11 lipca 1932 roku w Jadowie rozegrały się tragiczne wydarzenia, w wyniku których zginęło i zostało rannych wiele osób. Opinia publiczna była nimi zbulwersowana i podzielona. Zażarta dyskusja toczyła się na łamach prasy w całym kraju. Po wojnie cała sytuacja została wykorzystana przez propagandę nowej władzy, czego pamiątką jest stojący do dzisiaj w Jadowie monument. Co się stało tego lipcowego popołudnia 1932 r. w Jadowie?Czytaj dalej

Zaginiony sztandar

We wrześniu 1938 r. delegacje Katolickiego Stowarzyszenia Męskiego i Żeńskiego wzięły udział w trzydniowym ogólnopolskim zlocie młodzieży katolickiej w Częstochowie. W zlocie uczestniczyło 110 tys. Młodzieży zrzeszonej w KSMiŻ w całej Polsce. Delegacja wołomińska składała się z piętnastu druhen i osiemnastu druhów. Wszyscy uczestnicy zlotu otrzymali od organizatorów pamiątkowe emblematy, które po powrocie z Częstochowy zostały zawieszone jako vota przy głównym ołtarzu kościoła p.w. Matki Boskiej Częstochowskiej. Vota zawiesili: prezeska KSMŻ Krystyna Bereżecka i prezes KSMM Jan Kazimierz Sobczyk.Czytaj dalej

1928

Zbudowano organy do kościoła, fundacji parafianina Łado, który przeznaczył na ten cel 10.000 złotych.

1929

Ukończono ostatecznie budowę plebanii, którą stawiano od 1928 roku pod opieką i nadzorem Juliana Garbolewskiego z Komitetu Budowy Kościoła. Dotychczas proboszcz mieszkał prywatnie u państwa Łękawskich na ulicy Lipowej, potem u państwa Bartlów na rogu ulic Ręczajskiej i Kościelnej, a następnie w małym domku – spichrzu, tuż obok powstającej plebanii.Czytaj dalej

Kryzys się ustala i jak niektórzy twierdzą, pogłębia się. Objawy kryzysu z pewnością. Więcej nędzy wśród bezrobotnych – rozpaczy. Mimo to, w szkole musi być coraz lepiej. Może umożliwia to fakt, że dzieci, w beztrosce nie rozumieją tego, że im jest źle, co całe społeczeństwo stara się wmówić im wszystkimi siłami. Naszym głębokim życzeniem jest, by  odporność natury dziecięcej zwyciężyła nastrój przygnębiający i pracowała z zapałem. W naszym życiu szkolnym formują się zasadnicze zmiany. Dużo się mówi o nowych programach szkolnych,  których pierwszym ptakiem był program oddziału I-szego. Spadł na nas – średnio przygotowanych. Wielu z nas pomieszało pojęcia nauczania łącznego z pojęciem metody wyrazowej (wariant II-gi).Czytaj dalej

Doniosłe odkrycie polskiej uczonej

W zakładzie Chemji Fizycznej Pol. Warsz. odkryto nowe własności promieniotwórcze pierwiast­ków o nieznanym dotychczas ro­dzaju promieniowania. Zjawisko to bada na drodze eksperymentalnej dr. Dorabialska. Jak można wnosić z jej referatu na jednem z otatnich posiedzeń Pol. Tow. Chemicznego, wynik tych badań będzie sensacją naukową takiej miary, jak niedawne odkrycie neutronu w laboratorjum Cam­bridge. Oczywiście dziś nie spo­sób ujawnić wszystkich szczegó­łów, ani doniosłych następstw odkrycia, jednak to jest pewne, że nowa zdobycz polskiej nauki przynosi współczesnej fizyce mo­zolnie poszukiwany dowód twier­dzeń o samorzutnym rozpadzie i niszczeniu materji.Czytaj dalej

Na terenie powiatu Radzymińskiego istnieje kilkanaście Kół Młodzieży „Wici” powstałych staraniem młodzieży poszczególnych wiosek. Niektóre z nich są już placówkami osiadłemi, to jest założonemi od kilku lat i już zżytemi z miejscowem starszem społeczeństwem, a także ze „sferami wyższemi”. Gorzej jest jednak z Kołami powstałemi w ostatnich czasach, które zmuszane są nieraz do wywalczenia sobie bytu siłą, a jest ich kilka.Czytaj dalej

