“W Wigilię Bożego Narodzenia byłem uszczęśliwiony, udało mi się zdobyć w drodze do pracy dwa buraki pastewne, zapiaszczone, które błyskawicznie zjadłem aby ich nie stracić.” Cytat ten pochodzi z relacji Zbigniewa Kornackiego, pochodzącego z Radzymina żołnierza Armii Krajowej. Dobitnie ukazuje on efekty “wyzwolenia” jakiego doznali polscy patrioci z rąk Armii Czerwonej.Czytaj dalej

Na początku sierpnia 1944 roku Zygmunt Brzuszczyński pod przybranym nazwiskiem Marceli Patoka został aresztowany w Wołominie, i wraz z grupą 460 osób 10 sierpnia 1944 roku wywieziony w głąb Niemiec. Prawdopodobnie do 20 września 1944 roku przebywał w obozie dla jeńców radzieckich w Paderborn, od 20 do 25 września 1944 roku w obozie przejściowym w Soest, następnie został skierowany do cywilnego obozu pracy w Eichen k. Siegen, do Gemeinschaftslager39 493914.112 (?). Pierwszą Postkartę z Eichen wysłał 27 września 1944 roku, na adres siostry żony – Stefci, do Sochaczewa, w której pisał:

„Po długich i ciężkich tarapatach znajduję się w Westfalii, pracuję w fabryce blachy. Jasia (żona, A.W.), ani nikt w Wołominie nie wiedzą co się ze mną stało, bowiem w dniu 10 sierpnia 1944 roku wyszedłem rano po chleb i zostałem zatrzymany i tu przewieziony. W wolnych chwilach siedzę w baraku i wyglądam przez okno, a jest tu piękna okolica, miejscowość nasza znajduje się między górami porośniętymi świerkami i krzakami (…). Stefciu, jeśli będziesz mogła to przyślij mi ciepłą bieliznę, skarpetki i papierosy Junoki40, albo tytoń”41.Czytaj dalej

– Wojsko odsłużyłem w Łucku, w 24 pułku 27 Dywizji Wołyńskiej, wróciłem stamtąd w stopniu sierżanta podchorążego. Dziwne, ale gdy wybuchła wojna nie dostałem żadnego powołania. Pojechałem zatem do Rembertowa, gdzie formowała się zapasowa kompania. Zostaliśmy skierowani na pierwszą linię, do obrony Warszawy. Stolica długo się nie broniła, padła, a mnie udało się uniknąć niewoli i wróciłem do Wołomina.Czytaj dalej

Plan “Burza” na terenie II Rejonu

W ciągu lat okupacji, w warunkach konspiracyjnych, nastąpiła rozbudowa struktury organizacyjnej ZWZ — AK, co było podyktowane realizacją zadań, a przede wszystkim przygotowaniami do planowanego ogólnonarodowego powstania. Pierwotna koncepcja działań zbrojnych zakładała uderzenie na wojska niemieckie w końcowej fazie wojny. W roku 1945, gdy zmienił się bieg wydarzeń wojennych i plany powstania powszechnego stały się nierealne, Komenda Główna AK opracowała plan „Burza”. Polegał on na podjęciu przez Żołnierzy AK działań zbrojnych, akcji sabotażowo-dywersyjnych, na tyłach wojsk niemieckich, wycofujących się z ziem polskich wobec wkraczających wojsk radzieckich.Czytaj dalej

Obóz nr 17 

Pewnego dnia Mirosława wraz z dwoma współwięźniami wywieziono opancerzonym samochodem do obozu zbiorczego, do celi, gdzie byli i Ukraińcy, i Rosjanie. Skazanym dyktował prawo więzień Rosjanin, starosta celi, zwykły bandzior. On wybierał to co chciał z paczek żywnościowych współwięźniów i on decydował co wolno, a czego nie wolno w celi. 

10 grudnia 1945 roku Mirosław z grupą więźniów został wsadzony do pociągu w Lwowie, a 6 stycznia znalazł się w Workucie. Czytaj dalej

Polski aparat represji

Polski aparat represji powstał wkrótce po ujawnieniu się PKWN (22 lipca 1944). Trzonem jego byli komuniści przybyli z ZSRR, szczególnie liczną grupę stanowili wychowankowie szkoły NKWD w Kujbyszewie. Wzmocnili ją oficerowie i podoficerowie Polskiego Sztabu Partyzanckiego I Armii WP gen. Berlinga, mający za sobą doświadczenie w działalności wywiadowczej i w grupach desantowych na zapleczu frontu. Na stanowisko kierownika resortu bezpieczeństwa PKWN powołany został przybyły z Moskwy przedwojenny komunista Stanisław Radkiewicz. W Polsce ukończył zaledwie trzy klasy szkoły podstawowej, studiował natomiast przez dwa lata w Uniwersytecie Komunistycznym w Moskwie. W czasie wojny został oficerem Armii Czerwonej, od 1943 r. – oficerem politycznym I Armii WP. W 1944 r. pracował jako zastępca sekretarza w Biurze Komunistów Polskich w ZSRR i członek Związku Patriotów Polskich, powołanego do życia przez Wandę Wasilewską. Człowiek ten jest najbardziej odpowiedzialny za terror stalinowski w Polsce.Czytaj dalej

Z życiorysu Mirosława Hentosza można by zrobić niezwykle barwny film sensacyjno-historyczny. A gdyby scenarzysta dochował wierności faktom, to nikt by nie uwierzył, że film powstał w oparciu o prawdziwe życie. 

