Przynieśliśmy plon, z całego pola zbiór. To srebro, to złoto, przynieśliśmy z ochotą. Zżęli, związali, gospodarzom w ręce oddali.

Janina Kujawska z Łochowa120

Na terenie powiatu radzymińskiego, kończąc charakterystykę statystyczną z 1921 roku, w majątkach ziemskich pracowało 731 pracowników (tzw. służby) stałych, a 268 osób jako siła najemna sezonowo, najczęściej do prac żniwnych, wykopów, zbiorów owoców, warzyw itp.121 Tak jak na przełomie wieków, tak i w latach 20. XX wieku płace robotników rolnych (stałych), zatrudnianych w majątkach nie były wysokie. Różnice pokazuje poniższa tabela. Dane mówią o wypłacie pieniężnej, a jeszcze pracownicy ci otrzymywali wynagrodzenie w naturze, w postaci tzw. ordynarii. Dzień pracy w polu wynosił 10 godzin, 20 minut.Czytaj dalej

11 lipca 1932 roku w Jadowie rozegrały się tragiczne wydarzenia, w wyniku których zginęło i zostało rannych wiele osób. Opinia publiczna była nimi zbulwersowana i podzielona. Zażarta dyskusja toczyła się na łamach prasy w całym kraju. Po wojnie cała sytuacja została wykorzystana przez propagandę nowej władzy, czego pamiątką jest stojący do dzisiaj w Jadowie monument. Co się stało tego lipcowego popołudnia 1932 r. w Jadowie?Czytaj dalej

W czasach nowożytnych

Wołomin

Jeszcze przed inkorporacją Mazowsza do Korony (1526) Wołomin był drobną wsią szlachecką, podobną do wielu innych na Mazowszu. W wieku XVI mieszkało w niej 25-30 osób. Tereny zalesione, bagienne, trudno dostępne. W okolicy powstawały nowe osady, a wołomińska wieś aż do połowy XVIII w. żyła w warunkach prymitywnej gospodarki rolno-leśnej. Wśród właścicieli Wołomina historia odnotowuje rodzinę de Volumin – Woł(u)omińskich, panowali oni jeszcze w XVIII wieku, ale w drugiej jego połowie wioskę sprzedali Nakwaskim. 76 Oni z kolei odstąpili ją (1794) świeżo nobilitowanemu (1793) mieszczaninowi warszawskiemu, Wawrzyńcowi Meyerowi.77

Czytaj dalej

Dokument, częściowo fabularyzowany, opowiada historię powstania pierwszej chłopskiej gazety na Mazowszu. Dwutygodnik, a później tygodnik “Siewba” ukazywał się od jesieni 1906 r. do wiosny 1908 i to w języku polskim.

Czytaj dalej

Dzisiaj Radzymin posiada domów ze 200, (w tem kilkanaście murowanych), mieszkańców zaś do półsiódma tysiąca, (w tem prawie 2/3 żydów). Jest on połączony z Warszawą drogą bitą, zbudowaną więcej niż przed laty 70, a od lat 5 jest połączony i, pierwszą w naszym kraju, kolejką podjazdową marecką, ułożoną na jednej stronie tej samej drogi bitej, a stanowiącą prywatną własność Towarzystwa Akcyjnego, którego głównym akcyonaryuszem jest obywatel miasta Warszawy, pan Julian Różycki. Kolejka odchodzi stąd do Warszawy osiem razy dziennie, a cała podróż trwa nieco więcej, niż godzinę. Słusznie tedy mieszkańcy Radzymina uważają dzisiaj Radzymin za przedmieście Warszawy.Czytaj dalej

Jadów wzmiankowany jest w źródłach już w pierwszej połowie XV w. Był wtedy niewielką osadą położoną wśród lasów Puszczy Jadowskiej (nazwa późniejsza). Stanowił własność książąt mazowieckich, a po przyłączeniu Mazowsza do Korony w 1526 r. – własność królewską. W drugiej połowie XVII w. był siedzibą starostwa niegrodowego, tj. dzierżawą starosty, nie mającego uprawnień do sprawowania władzy w imieniu monarchy na podległym mu terenie (administracyjnej, wojskowej ani sądowniczej). Z tytułu dzierżawy wpłacał on do skarbu królewskiego teoretycznie 3/5 dochodów z majątku, a na utrzymanie wojska kwarcianego – 1/5. Sam pobierał 1/5 dochodów. W praktyce dochody starosty były dużo większe, a króla mniejsze. W drugiej połowie XVIII w. Jadów został nadany podczaszemu mielnickiemu Janowi Kuczyńskiemu, następnie za generałowi Karolowi Skarbkowi Malczewskiemu (1702-1805), dowódcy dywizji wielkopolskiej w latach 1783-1790.Czytaj dalej

