Wspominając różne postacie sprzed lat, a z tutejszej okolicy, ujrzałem okiem nie tyle wyobraźni, ile pamięci — Franka Rozwardowskiego. Uwaga, jego nazwisko brzmiało — lub brzmi, jeśli ma teraz z siedemdziesiąt pięć czy sześć lat — Rozwardowski, z “r” w środku. Odmiennie od popularnego “Rozwadowski”. Przed wojną i z jej początkiem, jako dziarski młodzian, przypominał mi imponującego Romana z rysunkowych komiksów, poprzednika Supermanów. Sprężysta, muskularna sylwetka, energiczne ruchy, imponował mi ogromnie.Czytaj dalej

Folwark Niestępowo położony był blisko dziesięć kilometrów na południowy zachód od Pułtuska, po zachodniej stronie Narwi. Agronomem majątku w przeddzień wybuchu wojny był brat Jana – Witold Estkowski, brat Jana. Matka Stefania kierowała kuchnią we dworze. Wraz z wejściem Niemców do Polski, Witold wespół z właścicielem Niestępowa – Kryńskim, zostali pojmani i wysłani do stalagu na Warmii. W majątku rozgościli się żołnierze. Mieszkańcy czekali na przybycie administratora zapowiedzianego przez nowe władze. Stefanii Estkowskiej nie usunięto, była jedyną osobą we dworze, która doskonale mówiła po niemiecku. W tych okolicznościach, po długiej drodze, 22 października 1939 roku w Niestępowie zjawia się Jan Estkowski. Właścicielka majątku, Kryńska z miejsca mianowała go pisarzem podwórzowym. Był odpowiedzialny za spieniężenie zawartości spichrza, koniecznie jeszcze przed przybyciem niemieckiego administratora.Czytaj dalej

– Wojsko odsłużyłem w Łucku, w 24 pułku 27 Dywizji Wołyńskiej, wróciłem stamtąd w stopniu sierżanta podchorążego. Dziwne, ale gdy wybuchła wojna nie dostałem żadnego powołania. Pojechałem zatem do Rembertowa, gdzie formowała się zapasowa kompania. Zostaliśmy skierowani na pierwszą linię, do obrony Warszawy. Stolica długo się nie broniła, padła, a mnie udało się uniknąć niewoli i wróciłem do Wołomina.Czytaj dalej

Wybuch wojny. Szlak bojowy od Lidzbarka po Rejowiec.

Po przybyciu do pułku Jan Estkowski został dowódcą 3. plutonu w 3. szwadronie rotmistrza Zygmunta Orłowskiego. Pilnująca lewego skrzydła 20 Dywizja Piechoty (DP) oraz Nowogródzka Brygada Kawalerii (BK) zajęła trzydziestokilometrowy pas działań między Lidzbarkiem a Działdowem. 25. Pułk Ułanów (p.uł) ulokował się od Lidzbarka do Wielkiego Łęka. Szwadron rotmistrza Orłowskiego zajął kwaterę w opuszczonym w ewakuacji dworze Cibórz nad Welem. O świcie 1 września, gdy reszta kadry jeszcze spała Jan Estkowski schodził z sypialni na piętrze do holu w parterze budynku. Chciał wysłać list do matki Stefanii z okazji jej imienin. W holu natknął się na wbiegającego do dworu dowódcę pułku, pułkownika Stachlewskiego, który zdezorientowanego podporucznika przywitał go słowami: „To wy tak czuwacie? Toż od godziny mamy już wojnę! Natychmiastowy alarm…!” Czytaj dalej

Wciąż przeżywamy rok 80 rocznicy wybuchu II wojny światowej. Na skraju wsi Kąty Wielgi i Jaźwie znajdował się majątek Sławek należący do małżeństwa Świeców. Miejsce to stało się istotnym punktem na mapie polskiego ruchu oporu od pierwszych dni wojny. Właścicielka majątku, Halina Świecowa zapłaciła za swoje zaangażowanie najwyższą cenę.

Czytaj dalej

Wiosną 1939 roku, ówczesny właściciel luty Szklanej „Vitrum” przewidując bliskie już rozpoczęcie wojny, zaczął gromadzić na potrzeby produkcyjne huty znaczne zapasy węgla kamiennego. Węgiel gromadzono na placu sąsiadującym z hutą, w miejscu w którym obecnie obok hali produkcyjnej znajdują się magazyny surowców potrzebnych do wytopu szkła. Trzeba dodać, że plac składowy oddzielała od dawnej hali produkcyjnej wąska i krótka ulica biegnąca od torów kolejowych do ulicy Wileńskiej. Ulica ta po wojnie została zawłaszczona przez dyrekcję huty i posłużyła na rozbudowę huty w kształcie obecnym.Czytaj dalej

Z inicjatywy kilku osób: Eustachego Kosa, Juliana Kruka – pracowników Urzędu Gminnego, Teodora Skurasa – pracownika Elektrowni huty i Karola Szczypiorskiego – udziałowca tej Huty, z dniem 1 stycznia 1933 roku założono Oddział Ligi Morskiej i Kolonialnej (LMiK). Oddział liczył około 30 członków, na prezesa został wybrany magister Michał Wysokowski, na sekretarza Teodor Skuras.Czytaj dalej

Co teraz robić?! Zaczynać od nowa?
I jak budować, by się nie zwaliło?
Czy też w proch upaść w bólu przed mogiłą
I Boga błagać, by z martwych powstała?
Czy serca oddać i krwią jak cementem
w gmach je powiązać, aby piekieł zmowa
pianą odbiegła, jak fala przed skałą?
Jak żyć z tą myślą, że to już się stało?

wrzesień 1939 r.

