Dnia 17 zapanował radosny nastrój. Z południa szło zwycięstwo i wyczuwaliśmy silne zdenerwowanie przeciwnika objawiające się wzmożonym ogniem. Była to zapowiedź zbliżającego się szybko odwrotu. W naszych sztabach zapanował gorączkowy ruch. Dywizja otrzymała kilka sprzecznych rozkazów. Miała przejść przez Zegrze w skład 5-ej armji, to znowu załadować się do pociągów, to forsować Bug między Zegrzem i Wyszkowem. Skończyło się na tem, że 31-y pułk depcząc po piętach nieprzyjacielowi, owładnął 18 wieczorem mostem w Wyszkowie, uniemożliwiając jego zniszczenie.

Następnego dnia cała dywizja skoncentrowała się w Wyszkowie. Uderzenie z nad Wieprza szło niepowstrzymanie naprzód.Czytaj dalej

Jak już wspomniałem 11 sierpnia wieczorem stanęła dywizja w Jabłonnie. Artylerję dywizyjną skierowano na pozycję wzdłuż rzeki Bugo-Narwi, na jej lewym brzegu. Ogniowo łączyła ona Zegrze z Modlinem. Przy dywizji zostały tylko dwie baterje. Sztab dywizji rozlokował się w jednym z baraków w Jabłonnie. Pułki 28-y i 29-y wraz ze sztabem XIX brygady stanęły również w Jabłonnie, 30-y zaś pułk i dowództwo XX brygady w pobliskiej wsi Chotomowie. 31-y pułk — jak mówiłem — z rozkazu dowództwa frontu litewsko-białoruskiego walczył w składzie 4-ej armji i dopiero pod koniec bitwy radzymińskiej został dywizji oddany.Czytaj dalej

Obronność warszawskiego przyczółka

Dzięki tak karykaturalnie spaczonej idei linji obronnej powstał cały szereg fałszywych posunięć taktycznych, jak obsadzenie tej linji, organizacja systemu artyleryjskiego, rozmieszczenie odwodów, nieobsadzenie drugiej linji i inne. – Słuszne uwagi na ten temat znajdujemy w piśmie dowódcy frontu, generała Hallera z dnia 2 sierpnia:

„Pierwsza linja w tym rejonie (odcinek 11 dywizji piechoty) jest niewykończona, jej trasa w wielu miejscach wadliwa. Linja drutu nie daje możności flankowego ognia. Roboty na tej linji wykonuje wyłącznie tylko, niedawno z formacji uzupełnienia przybyły żołnierz, który powinien być ćwiczony i przygotowany do walki i służby w okopach. Na całej linji nie zastałem ani jednego cywilnego, ani wojskowego inżyniera“.

Czytaj dalej

Plan bitwy warszawskiej

Bitwę warszawską w czasie i przestrzeni podzielić można na dwie części: część pierwsza to obrona frontu północnego, dowodzonego przez generała J. Hallera w dniach 13, 14 i 15 sierpnia. Część druga to uderzenie grupy Marszałka Piłsudskiego z nad Wieprza.Czytaj dalej

Przed pierwszą wojną światową Wołomin był jedną z podwarszawskich miejscowości letniskowych. Niewielka odległość od stolicy, dobry dojazd ze względu na to, że Wołomin z Warszawą łączyła linia kolejowa, ładna okolica i bliskość lasu zachęcały zamożniejszych warszawiaków do spędzania tutaj wolnego czasu. Wielu mieszkańców Wołomina znajdowało pracę w dobrze prosperujących hutach szkła. Miasto rozbudowywało się, wzniesiono wiele budynków murowanych i wilii. W chwili odzyskania niepodległości miasto liczyło około 6 tysięcy mieszkańców, blisko połowa była wyznania mojżeszowego. Lata wojny spowodowały obniżenie statusu materialnego ludności i wielkie braki w aprowizacji. Część zakładów pracy zaprzestała produkcji, w mieście pojawiła się duża liczba bezrobotnych. Odzyskanie niepodległości przyczyniło się do ożywienia gospodarczego.Czytaj dalej

W sierpniu 1920 roku, w czasie natarcia bolszewików i Bitwy Warszawskiej, Tłuszcz był polem działań nie tylko wojsk lądowych – ale również powietrznych. Coraz większe znaczenie w walce zaczęły bowiem odgrywać także samoloty. Z naszym miastem wiąże się historia kilku bohaterskich lotników.Czytaj dalej