Na każdy pociąg od strony Warszawy czeka w Urlach autobus PKS, ale trzeba do niego biec wyciągniętym kłusem, żeby się wcisnąć, bo do Jadowa, jakby nie było, ponad 4 km a pasażerów wielu. Najgorzej jest w środę, dni targowe. Mimo iż połowa pracujących mieszkańców gminy zatrudniona jest w rolnictwie, to z tej drugiej połowy zaledwie kilka procent pracuje w miejscowych przedsiębiorstwach i placówkach usługowych. Reszta dojeżdża do Warszawy, Tłuszcza, Wołomina. Niektórzy wstają po godz. 24, bo pierwszy pociąg z Urli wyjeżdża o 3.30 i tylko tym można zdążyć na I zmianę.Czytaj dalej

– Ojca nie ma, pojechał do młyna — mówi sołtysówna, odwracając się od telewizora, w którym właśnie „idzie” wykład z fizyki o obwodach elektrycznych. — Ale lada chwila wróci — dodaje — bo o siedemnastej jest spotkanie z posłem w szkole.

Naczelnika gminy też nie ma. O czwartej skończył urzędowanie i skoczył do domu odległego o dwa kilometry, zjeść coś i przebrać się przed zebraniem. Za to obok na posterunku MO jest 2 milicjantów. Chociaż nowa gmina obejmuje 28 wsi, posterunek MO (trzyosobowy) musi obsłużyć 53 wsie, a że wczoraj były dwa wesela w Karpinie i Marianowie, trzeba zajrzeć, co się tam dzieje. Nie ma czasu na spotkanie w szkole…Czytaj dalej

Obielony i wygładzony śniegiem, olbrzymi pl. Dreszera wydaje się chyba jeszcze większy, niż w rzeczywistości. Gdzieś prawie w środku sterczy patyk pekaesowego przystanku. Dalej przysadzista bryła pomnika, na nim czarna tablica z napisem ze złotych liter: „W Jadowie 11.VII.1932 r. chłopi wystąpili przeciw wyzyskowi i uciskowi obszarników i kapitalistów. Od kul policji padli…” — tu 4 nazwiska mieszkańców okolicznych wsi. Plac noszący imię generała, który się tu w Jadowie, w 1889 r. urodził, zmieni się w przyszłości w skwer i plac zabaw dla dzieci. Wtedy też wyrosną na nim pawilony handlowe i pawilon Domu Książki, stacja PKS („no raczej przystanek”), a obok kawiarnia („ale to już w dalszej przyszłości”).Czytaj dalej

Inne gromady nie chcą pozostać w tyle

Dzień 17 października br. był wielkim świętem dla chłopów ze zniszczonej podczas działań wojennych, wsi Wólka Radzymińska w woj. warszawskim. W dniu tym mało i średniorolni chłopi odstawili zbiorowo manifestacyjnie do punktu skupu w Radzyminie resztę zboża z dostaw zaplanowanych na rok gospodarczy 1950-51. W ten sposób chłopi z Wólki Radzymińskiej wykonali podjęte niedawno na zebraniu gromadzkim zobowiązanie dla uczczenia 35 rocznicy wielkiej Rewolucji Październikowej. Zobowiązanie obejmowało również naprawę 800-metrowego odcinka drogi.Czytaj dalej

Jadów, 18 sierpnia

Od wczesnego rana wszystkimi drogami i ścieżkami prowadzącymi do Jadowa w pow. radzymińskim ciągnęły furmanki chłopskie. To chłopi zwozili zboże na punkty skupu. Na rynku w Jadowie do Komitetu Gminnego PZPR co chwila wchodzili sołtysi i przedstawiciele różnych gromad meldując:

— Gromada Sulejów przyjechała.

-— Jest już gromada Borzymy — w 100 proc.

— Są gromady Wójty i Sitne, jest Dembe i Nowy Jadów.Czytaj dalej

Radośnie i manifestacyjnie, pod hasłem walki o pokój, obchodziły miliony pracujących chłopów tradycyjne Święto Ludowe. Specjalnie uroczysty przebieg miał obchód Święta Ludowego w Jadowie woj. warszawskie. Oto fragment występu jadowskiego artystycznego zespołu młodzieżowego.Czytaj dalej

Pachniało tatarakiem, ścielącym cię na placu w środku miasteczka, na szosie wiodącej do Warszawy, na ścieżkach, po których snuli się ludzie. Setki nóg zmiatały więdnące szybko łodygi, a koła umajonych samochodów roztrząsały je na boki. Ciżba parła na placyk pod szkołą, mijając kościół, gdzie pod murem zakrzepłe nieruchomo starowinki odmawiały różaniec przed sumą. Pod szkołą wśród ustawionych, świeżo ściętych brzózek tak zielonych, jak sztandary zawieszone nad portretami zaaferowany chłopak osłaniał czapką mikrofon, do którego właśnie przemawiał poseł Wąsik.Czytaj dalej