Workuta. Pónocnowschodnia Rosja, Republika Komi, nieopodal północnego pasma Uralu oraz Morza Karskiego. Workuta, wieczna zmarzlina. Śnieg tu topnieje w czerwcu, a we wrzeniu zaczyna już sypać nowy. Dwa, najwyżej trzy miesiące lata i białe noce.  

Workuta. Ta nazwa kojarzy się wielu europejskim i azjatyckim narodom z łagrami, cierpieniem i śmiercią. Są jednak takie osoby, które, dzięki mocy charakteru oraz pogodzie ducha przeszli przez to mroźne, stalinowskie piekło bez dramatycznych obrażeń. Dziś pozostały wspomnienia, najczęściej złe, choć są również i te dobre. Taką osobą jest Mirosław Hentosz, emeryt, mieszkaniec Wołomina, przed laty więzień Worukty. Czytaj dalej

Akcja “Burza”

Po wkroczeniu Armii Czerwonej na polskie Kresy Wschodnie oddziały AK przystąpiły do akcji “Burza”, mającej udokumentować prawo Polski do tych ziem, przyłączonych do ZSRR jesienią 1939 r. Rząd na uchodźstwie nie był poinformowany o tajnych postanowieniach konferencji “Wielkiej Trójki ” w Teheranie (28 XI-1 XII 1943), na której Churchill i Roosevelt uzgodnili ze Stalinem kierunek natarcia Armii Czerwonej na Niemcy przez Polskę i przyznali ZSRR prawo do aneksji Kresów Wschodnich. Walka o utrzymanie przedwojennych granic wschodnich Polski była więc z góry skazana na przegraną.Czytaj dalej

Pod rządami sowieckich i polskich komunistów

Wojska sowieckie wkroczyły do nas w końcu sierpnia 1944 roku. Lato było upalne i pogodne. Gdy wróciłem do rodzinnych stron zastałem w zgliszczach całe gospodarstwo brata Jana. Również gospodarstwa wielu sąsiadów zostały spalone. Tak to Niemcy oczyszczali sobie przedpole przed linią swoich okopów.Czytaj dalej

Jan Pstrzoch ps. Robak urodził się 1 września 1923 roku. Dziś mieszka z rodziną w Radzyminie. Mimo podeszłego wieku doskonale pamięta, jak służył w szeregach AK obwodu Rajski Ptak. Od lata 1942 r. był żołnierzem Armii Krajowej. Ukończywszy kurs Młodszych Dowódców Piechoty, brał udział w wypadzie na magazyny Rolnika w Radzyminie. Uczestniczył w akcji Burza w walkach pod Ślężanami, Popowem i Sokołówkiem. NKWD aresztowało Jana Pstrzocha 24 października 1944 roku i zesłało do ZSRR. Szczęśliwie powrócił do ojczyzny w 1946 roku. Oto wybrane fragmenty wspomnień spisane przez Mieczysława Chojnackiego ps. Młodzik, zawarte w książce Towarzystwa Przyjaciół Radzymina Ich znakiem był Rajski Ptak.Czytaj dalej

Pierwsza – nie licząc jednego opracowania z lat osiemdziesiątych – publikacja całościowo opisująca historię Narodowych Sił Zbrojnych, a przy tym niezwykle ciekawa książka, która odsłania zapomnianą kartę polskiej historii i jednocześnie ją odkłamuje. Młody autor książki, Michał Gniadek-Zieliński, podczas pisania korzystał z pomocy merytorycznej Leszka Żebrowskiego, uznanego autorytetu w dziedzinie Narodowych Sił Zbrojnych.Czytaj dalej

Walki o wyzwolenie trwały nadal. Po oswobodzeniu Okuniewa, Zabrańca i Marek 1281 pułk piechoty ześrodkował się w lesie w pobliżu drogi. Nie otrzymał konkretnych rozkazów, toteż pozostawało jak zwykle czekać. Na razie wszyscy cieszyli się piękną, letnia pogoda. Taki błogi nastrój, jak to zwykle na wojnie, nie trwa długo. Na motocyklu przybył oficer łącznikowy z rozkazem dowódcy dywizji. O świcie pułk miał wznowić natarcie. Do niego został przydzielony jeszcze pułk artylerii samobieżnej i pułk artylerii ciężkiej. Celem natarcia była miejscowość Krzywica, a następnie Wołomin.Czytaj dalej

W szóstą rocznicę zbiorowej egzekucji

Przed 6-ciu laty w małej osadzie podwarszawskiej, Zielonce, oddalonej o 11 km od stolicy, rozegrała się pierwsza w czasie okupacji tragedia, która zapoczątkowała straszną martyrologię narodu polskiego, trwającą przez długie lata tyranii hitlerowskiej. W chmurny ranek 11 listopada nieliczni przechodnie zauważyli na słupach i płotach osady ręcznie wypisane plakaty, rozklejone w związku z rocznicą święta niepodległości. W kilka godzin później miejscowość zaroiła się od niemieckiej żandarmerii, a na stację zajechały auta pancerne.Czytaj dalej