1 września o godzinie 4.45 wojska niemieckie przekroczyły naszą granicę i zaatakowały z powietrza, lądu i morza. Wielka wojenna machina Hitlera – ruszyła i nic ani nikt nie zdołałby jej powstrzymać. Lotnictwo niemieckie zrzucało tony bomb na często jeszcze uśpione wioski i miasta. Niektórych wojna zaskoczyła w drodze do pracy, innych jeszcze w domach. Polska obrona przygotowana przez Naczelne Dowództwo była zbyt słaba i nie posiadała tak świetnego i nowoczesnego uzbrojenia jak Niemcy. Mogła tylko wykazać się wielkim poświęceniem i uporem w walce z niemieckim najeźdźcą, co zresztą potwierdziło się w czasie trwania kampanii wrześniowej.Czytaj dalej

Wstęp

II Rejon „Celków”, wchodzący w skład VII Obwodu Armii Krajowej „Obroża” obejmował w przybliżeniu teren przedwojennego powiatu warszawskiego. Rejon ten w strukturze organizacyjnej Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej stanowił najniższe ogniwo. Spośród ośmiu rejonów okalających Warszawę na kształt obroży, II Rejon był terytorialnie i ludnościowo najmniejszy.Czytaj dalej

„Bądźcie bez litości, bądźcie brutalni, nasza przewaga daje nam wszystkie prawa”.

– ostatnie przemówienie Hitlera przed atakiem na Polskę

„Stanęliśmy tedy nie po raz pierwszy w naszych dziejach w obliczu nawałnicy, zalewającej nasz kraj z zachodu i wschodu. (…) Na każdego z was spada dzisiaj obowiązek czuwania nad honorem Naszego Narodu w najcięższych warunkach”.

– orędzie Prezydenta RP Ignacego Mościckiego po napaści Rosji Sowieckiej na PolskęCzytaj dalej

Zniszczenia wojenne w Tłuszczu września 1939 roku, zbombardowana kamienica Wdziękońskich na rogu Powstańców i Kościuszki

1 września 1939 roku rozpoczęła się II wojna światowa. Po przegranej kampanii wrześniowej Polska znalazła się pod okupacją niemiecką i sowiecką. Nastał okres konspiracyjnej walki, prześladowań i mordów, który dla Polaków nie skończył się wraz z ustaniem walk na frontach. Co działo się w tych latach w Tłuszczu?Czytaj dalej

Od pierwszego dnia wojny nad Wołominem rozgorzały zacięte walki powietrzne. W jego pobliżu zostało strąconych kilka samolotów niemieckich i polskich. W czasie nalotu na miasto zniszczony został dom na rogu ulic Wileńskiej i Chopina. Również niektóre budynki uległy spaleniu, głównie przy ulicy Lipińskiej. Działania wojsk niemieckich szczęśliwym trafem ominęły Wołomin we wrześniu 1939 roku. Ale niedaleko Wołomina doszło do potyczek z niemieckimi dywersantami z V kolumny, którzy głównie rekrutowali się z okolicznych wsi: Ręczaje, Czubajowizna, Poświętne, Majdan, Mostówka i Grabie. W tych wioskach od XIX wieku mieszkali koloniści z Niemiec. W zwalczaniu dywersji pomagali wojsku wołomińscy harcerze.Czytaj dalej

Jest 7 września 1939 płk. Umiastowski wydaje rozkaz na podstawie, którego o godzinie 11:00 sprzed izby harcerskiej w Wołominie (dawniej mieszczącej się przy ul. Wileńskiej 19) wyruszają harcerze z drużyn 9 MDH i harcerze starsi z 172 MDH. Młodzi ludzie zbierają się pod dowództwem dh. phm. Franciszka Kazimierskiego i dh. Jana Wójcika – szczepowego. Część harcerzy wyruszyła w marszu na południowy wschód, gdzie włączeni zostają pod dowództwo generała Kleeberga do „Armii Polesie”. Część z nich zostaje, by wspierać lokalne działania obronne. Działań tych w pierwszych dniach wojny nie brakowało. Do głównych należało rozpoznawaniem miejsc i siły jednostek wojskowych okupanta, zdobywanie i zabezpieczanie broni, amunicji, materiałów wojskowych, szkolenie wojskowe, sporządzenie siatki partyzanckiej, kierowanie konspiracyjną poczta, w późniejszym czasie organizacja akcji dywersyjnych i sabotażowych.Czytaj dalej