Ząbki otrzymały prawa miejskie 30 lat temu, ale ich historia jest znacznie dłuższa, liczy ponad cztery, a może prawie pięć wieków. Teren dzisiejszych Ząbek zamieszkany był już w pradziejach, o czym świadczą materiały archeologiczne z epoki mezolitu, a więc z okresu 8000-4500 lat przed naszą erą, a następnie z okresu kultury ceramiki sznurowej, obejmującej ogromne obszary Europy między Renem i Dnieprem oraz Bałtykiem, Morzem Czarnym i Dunajem. Także w okresie lateńskim i wpływów rzymskich, a więc w pierwszych wiekach naszej ery, teren Ząbek leżał w strefie osadnictwa ludzkiego w dolinie Wisły.Czytaj dalej

Dwa są — czy raczej: — były — majątki ziemskie opodal Tłuszcza, które dobrze znałem dawnymi laty, a to mniejszy Ulasek nad rzeczką Cienką (cienką w istocie) oraz spore dobra Chrzęsne przy Postoliskach. (…) Ulasek zresztą opisywał tu także jego dzisiejszy dziedzic, gdyby brać rzecz formalnie, a więc syn ostatnich właścicieli, moich wujostwa, Zdzisław Wiśniewski. Sukcesor całkiem abstrakcyjny, dodajmy, albowiem reforma rolna roku 1944 oddała ziemię ulaskową z jednej strony gospodarzom ze wsi Stryjki, z drugiej wsi Ołdaki, te dwa sioła więc spotkały się na terenie byłego majątku, sam zaś majątek automatycznie „wyparował z mapy”… Był wprawdzie projekt okolicznych mieszkańców, aby szkołę, zbudowaną na miejscu spalonego dworu nazwać szkołą w Ulasku, lecz chyba się to nie przyjęło i tym trybem miano to praktycznie zanikło.Czytaj dalej

My, ziemianki powiatu radzymińskiego (…) postanawiamy jednomyślnie, w zgodzie i jedności służyć Ojczyźnie w miarę sił i możności, pracować nad podniesieniem oświatowem, społecznem i gospodarczem kraju i okolicy (…)

Janina Skarbek-Kruszewska143

Ta górnolotna, ale zapewne z serc płynąca deklaracja padła w Radzyminie w dniach 17 marca i 17 kwietnia 1921 roku podczas „zgromadzenia wstępnego” Koła Ziemianek powiatu radzymińskiego. Zrzeszanie się ziemian w organizacjach rolniczych miało tradycję jeszcze dziewiętnastowieczną. Stowarzyszenia ziemiańskie powstawały w celu podniesienia poziomu rolnictwa, hodowli i gospodarki leśnej. Zaczęło się jednak od bankowości. Towarzystwa Kredytowe Ziemskie (TKZ), w których chętnie i zarazem z konieczności, ziemianie brali kredyty hipoteczne w drugiej połowie XIX i w XX wieku, pozwalały wprowadzić w działalność rolniczą zdrowe zasady ekonomiczne. Ich podstawą była specyficzna (bo zależna od długiego cyklu produkcyjnego) bankowość rolnicza.Czytaj dalej

W czasach nowożytnych

Wołomin

Jeszcze przed inkorporacją Mazowsza do Korony (1526) Wołomin był drobną wsią szlachecką, podobną do wielu innych na Mazowszu. W wieku XVI mieszkało w niej 25-30 osób. Tereny zalesione, bagienne, trudno dostępne. W okolicy powstawały nowe osady, a wołomińska wieś aż do połowy XVIII w. żyła w warunkach prymitywnej gospodarki rolno-leśnej. Wśród właścicieli Wołomina historia odnotowuje rodzinę de Volumin – Woł(u)omińskich, panowali oni jeszcze w XVIII wieku, ale w drugiej jego połowie wioskę sprzedali Nakwaskim. 76 Oni z kolei odstąpili ją (1794) świeżo nobilitowanemu (1793) mieszczaninowi warszawskiemu, Wawrzyńcowi Meyerowi.77

