Na hucie “Vitrum” jest od niejakiego czasu przeprowadzana racjonalizacja pracy. Ażeby robotnicy nie zdołali się przeciwstawić szalonemu wyzyskowi stosuje się terror. Specjalny atak przypuszcza dyrekcja na członków naszej Partji.

Tak np. kowal pracujący w tej hucie, członek naszej Partji, został wyrzucony z pracy bo… nie chciał pracować dłużej ponad 8 godzin dziennie. Wówczas delegacja młodzieżowa udała się do prezesa Zw. Zaw. Szklarzy pp. Wacława Kowalskiego (socjalfaszysta) i jego zastępcy Radwana (też socjalfaszysta) domagając się by Zw. Zaw. interwenjował w tej sprawie. Panowie socjal-lokaje Kowalski i Radwan odpowiedzieli: „Nie chcemy się narażać na nieprzyjemności ze strony Dyrektora, a zresztą to trudna sprawa”. Wówczas wszczęliśmy szeroką akcję wśród robotników i młodzieży rob., żeby ogół się ujął za wydalonym.Czytaj dalej

Na Placu Górnośląskim odbyło się wspaniałe zgromadzenie, przemawiał tow. Brzozowski i inni.

Po jednomyślnym uchwaleniu rezolucji pochód ruszył przed stację kolejową, gdzie premawiał tow. Piątkowski, a stamtąd przed lokal P.P.S., gdzie został rozwiązany po przemówieniu tow. Brzozowskiego i Piątkowskiego.

W pochodzie wzięło udział około 2-ch tysięcy osób.Czytaj dalej

Towarzyszki i Towarzysze! Obywatele miasta Wołomina!

W dniu 14 kwietnia r. b. odbędą się wybory do Rady Miejskiej Wołomina. Do walki wyborczej staje endecja, B.B. i sprzymierzeni z endecją K.K.S.-owcy.

Od kilku lat spółka kakaesu i endecji rządziła miastem Wołominem. Na spółce tej tragicznie wyszły masy robotnicze i pracownicze naszego miasta.

Nazewnątrz w masach K.S.S.-owcy robili najobrzydliwszą demagogję, a jednocześnie endecja załatwiała swoje interesy prywatne. Pan Nasfeter, kandydat endeckiej listy, ułatwiał sobie przeprowadzzenie szosy przez własne tereny, aby podnieść cenę tych placów, które parcelował. Pomagał mu w tem wódz K.K.S.-u, p. Derma, ławnik Magistratu. Ten sam p. Derma nie umiał, czy nie chciał przeciwstawić się p. Szafrankowskiemu, który zwalczał budowę szkoły, uważając, że “zbyt duże” kredyty na budowę szkolnictwa wyznaczać pragnie samorząd. Wręcz na posiedzeniu Magistratu p. Szafrankowski oświadczył, że za dużo pieniędzy przeznacza się na budowę szkoły. Bo gdy masy ludowe będą uświadomione, to skończy się panowanie endecji i przestanie ona prowadzić na swym pasku masy robotnicze.

A jednocześnie w tym samym czasie, gdy endecy, przy poparciu K.K.S.-owych Dermów załatwiali swoje geszefciki, w środku miasta istniały nieuregulowane ulice, gnojówka i ośrodki zarazy, szerzące choroby i gubiące proletarjat.Czytaj dalej

Gazeta Robotnicza - nr 81, 6 kwietnia 1928

Płace i warunki pracy robotników hut szklanek w Wołominie pod Warszawą są tak katastrofalnie marne, że przeglądając listę płac obu hut wołomińskich. “Vitrum” i “Praca” oczom się wierzyć nie chce. Dość stwierdzić, że ojcowie, jedyni żywiciele licznych rodzin — robotnicy placowi, pomoc i obsługa wanny w hucie “Vitrum” zarabiają dziennie od 1.90 zł. do 5 zł., przyczem najczęściej spotykana płaca nie przekracza 3 zł za dniówkę.Czytaj dalej

Frakcja P. P. S. w Radzie Miejskiej m. Wołomina na posiedzeniu w dn. 29 stycznia b. r. wysunęła kilka wniosków, jako to: w sprawie podniesienia budżetu szkolnego, uruchomienia przedszkola w Wołominie, dożywiania niezamożnych dzieci w miejscowej szkole powszechnej, uruchomienia robót inwestycyjnych, przy których znaleśćby mogli pracę miejscowi bezrobotni, wprowadzenia stałej inspekcji sanitarnej w mieście, wreszcie wniosek — zmniejszenia pensji burmistrza Czajkowskiego.Czytaj dalej

Prowokacyjne zarządzenia władz powiatowych. Krwawy wiec monarchistyczny. Pokrzywdzenie miejscowych władz policyjnych.

