Miasto-ogród Ząbki

W sobotę w sali wielkiej Stow. Techników odbyt się rodzaj wiecu w sprawie parcelacji części folwarku Adama hr. Ronikiera „Ząbki”, gdzie powstać ma — wedle projektów — w najbliższej przyszłości miasto-ogród. Zaproszenia rozsyłane były w imieniu Tow. akc. „Dom”. Osób zebrało się sporo i po godzinnem oczekiwaniu otworzył zebranie adw. Bobiński, który wyjaśnił, w jaki sposób T-wo „Dom” po nieudanych próbach budowania domów spółdzielczych w Warszawie, doszło do posiadania kawała ziemi w „Ząbkach” i w jaki sposób zamierza dalej swą działalność prowadzić.Czytaj dalej

Warsz. sąd okręgowy rozpoznał wczoraj sprawę Feliksa Fronczaka, wieloletniego organisty w Markach, oskarżonego przez ks. Stanisława Kuczyńskiego z Marek o to, że otrzymawszy od księdza blankiet z podpisem rosyjskim w celu napisania wypisu aktu urodzenia tegoż księdza, arkusz ten zużył w ten sposób, że napisał na nim zobowiązanie (również po rosyjsku) treści następującej: „Dnia 7—20 maja 1910 roku przyjmuję od pana Feliksa Fronczaka, organisty, ja, niżej podpisany, rektor kościoła, w Markach, ks. Kuczyński, 2,500 rb.; sumę tę biorę na umorzenie reszty długu po byłym księdzu Jakóbie Dąbrowskim i na odnowienie wieży, co się ma odbyć w 1911 roku; od sumy tej liczy się 2 proc.; suma z procentem ulega wypłacie na żądanie p. Fronczaka, lub Boże broń śmierci, żony jego; jeżeliby nastąpiło przeniesienie księdza Kuczyńskiego, lub broń Boże śmierci, sumę wypłaci komitet budowy kościoła Markach, lub t. zw. kasa kościelna z procentami za okazaniem tego kwitu p. Fronczakowi lub jego żonie, na co własnoręcznie podpisuję się”.Czytaj dalej

W zeszłym tygodniu wybuchnął olbrzymi pożar we wsi Sitne w pow. radzymińskim, odległej od Warszawy o 35 wiorst. Pożar z powodu suszy szerzył się z ni słychaną szybkością, w przeciągu bowiem dwu godzin strawił przeszło 40 domów mieszkalnych wraz z zabudowaniami gospodarczemi i świeżo zwiezionemi zbiorami. Straty wynoszą kilkadziesiąt tysięcy rubli. W gaszeniu ognia brały udział straże ogniowe ochotnicze z Radzymina i Jadowa, pod dzielnem przewodnictwem kapitana Engelbrechta, i p. Złotkowskiego. W gaszeniu ognia dzielną pomoc okazała również młodzież z poblizkiego letniska Urle, ale za to… miejscowi wieśniacy odmawiali pomocy…Czytaj dalej

Gazety żydowskie opisują obszernie zajścia, jakie wynikły w Wołominie na tle sprawy rabinów. Otóż w miasteczku tem jest rabin tzw. rządowy. Przed rokiem przybył tam “kaznodzieja”, który wygłosił mowę w bóźnicy, a następnie zaczął w niej wykładać nauki talmudyczne co wieczór. W końcu, pozyskawszy wielu zwolenników, “proklamował” sam siebie rabinem. Wywołało to kłótnię w bóźnicy, zakończoną policzkowaniem się wzajemnem.Czytaj dalej

Z Zielonki. W okresie letnich kawacji życie sportowe naszej młodzieży szkolnej odbywa się w tempie nieco słabszym, albowiem w Warszawie niemal całkiem zamiera: rozkłada się na szereg letnisk podmiejskich, jak Milanówek, Urle, Zielonka i t.d. Jednej z ubiegłych niedziel w Zielonce, grono uczni, należących przeważnie do Sekcji Gier Ruchowych przy Warsz. Kole Sportowem, urządziło zawody złożone z biegów u skoków, w których przyjęła udział młodzież nietylko z Zielonki ale i z Wołomina, Urli i Warszawy. Czytaj dalej

