historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Radzymin wspomnienia wycinki wydarzenia

Walka z sowieckimi samochodami pancernemi 16.VIII pod Radzyminem

Wkrótce kompanje minęły cmentarz radzymiński i wysunęły się poza miasto. Na pobliskich polach i łąkach było pusto, dalsze przedpole zakrywa­ła mgła poranna. W lewo, obok szosy stały nieruchomo wiatraki a dalej na północ rysował się obok ciemnego tła lasu skraj zabudowań wsi Mokre. Na szosie nie było widać żadnego ruchu. Niebawem kompanje przekroczyły linję okopów, znajdujących się pod miastem i dochodziły do rozwidlenia dróg. Nagle zobaczono na szosie od strony Dybow a samochód pancerny a za chwilę rozpoznano i drugi, któ­ry posuwał się w pewnej odległości.

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Radzymin wycinki wydarzenia

Pod Radzyminem

Na cmentarzu — trzy mogiły bezimienne. Prócz klombów, starannie w kształcie bojowych krzyżów utrzymanych, lud — astry rozłożył, jakby do każdej przeszytej piersi, osobny bukiecik przypinał… Ksiądz proboszcz, staruszek siwowłosy — mszę św. celebruje. Wiją się wonie kadzideł. Pną ku błękitowi słowa pieśni chóralnej. Łyskają bronie srebrzyste — „Hallerczyków”, przysposobienia wojskowego, związku podoficerów rezerwy, „Sokoła”, „Strzelca” „Federacji”. Ani drgną zasłuchane w modlitwę ludzką — sztandary. Potem — młody ksiądz wikary sławi mową jędrną i krótką lecz pełna podźwięków spiżu, pamięć — Tych, którym „tak słodko było pod Radzyminem umierać za zwycięztwo Rzplitej”.

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Ossów wycinki wydarzenia

Na mogile tych, którym nie było dokonać cudu, wzniesiono pomnik

Wczoraj właśnie odbyła się rzewna uroczystość odsłonięcia po­święcenia pomnika ossowskiego. Zgromadziła ona przeszło 3.000 osób, przeważ­nie przedstawicieli stolicy i mieszkańców okolicznych, przybyłych oddać hołd poległym. Był więc duży, kilkaset głów liczący oddział harcerzy war­szawskich, do którego przyłą­czyła się drużyna wołomiń­ska; były harcerki, był liczny zastęp naszych dzielnych wio­ślarzy i wioślarek ze sztanda­rami, liczny pluton „Sokołów”, dalej oddział Związku strzelec­kiego z Wołomina, grupa b. Hallerczyków, była też mło­dzież niektórych szkół warszawskich, obok której dzia­twa szkolna z Wołomina pod kierunkiem nauczycieli. Dzia­twa szkolna z Osowa, niosąc małe chorągiewki o barwach narodowych, przybyła wraz z procesją z parafii W Okuniewie, wiedzioną przez probosz­cza ks. Wasilewskiego; towa­rzyszył jej odział Okuniewskiej straży ogniowej z orkiestra. Armie reprezentował: batalion manewrowy piechoty z doświadczalnego Centrum wyszkolenia w Rembertowie, bateria 28 p. a. p. z manewro­wego dywizjonu w Rembertowie i orkiestra 36 p. p. wszystko pod dowództwem ppułk. Patera.

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Radzymin wycinki wydarzenia

Odsłonięcie i poświęcenie pomnika bohaterów 1920 r.

Już zbliżając się wczoraj do Wólki Radzymińskiej co chwila spotykało się samochody oraz liczne radzymińskie, łódzkie i warszawskie organizacje. Na zboczach szosy poustawiali się wieśniacy z okolicznych wsi. Z rozporządzenia komendanta policji warszawskiego województwa p. Tomanowskiego wszędzie placówki pozajmowała policja….

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Ossów wycinki wydarzenia

W pierwszą rocznicę

Okoliczna ludność umaiła groby kwiatami, za co należy się jej uznanie. Bratnią mogiłę otoczyła płotem, okryła darnią i zaopatrzyła w krzyże, słowem zabezpieczyła od doraźnego zniszczenia sekcja wojskowa opieki nad grobami. Zabezpieczenia tego dokonano dopiero w ostatnim czasie wskutek starań i domagań się grona osób dobrej woli, które patrzyły na zupełne zniszczenie mogiły i na wałęsające się po niej psy i gadzinę polną. To zacne grono stanowią: pp. Wanda z Korzonów Konradowa Prószyńska, Walenty Szczucki, Wincenty Krasiński i por. Józef Gorbaczewski.

Cmentarz poległych pod Ossowem. Pocztówka z cyklu "Obrona Warszawy", rok 1920
dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Ossów wycinki wydarzenia

Na grobach obrońców Warszawy

W ostatnią niedzielę wrześniową postanowiono skromnym obchodem uczcić pamięć obrońców Warszawy i groby bezimienne poświęcać. Zajął się tem serdecznie dowódca poligonu w Rembertowie, pułkownik Hulanicki, ten arna, co po bitwie pamiętnej 1 zakrzątnął się, aby ciała bohaterów na miejscu śmierci zaszczytnej godnie pogrzebać. Uroczystość była prosta i skromna. Ks. kapelan Herget poświęcił krzyż drewniany. Chór żołnierski śpiewem żałobnymi pożegnał towarzyszów, co już w obronionej polskiej ziemi sen wieczny znaleźli. Przybyło na ten obchód kilka setek osób, przeważnie z pośród rodzin, towarzyszów broni i szkolnej młodzieży. Spora grupa dzieci ze szkół i ochron zasypała całą mogiłę smutnemi kwiatami jesieni.

Ciemne dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Radzymin wycinki wydarzenia

Akcja 1-ej dywizji litewsko-białoruskiej

Dopadli, zakotłowało się — nasi w okopach! Wróg stał twardo. Dywizje 2, 21 i 27 sowieckie wiły się, szukały naszych skrzydeł, naszego strachu. Napróżno. Kolumny na Radzymin i Ciemne krok za krokiem posuwały się a upomni, zaciętością straceńca, który postawił wszystko na jedną kartę. Zajęto Radzymin i Ciemne. W walce o losy dwóch idei, dwóch światów. Wróg mając już zajęte tyły, jeszcze się trzymał zawzięcie w Helenowie i Jankowie Starym.

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Radzymin wycinki wydarzenia

Szlakiem uciekających bolszewików

„Naczalnyj komandir” Trockij pojechał automobilem na pozycję w otoczeniu wyższych sztabowców armji rosyjskiej, poczem na rynku w Radzyminie odbył „cercle” z wyższem oficerstwem. Obok Trockiego stał na rynku wysokiego wzrostu mężczyzna, o typowej formie i postawie niemieckiego junkra, w uniformie oficera pruskiego z pułkownikowskimi galonami i w pruskiej pickelhaubie na głowie. Ten sztabowiec niemiecki w rozmowie z przypuszczalnym Trockim, rozwinął mapę frontu pod Warszawą i wskazując parokrotnie na pewien punkt krzyczał kilkakrotnie z naciskiem: „Das muss man nehmen! Das muss man!”. Był to zdaje się plan generalnego ataku na Warszawę, do której Trockij miał wjechać tryumfalnie w niedzielę.