Kościół i parafia w latach okupacji hitlerowskiej 1939-1945

Wojska niemieckie wkroczyły do Marek 14 września 1939 r., rozpoczynając trwającą dokładnie 5 lat okupację osady1. Okupacja Marek przez władze niemieckie nie spowodowała jednak zaprzestania działalności przez kościół i parafię marecką. Działalność ta trwała prawie przez cały czas wojny, pomijając kilkumiesięczny okres przerwy od początku września 1944 do początków lutego 1945 r.2 Przez cały czas okupacji, kościół spełniał swoje duszpasterskie funkcje. Księża udzielali sakramentów: chrztu, bierzmowania, małżeństwa; jeździli z ostatnim namaszczeniem do chorych, chowali zmarłych, przwodniczyli w akcjach na rzecz najbardziej poszkodowanych przez wojnę parafian3.Czytaj dalej

Katolickie Stowarzyszenie Męskiejako jedna z organizacji dzialajacych przy parafii pw. Św. Izydora - Oracza w Markach.. W środku przy sztandarze proboszcz ks. Teodor Jesionowski. Fot. lata 30 XX w.

Parafia w latach 1918-1939

W okresie dwudziestolecia międzywojennego kościół i parafia marecka działały bardzo prężnie zarówno w aspekcie organizacji i prowadzenia życia duchowego wśród mieszkańców jak i w sensie
materialnym – rozrost terytorialny, przeprowadzenie wielu inwestycji, nowe nabytki w wyposażeniu Świątyni. Dzięki staraniom ks. Budzejko pracę w parafii rozpoczął w początkach lutego 1918 r. jej pierwszy wikariusz- neoprezbiter, Ks. Eugeniusz Targoński1.Czytaj dalej

Katolickie Stowarzyszenie Męskiejako jedna z organizacji dzialajacych przy parafii pw. Św. Izydora - Oracza w Markach.. W środku przy sztandarze proboszcz ks. Teodor Jesionowski. Fot. lata 30 XX w.

Ksiądz Teodor Jesionowski urodził się dnia 30 października 1890 roku we wsi Ozarnowo, par. Goworowo w pow. ostrołęckim. Rodzice jego byli to ludzie prości ale zacni i religijni, cieszący się nieposzlakowaną opinią. Jego ojciec pełnił obowiązki gajowego-leśnika i był ogromnie szanowany przez swego pracodawcę. Teodor był siódmym z kolei dzieckiem, a było u rodziców ich jedenaścioro. Pochodził więc z rodziny licznej i niezamożnej. Jeszcze jako małe dziecko odznaczał się łagodnością i dobrocią, był cichy i posłuszny. Matka jego opowiadała, że gdy poszła z małym Teodorkiem do kościoła to ludzie zwracali na niego szczególną uwagę, gdyż swoim skromnym wyglądem przypominał aniołka, klęczał grzecznie z rączkami złożonymi do modlitwy i rozrzewniał szczególnie matki, które zazdrościły pani Jasionowskiej takiego synka.Czytaj dalej

W niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym Dachau do roku 1945 było osadzonych 1780 księży. Uwięzienia nie przeżyło 868. Jednym z nich był ks. Jan Golędzinowski, polski kapłan rzymsko-katolicki, działacz niepodległościowy i społeczny. Jego męczeńska śmierć jest zaledwie ostatnim elementem jego świętości. Kim był przedwojenny proboszcz z Wołomina i Targówka?Czytaj dalej

Kapliczka na placu Marka

Ofiarodawcą placu, na którym najprawdopodobniej w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia mieszkańcy Marek zbudowali kapliczkę był nieznany nam bliżej z nazwiska – Marek. Stąd później mówiono o kapliczce na placu Marka. Kapliczka usytuowana była u zbiegu dzisiejszych ulic Piłsudskiego i ks. Bandurskiego. Front kapliczki był murowany i ozdobiony wieżyczką, dach pokryty był dachówką pochodzącą z fabryki w Pustelniku, reszta budowli wykonana była z drewna31.Czytaj dalej

Święto Zmartwychwstania Pańskiego to najważniejsze święto dla chrześcijan na całym świecie. Od wieków artyści próbowali zgłębiać te tajemnice, tworząc wybitne dzieła sztuki – w malarstwie, rzeźbie czy to architekturze. Takim swoistym dziełem sztuki na terenie powiatu wołomińskiego jest bazylika mniejsza pw. Świętej Trójcy w Kobyłce. Dzieło wyjątkowe zarówno pod względem artystycznym, jak i architektonicznym, które prawie od trzech wieków budzi podziw miłośników i znawców sztuki oraz wiernych. Dziś świątynia ta świeci pełnym blaskiem tak jak za czasów jej fundatora bp. Marcina Załuskiego. Przez dziesiątki lat nazywana była „malowaną Biblią”, gdyż pokryto ją zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz malowidłami figuralnymi.Czytaj dalej

Ur. 1870 – zm. 22 VII 1938 w Warszawie.

