okupacji.Czytaj dalej

Urodzony w 1902 r. w Feliksowie pow. Radzymińskiego, od młodzeńczego wieku bierze udział w ruchu ludowym. W 1918 roku należy do Kola Chłopskiej Młodzieży Gimnazjalnej w Warszawie i do Kółek Rolniczych swego powiatu. W tymże roku bierze udział w rozbrajaniu Niemców i oczyszczaniu Polski z okupantów. W 1920 r. walczy na froncie jako kanonier – zwiadowca artylerii. Od 1922 r. jest działaczem Polskiej Akademickiej Młodzieży Ludowej oraz Centralnego Związku Młodzieży Wiejskiej. W 1928 r. zostaje redaktorem „Wici” i prezesem Mazowieckiego Związku Młodzieży Wiejskiej „Wici” a potem kierownikiem Ogólnokrajowego Związku „Wici”.Czytaj dalej

W szóstą rocznicę zbiorowej egzekucji

Przed 6-ciu laty w małej osadzie podwarszawskiej, Zielonce, oddalonej o 11 km od stolicy, rozegrała się pierwsza w czasie okupacji tragedia, która zapoczątkowała straszną martyrologię narodu polskiego, trwającą przez długie lata tyranii hitlerowskiej. W chmurny ranek 11 listopada nieliczni przechodnie zauważyli na słupach i płotach osady ręcznie wypisane plakaty, rozklejone w związku z rocznicą święta niepodległości. W kilka godzin później miejscowość zaroiła się od niemieckiej żandarmerii, a na stację zajechały auta pancerne.Czytaj dalej

Lotem błyskawicy rozeszła się wieść po okolicznych wsiach o przybyciu Brygady Robotniczej do Ślężan nad Bugiem. Zewsząd gromadnie ciągnęły liczne rzesze okolicznych chłopów. Kwatera brygady zapełniła się. Jeden z robotników, ob. Kopczyński krótko zaznajomił zebranych z celem przybycia brygady. W przemówieniu swym podkreślił szczególnie moment ofiarnej współpracy szerokich sfer demokratycznego społeczeństwa polskiego. Praca ta bowiem w dużej mierze przyczynia się do szybszego wykonania jednej z najważniejszych obecnie reform społecznych. Znaczenie Reformy Rolnej w demokratycznym ustroju państwa wyjaśnił zgromadzonym członek Z.W.M. ob. Lenczewski. Po odczytaniu odezwy do ogółu ludności wsi, od partii i stronnictw ludowo-demokratycznych, wiec zakończono.Czytaj dalej

Wielka czterodniowa bitwa pancerna pod Wołominem, Radzyminem i Okuniewem

Znany niemiecki publicysta wojskowy, major Schafer opublikował na łamach prasy berlińskiej następujące sprawozdanie frontowe:

W przebiegu swej ofensywy rozpoczętej w dniu 18 lipca pod Kowlem, nieprzyjaciel po sforsowieniu Bugu uderzył w dwóch głównych kierunkach. Uderzenie północne kierowało się na Siedlce, wyznaczone zarazem jako punkt spotkania z grupą posuwającą się z Puszczy Białowieskiej przez Kleszczele w kierunku południowo-zachodnim. Zamierzone przez to dalekosiężne i podwójne otoczenie Brześcia nad Bugiem i wojsk niemieckich walczących w jego okolicach rozbiło się jednak o przeciwuderzenia niemieckie. Oprócz tej operacji, skierowanej z południowego wschodu na Siedlce, nieco dalej na południe odbywała się inna, mająca na celu szybkie osiągnięcie dwóch celów o wielkim znaczeniu taktycznym i operacyjnym. Zadaniem jej było sforsowanie łuku Wisły w okolicach Kazimierz—Puławy—Dęblin, i wreszcie obejście Warszawy od północy. Próbę okrążenia i szybkiego zdobycia Warszawy przez podwójne otoczenie łączono prawdopodobnie również z względami natury politycznej. Bolszewicy zamierzali oddać byłą stolicę Polski utworzonemu przez nich “polskiemu komitetowi wyzwolenia”, ażeby przez to samo wywrzeć nacisk na przebywającego w tym czasie w Moskwie Mikołajczyka. Uplanowany przez dowództwo sowieckie sukces, polegający na zaskoczeniu, został unicestwiony szybkim działaniem dowództwa niemieckiego, jaki dzięki dzielności i zręczności naszych wojsk.
Czytaj dalej

W Wołominie wydarzył się pierwszy w Polsce wypadek uwolnienia siłą pojmanych na roboty do Rzeszy i wymierzenia sprawiedliwej kary zdrajcom z policji granatowej i urzędów pracy. W czwartek 29 ub. m. grupą ludzi uzbrojona w karabin maszynowy, karabiny ręczne i granaty napadła na tamtejszy komisariat policji polskiej. Wywiązała się walka z policjantami, w czasie której jeden z policjantów został zabity. Lokal całkowicie zdemolowano, niszcząc wszystkie akta. Pobitych policjantów pozostawiono w zniszczonym lokalu.Czytaj dalej

W dniu 4.12.40 wkroczyło czterech podających się za urzędników Gestapo bandytów do pomieszkania sekretarza gminnego w Klembowie, powiat Warszawa, i rzekomo w poszukiwaniu za bronią przeprowadzili rewizję w mieszkaniu i urzędzie. W kancelarii wyciągnęli bandyci pistolety i zażądali wydania kasy gminnej. Zrabowali 5.832 zł. pieniędzy gminnych. Bandyci zaprowadzili następnie urzędnika do mieszkania sekretarza, obu tam za mknęli i ulotnili się. Czytaj dalej

Dziś istny szał, strzelanina w lasku, jakieś jeneralne manewry, po pojedynczych tygodniowych strzałach do centra strzelali, aż się rozlegało i dzieciaki z całych Lipin poleciały oglądać. Wracali ze śpiewem. Oczywiście po swojemu z przerwami w pół takt lub półtora prześpiewają, a potem pauzę 3-4 kroki, muszą się wysapać i znów 2 takty śpiewu.Czytaj dalej