Czytaj dalej

Wieś Chrzęsne koło Tłuszcza wzmiankowana jest po raz pierwszy w źródłach w 1525 r. Była wówczas własnością Jana Wojsławskiego, kanonika płockiego i warszawskiego, pisarza ziemskiego łomżyńskiego. Jego nagrobek znajduje się do dzisiaj w katedrze łomżyńskiej. W XVII w. właścicielem Chrzęsnego był Stefan Dobrogost Grzybowski, syn podkomorzego warszawskiego Mikołaja, w 1613 r. wzmiankowany jako dworzanin i stolnik króla Zygmunta III Wazy. Później Grzybowski został starostą kamieńczykowskim (Kamieńczyka koło Wyszkowa), a w 1620 r. podkomorzym warszawskim. W 1623 r. awansował na urząd starosty warszawskiego, w końcu 1633 r. został kasztelanem lubelskim, a więc i senatorem. Wywodził się ze starego rodu szlacheckiego herbu Prus spod Mławy. Zmarł po roku 1644. W Chrzęsnem zbudował sobie w 1635 r. murowany pałac późno renesansowy, zachowany do dzisiaj. Żonaty był z Marią Joanną Petigerówną, córką barona Sebastiana Petigera, damą dworu królowej Konstancji Habsburżanki, drugiej żony Zygmunta III Wazy.Czytaj dalej

Przystępując do pracy nad dziejami polskiego ziemiaństwa wypada zwrócić uwagę na kilka aspektów, które mówią o specyfice tego środowiska, a przez to i badań nad nim. Problemem wysuwającym się na pierwszy plan od zawsze jest definicja ziemiaństwa, sformułowanie której przysparza trudności. Już pionierka badań nad historią ziemiaństwa, prof. Janina Leskiewiczowa (1917-2012) pisała, że termin ziemiaństwo jest nie precyzyjny i wieloznaczny oraz w treści historycznie zmienny.20

Czytaj dalej

Źródła i literatura tematu

Ziemiaństwo dawnego powiatu radzymińskiego nie stanowiło dotychczas przedmiotu kompleksowych badań historycznych. Przyczynki, wplatane w szerszą historię regionu są, ale nie ma ich za wiele.

O małym dotychczas zainteresowaniu historią ziemian powiatu radzymińskiego może świadczyć również fakt, że poza nielicznymi wzmiankami i biogramami rodzin Dzierzbickich z Niegowa, Arkuszewskich z Krubek i Sulikowskich z Dębinek1 – tematyka ta nie znalazła się w słowniku Ziemianie polscy XX wieku pod redakcją prof. Janiny Leskiewiczowej, a potem prof. Tadeusza Epszteina. Biogramy tam zamieszczane przygotowują najczęściej przedstawiciele konkretnych rodzin ziemiańskich i naukowcy, w tym regionaliści.Czytaj dalej

Oddział warszawsko-radzymiński Zw. zaw. rob. rolnych komunikuje nam: Obszarnik Wacław Dzierzbicki, brat inspektora pracy 14-go obwodu, dotychczas nie zna jeszcze praw obowiązujących obszarników, pomimo, że brat jego jest inspektorem na pow. radzymiński, gdzie Dzierzbicki posiada własność ziemską. W miesiącu maju r. b. obszarnik wydalił robotnicę z pracy, dniówkową, poczem wezwał jej brata Jana Jaworskiego, ordynarjusza i oświadczył, że już nie ma pracy, ponieważ siostra została wydalona. Kiedy Jaworski oświadczył, że jest niezależny od rob. dniówkowego i nie może ponosić odpowiedzialności za wykonywanie roboty przez siostrę, rządca rzucił się na pracownika i wyrzucił go za drzwi. Robotnik zwrócił się natychmiast do komisji rozjemczej, lecz p. Dzierzbicki udał się do sądu pokoju w Jadowie, gdzie jest sędzią ziemianin; p. inspektor Dzierzbicki nie przyjął sprawy na komisję rozjemczą i w dn. 28 czerwca r. b, sprawa znalazła się na wokandzie sądu pokoju w Jadowie, W rezultacie robotnik został zasądzony na 1 tydzień aresztu, rozwiązanie umowy i eksmisję, a sędziwy ojciec robotnika na 2 tygodnie aresztu za to, że poszedł bronić syna. i w sprawie tej Jaworski założy apelację. Nadmienić również musimy, że p. Dzierzbicki nie stosuje się do umów zbiorowych.