Cadyk w Wołominie, s. Tauba Jechezkela ben Cwi Hirsza i Miriam Adel, brat Dawida, Ruchli i Solomona; wnuk Ezechiela Tauba – założyciela dynastii chasydzkiej z Kazimierza Dolnego; mąż córki cadyka Dawida Rabinowicza z Szydłowca – Lei; ojciec Jochewed, Nechany Katz, Reizel, Malhy, Chawy, Efraima, Dawida, Jacuba, Icchaka; teść cadyka Emanuela z Przedborza i cadyka Josefa Perlowa z Mińska Mazowieckiego. Od 1904 cadyk w Wołominie, kompozytor muzyki chasydzkiej.Czytaj dalej

Kobyłka należy do najstarszych miejscowości na Mazowszu na terenach na wschód od Wisły. Rozwój osadnictwa w tym miejscu był ściśle związany z przyjęciem przez Polskę chrześcijaństwa. Gdy w 966 roku Mieszko I wraz z dworem przyjmował chrzest, ziemie na prawym brzegu Wisły niemal bezludne wciąż pokrywały rozległe puszcze i bagna i tylko gdzieniegdzie, głównie w pobliżu rzek, można było natknąć się na niewielkie osady. Pierwsze biskupstwo w Płocku, które swym zasięgiem objęło również nasz region, ustanowił król Bolesław Śmiały w roku 1075. Odtąd na terenach leśnych trwa intensywna akcja kolonizacyjna. W wyniku nadań książęcych bądź kościelnych rozpoczyna się karczowanie lasów. Książę, który był faktycznym właścicielem tych ziem, oddawał w dzierżawę bądź sprzedawał działy nadające się do zamieszkania swoim urzędnikom oraz drobnej szlachcie, która przenosiła się tu z zachodniego Mazowsza.Czytaj dalej

Ważniejsze darowizny na rzecz kościoła i parafii

Z lipca 1919 r. pochodzi akt darowizny gruntu w ilości 4 morgów i 15 prętów (tj. około 2,5 h – RK) z przeznaczeniem na potrzeby parafii św. Izydora w Markach. W odpisie tegoż aktu czytamy: E. Briggs i S-ka w Markach, – Pan Alfred Briggs oddaje na wieczystą własność parafii rzymsko-katolickiej św. lzydora w Markach, działkę ziemi przestrzenią cztery morg dziewiętnaście prętów, granicząca: od wschodu z gruntami Paciorkowej od zachodu z gruntami Mańków, od południa z drogą wiodącą z Marek do Siwek i od północy z rzeką Zonzą (tak też w tamtych czasach nazywano rzekę Długą – RK). Darowiznę parafia przyjęła wdzięcznością, a sam akt potwierdzono wpisem do księgi wieczystej9.Czytaj dalej

W 1914 r., po wybuchu pierwszej wojny światowej, Aaron Mendel przeprowadził się wraz z rodziną do Warszawy, gdzie pozostał do śmierci w 1934 roku. Ponieważ nie miał syna, słynny ród Gutermanów wygasł. Na następcę rabiego Mendele chasydzi z Radzymina wybrali jego siostrzeńca Jakowa Arie Morgenszterna – rabina z Wyszkowa. Nowy przywódca przybył do miasta w 1934 r. i wznowił działalność jesziwy oraz dworu rabinackiego. Był on ostatnim radzymińskim cadykiem – zginął podczas drugiej wojny światowej.Czytaj dalej

Baza materialna i miejsca kultu

Aspekt ekonomiczno-finansowy funkcjonowania parafii

W okresie sprawowania probostwa przez ks. T. Jesionowskiego (1931- 1947) dokonano w zagadnieniu finansów kościelnych wielu reform. Do jednej z nich należy zaliczyć reformę w uposażeniu służby kościelnej. Do tej pory bowiem organista i kościelny wynagrodzenie dla siebie pobierali od interesantów; z dniem 1 grudnia 1931 r. Pensje miesięczne pobierali już bezpośrednio z kasy parafialnej. Wysokość wynagrodzenia została ustalona przez ks. proboszcza w porozumieniu z Radą Parafialną.Czytaj dalej

W Archiwum Diecezjalnym Płockim zachował się dokument – sprawozdanie z wizytacji parafii Dąbrówka. Ze względu na dużą wartość historyczną przytoczono tu obszerne jego fragmenty:

„Wizytacja generalna kościoła dąmbrowskiego w województwie mazowieckim, ziemi nurskiej, powiecie kamienieckim, dekanacie radzymińskim leżącego. Według artykułów wydanych przez Jo Xcia JMC Michała Jerzego Ciołka Poniatowskiego, biskupa płockiego, odprawiona przez JW JMC księdza Marcina Ignacego Krajewskiego kościołów katedralnego płockiego kanonika parafialnych zambrowskiego, nowogrodzkiego proboszcza, wizytatora generalnego dekanatu radzymińskiego. Dnia – Miesiąca grudnia roku 1775.”[1]

Czytaj dalej

Erygowanie parafii

Od chwili wybudowania kościoła, zarządzający nim rektorzy czynili starania u władz kościelnych o nadanie samodzielności parafialnej. Centrum życia religijnego przeniosło się bowiem z peryferyjnie położonego Grodziska do rozwijających dynamicznie Marek. Jednak dopiero zabiegi ks. Dominika Budzejko spowodowały, że na progu rodzącej się niepodległości starania te zostały uwiecznione sukcesem. Należy tu wspomnieć o liście ks. rektora z 22 sierpnia 1917 r. skierowanego do ówczesnych władz kościelnych, w którym uzasadnia potrzebę powołania w Markach samodzielnej parafii. Ze względu na wagę tegoż listu i jego skutek pozwolę sobie zacytować go w całości, zachowując ówczesną pisownię70.Czytaj dalej