W nocy z dn. 12 na 13 maja r. b. Komendant Posterunku Policji w Wołominie otrzymał od Komendanta Powiatowego w Radzyminie polecenie dokonania rewizji i aresztowania osób, rzekomo politycznie podejrzanych, a będących członkami Stowarzyszeń Kulturalnych, oraz Radnego miasta Wołomina. Równocześnie zaś Dowództwo Sztabu Gen. wydało rozkaz zaniechania bezpodstawnych aresztowań. Ponieważ miejscowi “podejrzani” zachowywali się zupełnie spokojnie i nie przejawiali absolutnie dążeń do wywołania jakich bądź wystąpień, policja ograniczyła się tylko do nadzoru nad nimi, a rewizji i aresztowań zaniechała.Czytaj dalej

W przededniu święta majowego późnym wieczorem dokonano rewizji (w poszukiwaniu broni i dowodów działalności antypaństwowej (!) w lokalu, w którym mieszka przewodniczący Warszawa-Podmiejska, tow. Janusz Pryliński, i w mieszkaniu członka komitetu miejscowego, tow. Józefa Hoffa. Rzecz prosta, nic nie znaleziono. Rewizja, jak krążą słuchy, dokonana została bez współudziału miejscowych czynników policyjnych, jedynie na zlecenie władz wojewódzkich z Warszawy.Czytaj dalej

Staraniem Członków Komitetu Miejscowego P.P.S. w Wołominie, zwołano w dniu 3 b.m. konferencję w sprawie Rady Miejskiej m. Wołomina, na którą zaproszono przedstawicieli wszystkich organizacji oraz wybitniejszych działaczy społecznych. Kiedy przedstawiciele ugrupowań prawicowych w swych przemówieniach ujmowali gospodarkę jako domenę dla swych działań, nasi tow. dowodzili, że Rada Miejska iść winna po linji interesów wszystkich mieszkańców, a przedewszystkiem szerokich mas pracujących, stanowiących w Wołominie 90 procent ludności.Czytaj dalej

Radzymińskie chyba już do historji przejdzie Takiego ogólnie wziąwszy, zwyrodnienia moralnego, zachłanności w pogoni za pieniądzem, karciarstwa, rozpusty i pijaństwa jeżeli gdzie się znajdzie w Polsce, to chyba z wielkim trudem. A jako wynik tych „zalet”, to obojętność na sprawy społeczne i narodowe, rozwój przesądów, niechęć do oświaty i podejrzliwość względem tych, co chcieliby miejscowemu życiu nadać inny kierunek.Czytaj dalej

MARKI. — Dawniej, 10 lat temu, były tutaj tylko cegielnie, lecz gdy nabyli je pp. Briggs i Posselt, założyli ogromną przędzalnię wełny, zatrudniającą 2 tys. ludzi, z tych trzy czwarte kobiet. Warunki pracy w tej fabryce są następujące. Robota się rozpoczyna o godzinie pół do 6-ej rano i trwa do godziny 7-ej i 15 minut wieczór, z przerwami na obiad 45 minut i śniadanie 30 (więc 12 i pół godzin) czyli tygodniowo 75 godz. Zresztą pp. fabrykanci i z tej krótkiej przerwy starają się urwać co się da tylko. Toteż czas użyty na rewidowanie każdego wychodzącego robotnika, nie liczy się wcale, a zauważyć trzeba, że z powodu wadliwego urządzenia wyjścia i zapewne z powodu ekonomii na portyerów, wyjście odbywa się nader powolnie; dalej od śniadania urywają 5 minut, niby na czas potrzebny na przejście od portyera do miejsca roboty, i przy chodzący cokolwiek później płacą kary od 10 kop.Czytaj dalej