Robotnik
centralny organ P.P.S.
R.29, nr 178, 3 lipca 1923

Każdy rozważny człowiek a dobry Polak stara się o to, żeby w narodzie była jak największa zgoda, bo wiemy przecie, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje. Ale są między nami tacy, dla których zgoda jest szkodliwa, bo z niezgody mogą ciągnąć zyski dla siebie i bogacić się cudzym kosztem. Tacy ludzie, zamiast godzić sąsiadów z sobą, starają się szczuć jednych na drugich, szerzą różne waśnie i kłótnie w narodzie i wyzyskują je potem na własną korzyść.Czytaj dalej

Wydział karny odwoławczy sadu okręgowego w Warszawie rozpoznał skargę o oszczerstwo, jaką wytoczył P. Olgierd Korolkiewicz, właściciel Nowej Wsi w gminie Renczajach, przeciwko mieszkańcowi wsi sąsiedniej Janklowi Szafranowi.  Według skargi p. Korolkiewicza Szafran od dłuższego czasu podżegał chłopów przeciw dworowi, czynił zaś to w tym celu, aby wyłudzać od chłopów pieniądze.Czytaj dalej

Bracia Parobcy! Wielu z pośród was w listach do „Siewby” skarży się na ciężkie warunki waszej służby, a często nawet na uszczuplenie przez waszych pracobiorców dotychczasowej płacy. Rozumiemy, — ciężka dola wasza i ze smutkiem patrzymy na niełatwe warunki waszego życia, na objawy waszego niezadowolenia, które popchnęły was w kilku wypadkach nawet do strejku. W odpowiedzi na listy wasze, radzimy wam z serca, bracia parobcy, byście byli oględni i miarkowali się w stawianiu żądań, bo chwila obecna nie jest ku temu zgoła odpowiednia. Przytem obszarnicy radzymińscy są w ciężkim położeniu, niema prawie w tym powiecie folwarku nieobłożonego ponad miarę długiem.Czytaj dalej

Adolfa z Zambrzyckich Koskowska, obywatelka ziemska, opatrzona św. Sakramentami zasnęła w Bogu w majątku Chrzęsnem w dniu 23-im marca 1895 r., przeżywszy lat 66. Wyprowadzenie zwłok do kościoła parafjalnego w Postoliskach nastąpi w dniu 85-ym b.m. o godzinie 3-ej po południu. Nabożeństwo żałobne za spokój jej duszy odprawione będzie w dn. 26-ym b.m., po skończeniu którego nastąpi złożenie zwłok w grobach familijnych na cmentarzu miejscowym. Na te smutne obrzędy pozostali stroskani: córki, zięciowie i wnuki zapraszają krewnych, przyjaciół i znajomych. Osobne zaproszenia rozsyłane nie będą.

Kurjer Warszawski
R. 75, 1895, nr 84

Lipiny i Zagościniec, z przyległościami i przynależytościami, w okręgu Stanisławowskim, powiecie Radymińskim gubernji Warszawskiej, w gminie Ręczaje, parafji Kobyłka, pod jurisdykcją Sądu Pokoju w Radyminie, położone, poszukiwaną wierzytelnością hipotecznie obciążone, prawem własności do egzekwowanej dłużniczki Alojzy z Prażmocskich Boskiej po Aleksandrze Boskim pozostałej wdowy należące, i w tejże posiadaniu zostające przybliżonej rozległości około włók 60 obejmujące.Czytaj dalej

Onegdaj o godz. 1szej z południa, w Kościele XX. Kapucynów, wobec Rodziny i Przyjaciół, odbył się obrzęd zaślubin W. Antoniego Komierowskiego, Dziedzica dóbr Slężany w Gub. Warszawskiej, z Panną Kazimirą Łuszczewską, Córką JJWW. Wacława Kamerjunkra Dworu J.C.K. MOŚCI, Radcy Dyrekcji Ubezpieczeń, i Niny z Żółtowskich Łuszczewskich.  Błogosławił Nowożeńcom Wielebny JX. Benjamin Prowincjał Zakonu XX. Kapucynów.Czytaj dalej