Gdy w lipcu 1920 r. rozpoczął się masowy odwrót wojsk polskich na całej linji długiego frontu rosyjskiego, znajdowałem się na kolonji 14 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej w Kozienicach. Na wiadomość o dość szybko postępującej inwazji bolszewickiej i odezwie Rady Obrony Państwa, wzywającej naród do tworzenia Armji Ochotniczej, postanowiliśmy powrócić do Warszawy i co prędzej zaciągnąć się do formacyj ochotniczych. Dnia 17 lipca, po wielkim apelu i przeglądzie kilku tysięcy harcerzy, zgromadzonych w alei Szucha przy Gen. Insp. A. O. wstąpiłem wraz z kolegami – harcerzami z gimnazjum K. Kulwiecia i 14 Drużyny Harcerskiej w Warszawie do 221 pp.,  organizującego się pospiesznie w cytadeli z wesołej braci skautowej, która przybywała tłumnie z pieśnią na ustach i w przeciągu paru dni wypełniła przewidziany liczebnie stan kompanji. Czytaj dalej

Generał Mieczysław Trojanowski przyjmuje defiladę - Ossów, 4 czerwca 1939

Pięknie w girlandy kwiatów, bramy triumfalne i chorągiewki biało-czerwone przystroił się Ossów w niedzielę, dnia 4 czerwca r.b. na uroczystości ku czci poległego w pamiętnej przed 19 laty bitwie pod Warszawą księdza Ignacego Skorupki. Protektorat nad tym obchodem objęli J.J. Eks. Eks. ks. arcybiskup dr Stanisław Gall ks. biskup polowy W.P. dr J. Gawlina, gen. bryg. M. Trojanowski, wojewoda warszawski J. Paciorkowski i prezydent m.st. Warszawy, Stefan Starzyński, Jednocześnie 36 p.p. Legii Akademickiej, którego kapelanem był ks. Skorupka i którego święto pułkowe przypada w dn. 2—4 czerwca wziął również żywy udział w uroczystościach ku czci swego bohaterskiego kapelana.Czytaj dalej

Plan rosyjskiego dowództwa, który obecnie jest nam dokładnie znany, polegał przede wszystkim na opanowaniu Warszawy. To stanowiło zarówno strategiczny, jak i polityczny cel całej wojny. Toteż główną uwagę bolszewicy zwrócili na tereny położone na wschód od Pragi. Tu schodziły się linie komunikacyjne od wschodu, zwłaszcza szosy Brześć-Warszawa i Bialystok-Warszawa. I tu należało się z ich strony spodziewać się najsilniejszego natarcia. Ponieważ Radzymin leżał pomiędzy liniami: dawną niemiecką, która biegła od ujścia Świdra do Wisły wzdłuż rzeki Mieni, po tym linią wzgórz na wschód od Rembertowa, przez Pustelnik do fortu Beniaminów i dalej do Buga, a linią obronną wybudowaną przez nasze wojska, idącą od Wiązowny przez Leśniakowszczyznę aż do rzeki Rządzy i wzdłuż niej aż do ujścia do Bugu, gdzie łączyła się z linią niemiecką, — posiadanie Radzymina odgrywało bardzo poważną rolę obronną.Czytaj dalej

Na miejscu historycznej bitwy 14 sierpnia 1920 r. w Ossowie, odbytej wśród pustki gołego pola, stanęła obecnie zbiorowa mogiła poległych, otoczona rozległym ogrodzonym, pełnym zieleni, parkiem, wśród którego wznosi się kamienny pomnik z nazwiskami poległych bohaterów, oraz kaplica z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej w ołtarzu. Opiekę nad mogiłą roztacza „Komitet budowy i ochrony pomnika w Ossowie”, złożony z 10 osób, który od początku opiekował się mogiłą, a od roku 1924 działa na mocy zatwierdzonego przez władze statutu i który wciąż zabiega, aby dla przyszłych pokoleń pozostawić historycznego znaczenia mogiłę wśród otoczenia odpowiadającego godnie jej znaczeniu w naszym życiu państwowym.Czytaj dalej