Z dniem 26 lipca 1944 roku, Edward Nowak „Jog” zarządził „Burzę” na terenie obwodu „Rajski Ptak” – „Burak”. Tutejsze podziemie miało za zadanie opanowanie stolicy powiatu Radzymina i odbicia z rąk niemieckich ważnego strategicznie Tłuszcza jeszcze przed wkroczeniem wojsk radzieckich. Organizacyjnie siły obwodu miały odtworzyć część 32 pułku piechoty – na którego dowódcę wyznaczony został „Jog”. Natomiast cały podokręg Warszawa Wschód tworzył 8 Dywizję Piechoty (Grupę Operacyjną Wschód) pod pułkownikiem Hieronimem Suszczyńskim „Szeligą”.Czytaj dalej

(ur. 19 III 1897 w Warszawie – zm. 18 V 1970 w Wołominie)

Ekonomista, s. Lucjana – piekarza i Józefy z d. Zielińskiej, mąż Janiny z d. Leśniewskiej (1907–2001), ojciec Haliny Marii (1928–1944) [zob.], Zbigniewa, Janusza i Jacka Władysława, teść Jolanty Brzuszczyńskiej z d. Szymborskiej (1962–2013). Absolwent 7-klasowej Szkoły Handlowej Artura Jeżewskiego przy ul. Wilczej 64 w Warszawie (1916). Starszy sierżant w 8. Polowej Autokolumnie, 9. Polowej Autokolumnie i w Autokolumnie Naczelnego Wodza Marszałka Józefa Piłsudskiego (1919−1921). Po ukończeniu służby wojskowej pracownik w Urzędzie Śledczym w Centrali Badań Lotniczych (1921–1927), sekretarz Sądu Grodzkiego w Wołominie (1927–1933).Czytaj dalej

Wiele lat po wyzwoleniu, mimo braku kompleksowych badań o wkładzie Polaków w nasz Ruch Oporu i obecności polskich bojowników w formacjach partyzanckich, wiadomo jednak, że taki wkład był. Źródła, na podstawie których można dochodzić w sprawie obecności polskich patriotów w uzbrojonych jednostkach Ruchu Oporu są różne: archiwa regionalnych Instytutów Historii Ruchu Wyzwolenia we Włoszech, dokumenty które są nadal w posiadaniu osób prywatnych, ówczesna prasa partyzancka, organizacje byłych partyzantów, głównie ANPI, których biura regionalne mają informacje częściowe lub niepełne, ale bardzo przydatne i wreszcie zeznania dowódców różnych formacji, towarzyszy broni, liczne wspomnienia opublikowane po wyzwoleniu. Przykładem jest przypadek partyzanta “Cencio”, którego historia może mieć charakter orientacyjny i przykładową wartość dla wielu innych sytuacji, w których się znaleźli liczni Polacy we Włoszech między 8 września a rozpoczęciem wojny partyzanckiej.Czytaj dalej

Na przełomie XIX i XX wieku Kobyłka była otoczona zewsząd gęstymi lasami pełnymi dzikiej zwierzyny. W czasie surowych i mroźnych zim głodne wilki podchodziły pod kościół i dworek Korekta, ludzie bali się wychodzić wieczorami z domu. Osada nadał była niewielka, administracyjnie należała do gminy Radzymin. Pierwsza wojna światowa i wojna polsko-bolszewicka szczęśliwie ominęły ją. Podczas bitwy warszawskiej 1920 r. obsadziły Kobyłkę jednostki Dywizji Litewsko-Białoruskiej, do większych walk tutaj jednak nie doszło. Jak wiadomo, bolszewicy usiłowali przedrzeć się przez Leśniakowiznę na Ossów, gdzie zostali pobici. Po bitwie część poległych obrońców Ojczyzny została pochowana na cmentarzu kobyłkowskim.Czytaj dalej

Podczas pełnienia funkcji zastępcy szefa Ośrodka III Tłuszcz, „Szczapa” wielokroć stał na czele operacji bojowych przeciw Niemcom. Jedną z pierwszych akcji którymi dowodził było wejście do budynku gminy w Międzylesiu. Wtedy to na czele patrolu złożonego z ośmiu ludzi spalił akta kontyngentowe i podatkowe oraz zniszczył pieczęcie i zerwał linię telefoniczną. Wypad odbył się „przy akompaniamencie” strzelaniny z policją granatową. Nikt jednak nie chciał zrobić sobie krzywdy. Wielu policjantów współpracowało bowiem z organizacją.Czytaj dalej

W kwietniu tego roku obchodziliśmy w całym kraju 60. rocznicę mordu na oficerach polskich i funkcjonariuszach państwowych w Katyniu. Bestialski rozkaz z 5 marca 1940 r., podpisany przez Stalina, Mołotowa, Berię i innych najwyższych dygnitarzy ZSRR, nakazujący rozstrzelanie bez sądu 21.850 Polaków, w tym jeńców z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, przez długie lata ukrywany był przed opinią publiczną. Winę za wymordowanie Polaków propaganda sowiecka zrzuciła na Niemców, czego zresztą im nie udowodniono na procesie norymberskim, sądzącym czołowych przywódców III Rzeszy. Dopiero po objęciu władzy w ZSRR przez Michaiła Gorbaczowa, w ramach prowadzonej przez niego polityki jawności, agencja TASS 13 kwietnia 1990 r. ujawniła, że zbrodni dokonały oddziały specjalne NKWD. W wyniku późniejszych badań ustalono, że część jeńców z Katynia rozstrzelano w więzieniu w Smoleńsku, jeńców z Ostaszkowa – w lesie Piatichatki pod Charkowem, ze Starobielska – w Miednoje pod Twerem (wówczas Kalininem).Czytaj dalej