Wczoraj w gmachu Stow. Techników wobec przedstawicieli prasy i zaproszonych gości, właściciel Ząbek, Adam hr. Ronikier udzielał objaśnień planów, nadesłanych na konkurs parcelacyi jego majątku, w którym hr. Ronikier projektuje stworzyć osadę polską. Na konkurs nadesłano ogółem 18 planów, z których pierwszą nagrodę otrzymał projekt arch. Tadeusza Tołwińskiego, drugą —projekt arch. Bojemskiego i inż. J. Siennickiego, trzecią zaś — projekt arch. Czesława Przybylskiego.Czytaj dalej

Kolejka marecka

Marecko-Radzymińska, wąskotorowa kolejka dojazdowa, zaczynająca się od stacyi Praga (Stalowa) z krańcowym punktem w powiatowem miasteczku Radzyminie ciągnie się na przestrzeni wiorst 19 z całą siecią pobocznych linij (ogółem około 16 wiorst) do rozmaitych fabryk i zakładów; należy ona obecnie do akcyjnego towarzystwa budowy i eksploatacyi kolei i kolejek dojazdowych w Królestwie Polskiem, rozporządzającego kapitałem zakładowym 1.000.000 rub. w akcyach 500-set rublowych. Kolejka ta, ufundowana i przeprowadzona pierwiastkowo dzięki prywatnej inicyatywie i za fundusze 4 osób, z biegiem czasu przeszła na własność utworzonego towarzystwa akcyjnego, założycielami którego byli inicyatorzy projektu, którzy też akcye towarzystwa między siebie podzielili.Czytaj dalej

Właściciele nieruchomości w Wiktorynie, Wołominie, Krępem i Zosinie, z wyjątkiem Wołominka, wystąpili z podaniem do władzy o zamianę tych miejscowości wiejskich na osadę pod nazwą Wołomin. Mieszkańcy Wołominka pragną
utrzymać u siebie nadal charakter wsi, natomiast uchwalili jednogłośnie założyć szkołę niezawisłą od przyszłej osady Wołomina. Obecnie istnieje szkoła tylko w Wiktorynie, lecz wkrótce będzie otwarta także w Wołominie-Krępem. W Wołominie gromadzą obecnie materiały budowlane do dalszej budowy kościoła i komitet budowy żywi nadzieję, iż w końcu r.b. nowa świątynią będzie już pod dachem. Roboty budowlane będą rozpoczęte w b. miesiącu.

Słowo R.31, nr 68 (9 marca 1912)

Z parafji Klembowskiej pod Radzyminem, w gubernji warszawskiej.

Ciemny zakątek. – Brak kościołów i szkół. – Jedyny promień światła. – Piękna uchwała parafjan. — Trzeba pomagać, nie szkodzić. — Do tych, co czynią zapisy.

Trudno może będzie niejednemu z czytelników Gazety Świątecznej uwierzyć, iż o 5 mil od Warszawy znajduje się jeden z najciemniejszych i najbardziej pod względem oświaty upośledzonych zakątków naszego kraju. Jest nim właśnie ta część powiatu radzymińskiego, gdzie znajduje się parafja Klembowska. Ziemia tu mało urodzajna, lecz przy umiejętnem gospodarowaniu mogłaby dawać o wiele lepsze plony, niż obecnie. Ale, niestety, niema tu ludzi światłych do zakładania kółek rolniczych, do szerzenia wiedzy rolniczej. To też ludność tutejsza żyje nędznie, choć pracuje ciężko; w mieszkaniach widać, że ludzie nie wiedzą, co jest potrzebne do utrzymania zdrowia.Czytaj dalej