Losy parafii w okresie PRL

Wdrażanie i utrwalanie władzy ludowej na terenie gminy Klembów.

Pierwsze powojenne lata to przede wszystkim walka ze zniszczeniami i próba powrotu do normalnego życia mieszkańców parafii. Jednocześnie to okres utrwalania Władzy Ludowej i wdrażania jej komórek w życie społeczne. W okresie Polski Ludowej życie mieszkańców przekształciło się w sposób zasadniczy. PRL nie przyniósł w Klembowie masowych prześladowań, zastraszenia, terroru miejscowej ludności czy księży. Nie oznacza to jednak, że system państwowy nie angażował się w sprawy dotyczące chłopów czy parafii. Warto przyjrzeć się problemom polskiej wsi na przykładzie Gminy Klembów w czasach PRL.Czytaj dalej

Obielony i wygładzony śniegiem, olbrzymi pl. Dreszera wydaje się chyba jeszcze większy, niż w rzeczywistości. Gdzieś prawie w środku sterczy patyk pekaesowego przystanku. Dalej przysadzista bryła pomnika, na nim czarna tablica z napisem ze złotych liter: „W Jadowie 11.VII.1932 r. chłopi wystąpili przeciw wyzyskowi i uciskowi obszarników i kapitalistów. Od kul policji padli…” — tu 4 nazwiska mieszkańców okolicznych wsi. Plac noszący imię generała, który się tu w Jadowie, w 1889 r. urodził, zmieni się w przyszłości w skwer i plac zabaw dla dzieci. Wtedy też wyrosną na nim pawilony handlowe i pawilon Domu Książki, stacja PKS („no raczej przystanek”), a obok kawiarnia („ale to już w dalszej przyszłości”).Czytaj dalej

Interes własny — ale i wspólny

Tłuc się kilkanaście kilometrów poza Warszawę i to w dodatku w niedzielę, tylko po to, by uczestniczyć w jeszcze jednym zebraniu przed wyborami do rad narodowych? Przyznam się, że jechałem tam bez entuzjazmu, przewidując, że chyba już nic nowego nie usłyszę. Pomyliłem się bardzo. W przeciwieństwie do Warszawy, mieszkańcy każdego małego osiedla mają do czynienia
z radą narodową na co dzień.Czytaj dalej

Jest rzeczą zrozumiałą, że nauczyciel powinien być otaczany opieką władz miejscowych. Uchwała Prezydium Rady Ministrów z 20.X.1952 nakłada na rady narodowe obowiązek troszczenia się o sprawy bytowe nauczycieli. A jak się dzieje w rzeczywistości,  np. w okręgu podstołecznym? Z pytaniem tym zwracamy się do Zw. Zaw. Naucz. Polskiego.

— Najlepiej opiekują się nauczycielami władze w po w. grodziskim. Najgorzej — w pow. wołomińskim. W pozostałych również nie dzieje się dobrze — brzmi odpowiedź.Czytaj dalej

„Zielony mosteczek ugina się“ . I to nie w piosence, a w Zielonce pod Warszawą na rzeczce Czarnej, która przecina na połowę to zielone osiedle. A że leży właśnie pośrodku, korzystają z niego prawie wszyscy mieszkańcy. A ludzie, jak ludzie, zamiast obchodzić naokoło i szanować, zaczęli na niego włazić. No i po wielu latach — bo najlepsze mostki nie są wieczne — wypadła jedna deska, potem dwie. Znów po kilku latach czas podgryzł barierki, które spadły do rzeczki, popłynęły w tzw. siną dal. Wtedy ludzie spostrzegli, że źle robili.Czytaj dalej

Jadów, 18 sierpnia

Od wczesnego rana wszystkimi drogami i ścieżkami prowadzącymi do Jadowa w pow. radzymińskim ciągnęły furmanki chłopskie. To chłopi zwozili zboże na punkty skupu. Na rynku w Jadowie do Komitetu Gminnego PZPR co chwila wchodzili sołtysi i przedstawiciele różnych gromad meldując:

— Gromada Sulejów przyjechała.

-— Jest już gromada Borzymy — w 100 proc.

— Są gromady Wójty i Sitne, jest Dembe i Nowy Jadów.Czytaj dalej

Urodzony w 1902 r. w Feliksowie pow. Radzymińskiego, od młodzeńczego wieku bierze udział w ruchu ludowym. W 1918 roku należy do Kola Chłopskiej Młodzieży Gimnazjalnej w Warszawie i do Kółek Rolniczych swego powiatu. W tymże roku bierze udział w rozbrajaniu Niemców i oczyszczaniu Polski z okupantów. W 1920 r. walczy na froncie jako kanonier – zwiadowca artylerii. Od 1922 r. jest działaczem Polskiej Akademickiej Młodzieży Ludowej oraz Centralnego Związku Młodzieży Wiejskiej. W 1928 r. zostaje redaktorem „Wici” i prezesem Mazowieckiego Związku Młodzieży Wiejskiej „Wici” a potem kierownikiem Ogólnokrajowego Związku „Wici”.Czytaj dalej