Wspominając różne postacie sprzed lat, a z tutejszej okolicy, ujrzałem okiem nie tyle wyobraźni, ile pamięci — Franka Rozwardowskiego. Uwaga, jego nazwisko brzmiało — lub brzmi, jeśli ma teraz z siedemdziesiąt pięć czy sześć lat — Rozwardowski, z “r” w środku. Odmiennie od popularnego “Rozwadowski”. Przed wojną i z jej początkiem, jako dziarski młodzian, przypominał mi imponującego Romana z rysunkowych komiksów, poprzednika Supermanów. Sprężysta, muskularna sylwetka, energiczne ruchy, imponował mi ogromnie.Czytaj dalej

Folwark Niestępowo położony był blisko dziesięć kilometrów na południowy zachód od Pułtuska, po zachodniej stronie Narwi. Agronomem majątku w przeddzień wybuchu wojny był brat Jana – Witold Estkowski, brat Jana. Matka Stefania kierowała kuchnią we dworze. Wraz z wejściem Niemców do Polski, Witold wespół z właścicielem Niestępowa – Kryńskim, zostali pojmani i wysłani do stalagu na Warmii. W majątku rozgościli się żołnierze. Mieszkańcy czekali na przybycie administratora zapowiedzianego przez nowe władze. Stefanii Estkowskiej nie usunięto, była jedyną osobą we dworze, która doskonale mówiła po niemiecku. W tych okolicznościach, po długiej drodze, 22 października 1939 roku w Niestępowie zjawia się Jan Estkowski. Właścicielka majątku, Kryńska z miejsca mianowała go pisarzem podwórzowym. Był odpowiedzialny za spieniężenie zawartości spichrza, koniecznie jeszcze przed przybyciem niemieckiego administratora.Czytaj dalej

Urodził się 7 października 1911 roku w majątku Zasule w powiecie stołpeckim, woj. nowogrodzkim241. W 1985 r. ukończył Wydział Chemiczno-Gazowniczy w Państwowej Szkole Przemysłowej w Bydgoszczy i w tym samym roku powołany został do służby wojskowej w 59 pułku piechoty, którą rok później ukończył z wynikiem bardzo dobrym, uzyskując I lokatę wśród uczestników kursu (Dywizyjny Kurs Podchorążych Rezerwy Piechoty). Otrzymał stopień podchorążego rezerwy. Przełożeni charakteryzowali go jako żołnierza inteligentnego i zdyscyplinowanego, traktującego służbę jako sprawę honoru i ambicji, posiadającego duże zdolności kierownicze, organizacyjne i wychowawcze.Czytaj dalej

Po klęsce wrześniowej 1939 roku obie istniejące w Wołominie huty szkła przeszły pod zarząd niemiecki. Huta Wołomin, należąca wcześniej do właścicieli żydowskich, została skonfiskowana przez dowódcę SS i Policji w Krakowie. Przejął ją następnie urząd powierniczy rządu Generalnego Gubernatorstwa. W kwietniu 1943 roku obie huty szkła, Wołomin i Praca, przekazano w zarząd spółce Ostindustrie GmbH, Berlin („OSTI”).Czytaj dalej

Jadów był największym punktem handlowym w okolicy. Na największy targ przyjeżdżali ludzie z Wołomina, Wyszkowa, Tłuszcza. 3/4 mieszkańców Jadowa było narodowości Żydowskiej. Żydowscy mieszkańcy byli bardziej zaradni, pracowici, oszczędni i gospodarni niż Polacy, blokowali rozwój polskiego handlu. Polskie sklepy były nieliczne: Krempiec wędliny, Orębski wędliny, Grabski żelazo, Gzowski księgarnia, Hawryluk restauracja. Napięć między dorosłymi nie było, czasem były słowne zaczepki między dziećmi.Czytaj dalej

Terror okupacyjny dotknął w największej mierze Żydów, spędzonych najpierw do getta. Meldunek komendanta głównego AK gen. Stefana Grota Roweckiego do Centrali z 29 maja 1942 r. stwierdzał m.in.:

„W Markach 26 marca 48 policjantów niemieckich i 24 polskich otoczyło getto liczące ok. 800 mieszkańców. Ok. 100 osób chorych lub niedołężnych zastrzelono, wobec zebranych Żydów prezes gminy wręczył dowodzącemu Niemcowi 5 tys. zł. (Nic to nie pomogło). Rzeczy kazano Żydom złożyć na stos i podpalono. Następnie pognano wszystkich na Grochów, strzelając po drodze do tych, którzy padli z wyczerpania. Tam odebrano Żydom resztę rzeczy, które spalono, a samych wpakowano do tramwaju, który ich odwiózł do getta (warszawskiego – L.P.). Żydzi ujęci poza gettem bez przepustki zabijani są przez policję na miejscu”.Czytaj dalej