Tam, gdzie powstał bunt

Na gminę Jadów spadać zaczęły dodatkowe świadczenia, bo gmina nie wywiązała się z zobowiązań — tak tłumaczono urzędowo. W istocie nie wywiązała się jedynie obszarnicza rodzina Kurnatowskich, gospodarująca na kilku folwarkach. Wobec tego owe obszarnicze manko podatkowe rozłożono „sprawiedliwie” na chłopów. To pierwszy powód. Drugi — to nigdy niezrealizowana „rychła” reforma rolna. Trzeci — nieopłacalność produkcji rolnej. Czwarty — języczek uwagi chłopskiej cierpliwości — to zdzierstwo przedsiębiorcy pobierającego wygórowane opłaty placowe.

Kronika Liceum Ogólnokształcącego w Wołominie – rok 1947/48

Należy nadmienić, że w roku tym rodzice nie płacili już czesnego, gdyż nauczyciele zostali przeniesieni na etat Państwowego Gimnazjum i Liceum im. Władysława IV w Warszawie, skąd pobierali pobory. Szkoła nasza jest w dalszym ciągu Szkołą Miejską, nie państwową. Matury w tym roku nie było, również kl. I Liceum z powodu małej liczby uczniów została rozwiązana, a uczniowie przeniesieni zostali do szkół warszawskich.