Zarząd gminy w Jadowie obniżył wreszcie opłaty targowe mniej więcej o połowę. Rolnicy okoliczni zgodnie wstrzymali się od przyjazdu na targi do Jadowa przez 6 tygodni. Za przykładem Jadowa 3 miasteczka w powiecie radzymińskim obniżyły opłaty targowe. Są to: Radzymin, Wołomin i Kołbiel. W mia steczkach powiatu warszawskiego obniżeniem opłat targowych zajął się sejmik powiatowy warszawski. W Warszawie liczba przyjeżdżających na targ wozów bardzo się zmniejszyła. Zdarzało się, że zatrzymywano na drogach i gwałtem zawracano jadące do miasta wozy. Czytaj dalej

Katowicka „Polonja“, pisząc o krwawych zajściach w Jadowie, stawia pytanie w jaki sposób doszło do wypadków. „W taki, pisze, że malutkie miasteczko Jadów, liczące tylko około tysiąca mieszkańców, a mające corocznie sześć wielkich jarmarków (na ostatnim było aż 8 tysięcy chłopów), postanowiło uprawiać radosną twórczość kosztem opodatkowania chłopów za prawo wjazdu na jarmark. Zainstalowano bowiem oświetlenie elektryczne, wznosi się rozmaite potrzebne miasteczku budowle: niech płacą chłopi, że zaś ostatnio z finansami wszędzie krucho, naśladowano skwapliwie przykład rządu i — podwyższano opłaty.Czytaj dalej

Decyzją p. wojewody Twardo, powziętą w porozumieniu z wydziałem wojewódzkim, zostały złożone z urzędu magistraty i burmistrzowie, oraz rozwiązane rady miejskie w Grójcu i Wołominie.

Posunięcie to zostało wywołane małą inicjatywą pod względem gospodarczym, niedomaganiem gospodarki finansowej, nadmiernem obdłużeniem i naruszeniem sum przechodnich.

Nowe wybory odbędą się w obydwu miejscowościach w przyszłym miesiącu.

Czytaj dalej

Uchwała Rady Gminnej Jadowa

Na ostatniem posiedzeniu Rady gminnej gm. Jadów pow. Radzymińskiego rozpatrywano sprawę tragicznych wypadków, jakie rozegrały się w Jadowie w dn. 11 bm. kiedy to tłum i zgromadzony na targu rzucił się na policję, przyczem trzy osoby zostały zabite, kilka zaś odniosło rany. Jak wiadomo krwawe zajście wynikło na tle wysokości opłat placowych pobieranych przez gminę od chłopów przyjeżdżających na targi. Czytaj dalej

Sabotaż targowy włościan (Telefonem od własnego korespondenta.)

WARSZAWA. Jak wiadomo, w Jadowie pow. Radzymińskiego doszło 11 b. m. do krwawych rozruchów na tle opłat nałożonych na furmanki chłopskie wjeżdżające do miasta oraz za postój na targu. Związek zawodowy rolników na pow. Radzymiński zwrócił się do starosty domagając się obniżenia opłat targowych. Starosta żądaniu temu odmówił. Wówczas włościanie powiatów Radzymińskiego, Mińsko Mazowieckiego i Węgrowskiego postanowili solidarnie na targ nie przyjeżdżać. Dn. 20 b. m. nie zjawiła się w mieście ani jedna furmanka chłopska. Na rynku kręciło się kilku handlarzy żydowskich ze strapionemi minami, że niema żadnego ruchu w handlu. Ponadto widniały na rynku silne patrole policyjne. Straty poniesione przez miasto są bardzo znaczne, bo normalne wpływy z opłat wynoszą jednorazowo 1200 zł. Dn. 20 b. m. wpłynęło zaledwie 20 zł. Jak słychać włościanie postanowili wytrwać aż do chwili spełnienia ich żądań.

Dziennik Wileński
R.16, nr 173 (22 lipca 1932)

Trzy osoby zabite, wiele osób rannych

Nieraz w życiu tak bywa, że mała błahostka staje się powodem wielkiego nieszczęścia! Tak zdarzyło się pod Warszawą w miejscowości Jadowie, dokąd na targi okoliczni wieśniacy wozili swoje różne produkty. Od dłuższego czasu zaprowadzono tam opłatę rogatkową w wysokości 2 zł 50 gr za każdy wóz. Łatwo zrozumieć, że ten nakaz wywołał wśród wieśniaków ogólne niezadowolenie. Ale i ostatni targ byłby się odbył tak samo spokojnie, jak poprzednie, gdyby nie ja kiś krzykacz, który wskoczywszy na wóz, zaczął w sposób podburzający wzywać tłum do czynnego wystąpienia przeciwko opłatom targowym.Czytaj dalej