historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

Ciemne dwudziestolecie międzywojenne Radzymin Słupno wspomnienia wydarzenia

Bitwa pod Radzyminem (V)

Gdy 16-a armja wykonywała marsz na przyczółek warszawski, wówczas 3-a armja była na prawym brzegu Bugu, dążąc do opanowania fortów Zegrza. Otóż 3-a armja, w celu ułatwienia zadania 16-ej armji, wysłała jedną swą dywizję, mianowicie 21-ą, która miała uderzyć w kierunku Zegrze–Załubice, na nasze lewe skrzydło. Jednocześnie otrzymała ta dywizja rozkaz zajęcia Pragi i Warszawy. Już z Wyszkowa skierowała się na Radzymin i 13 sierpnia obie dywizje spotkały się przed naszą pierwszą linją, bronioną przez 11-ą dywizję, a po sforsowaniu tej linji jednocześnie zajęły Radzymin. Nastąpiło nietylko skrzyżowanie dróg, lecz i skrzyżowanie zamiarów. Stąd, w mizernem miasteczku Radzyminie, widzimy, aż dwie dywizje, czyli 18 pułków piechoty. Dywizje te, dbałe o honor swój i swoich armij, współdziałając zasadniczo, starają się wedle Putny „przechytrzyć się wzajemnie w osiągnięciu pierwszeństwa, w zajęciu naszej stolicy. Nastaje na tym froncie dość znaczne skupienie sił i pułki, jakgdyby w przeplatankę, spędzają noc z 13 na 14 sierpnia. Dowódca 16-ej armji, aby nie oddać laurów zdobycia Warszawy dywizji armji cudzej, w rozkazie z dnia 13-go, który już cytowałem, mówiąc o współdziałaniu do swojej dywizji, daje jej do zrozumienia, że ma zająć Warszawę.

dwudziestolecie międzywojenne Radzymin wspomnienia

Bitwa pod Radzyminem (III)

Trudno obecnie wytłumaczyć obsadę całego przedmościa. Gdy na prawem skrzydle 15-a dywizja zajmuje 15 kilometrów, na kierunku mało niebezpiecznym, bo południowym, a odcinek 8-ej dywizji ma ledwie 5 kilometrów, to oddanie dywizji 11-ej, moralnie raczej słabszej, świeżo uzupełnionej z nowem dowództwem – przestrzeni 32 kilometrowej, w miejscu przez które przejdzie najprawdopodobniej oś nieprzyjacielskiego natarcia (szosa Białystok – Warszawa) staje się zupełnie niezrozumiałe.

chronologicznie dwudziestolecie międzywojenne Ossów wspomnienia wycinki

Bitwa pod Ossowem

Gdy w lipcu 1920 r. rozpoczął się masowy odwrót wojsk polskich na całej linji długiego frontu rosyjskiego, znajdowałem się na kolonji 14 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej w Kozienicach. Na wiadomość o dość szybko postępującej inwazji bolszewickiej i odezwie Rady Obrony Państwa, wzywającej naród do tworzenia Armji Ochotniczej, postanowiliśmy powrócić do Warszawy i co prędzej zaciągnąć się do formacyj ochotniczych. Dnia 17 lipca, po wielkim apelu i przeglądzie kilku tysięcy harcerzy, zgromadzonych w alei Szucha przy Gen. Insp. A. O. wstąpiłem wraz z kolegami – harcerzami z gimnazjum K. Kulwiecia i 14 Drużyny Harcerskiej w Warszawie do 221 pp., organizującego się pospiesznie w cytadeli z wesołej braci skautowej, która przybywała tłumnie z pieśnią na ustach i w przeciągu paru dni wypełniła przewidziany liczebnie stan kompanji.

Generał Mieczysław Trojanowski przyjmuje defiladę - Ossów, 4 czerwca 1939
dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Ossów wycinki wydarzenia

Siedmiokroć odpieraliśmy hordy bolszewickie

U wrót cmentarzyska poległych żołnierzy, w dniu 14 sierpnia 1920 r. stanął, przystrojony zieloną jedliną ołtarz polowy. Olbrzymie pole zapełniło się szczelnie kilkotysięcznym tłumem ludzi, przybyłych ze stolicy i z sąsiednich wiosek. Na błoniu przed cmentarzem ustawiły się w czworoboku oddziały wojska: pułk Legii Akademickiej, batalion strzelców oraz dywizjon artylerii z Rembertowa. Lewą stronę tego potężnego czworoboku zamykały delegacje młodzieży męskiej i żeńskiej oraz szeregu organizacyj, przybyłych w godzinach rannych specjalnymi pociągami ze stolicy. Obok stanęły licznie reprezentowane organizacje i stowarzyszenia miejscowego społeczeństwa. Wzdłuż bramy cmentarnej kraśniały sztandary związków kombatanckich. Przed ołtarzem zajęli miejsca przedstawiciele wojskowości z dowódcą o.k. gen. Trojanowskim oraz gen. Bończą-Uzdowsklm, przedstawiciele władz cywilnych z wicewojewodą warszawskim Myślińskim oraz starostą Strusińskim na czele.

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Radzymin wspomnienia wycinki wydarzenia

Bitwa pod Radzyminem

Po południu z punktu obserwacyjnego dostrzegłem, że w rejonie Dybowa ponownie zbierają się bolszewicy. Na rozkaz dowódcy brygady I. d. a. p. otworzył huraganowy ogień po bolszewikach. Celnie wymierzone pociski wprost zasypywały oddziały bolszewickie, robiąc straszliwe spustoszenie w szeregach. Obserwatorzy zagraniczni (francuz i anglik), którzy z tego punktu obserwowali działalność artylerii, bardzo cieszyli się z tej porażki wroga, a oficer francuski aż skakał z radości.