Kolej warszawsko-petersburska u progu II wojny światowej

U progu II wojny światowej polskie koleje rozpoczęty już elektryfikację pierwszych odcinków linii w węźle kolejowym warszawskim (nazwa używana przed II wojną światową). Plany elektryfikacji tego węzła postały już w latach 20, ale właściwy początek nowego rozdziału w życiu kolei nastąpił dopiero 2 sierpnia 1933 roku, kiedy ministerstwo komunikacji zawarło umowę z brytyjskimi koncernami The English Electric Co Ltd i Metropolitan Vickers Electrical Export Co Ltd, które utworzyły wspólny komitet pod nazwą Contractors Committee for the Electrification of Polish Railways, który skrótowo nazywano „CC”. Brytyjski kontrahent uruchomił w Warszawie swoje biuro i odpowiedzialny był za realizację rządowego kontraktu opiewającego na kwotę 1 miliona 980 tysięcy £ (funtów brytyjskich) z czego 900 tys. przeznaczone było na dostawę urządzeń zza granicy, 550 tys. na dostarczenie urządzeń wyprodukowanych w Polsce (!) i wykonanie robót, a 550 tys. na wykonanie robót powierzonych PKP.1

Czytaj dalej

U progu Wojny Światowej

Wstęp

Jak zaznaczono we wcześniejszej części opracowania, u progu wojny światowej interesujące nas osady stacyjne były już ośrodkami wyróżniającymi się na lokalnej mapie. Wołomin, Tłuszcz, Łochów, Małkinia, a dalej także Czyżew, Szepietowo i Łapy stały się osiedlami, ku którym ciążyć poczęły wszystkie wcześniejsze lokalne metropolie. Wołomin zyskiwał na znaczeniu w stosunku do powiatowego Radzymina jako podwarszawskie letnisko przy ważnej drodze żelaznej petersbursko-warszawskiej. Tłuszcz wyrugował znaczenie „kościelnych” i „targowych” Postolisk a także gminnego Klembowa. Łochów znaczył już więcej niż stare mazowieckie miasteczko Jadów. Podobnie rosła ranga Małkini, ujmując znaczeniu niedalekiego Broku. Nadto jeszcze w Wołominie i Tłuszczu powstały w 1905 r. huty szkła.Czytaj dalej

Geneza kolei warszawsko-petersburskiej i jej wpływ na rozwój miejscowości położonych przy tym szlaku komunikacyjnym, na obszarach należących obecnie do woj. warszawskiego i ostrołęckiego (do 1914 roku)

Żadna bardziej wiadomość nie zainteresuje Czytelników naszych, jak wiadomość o rozwoju owego olbrzymiego dzieła podjętego pod panowaniem Najjaśniejszego PANA, a za czasów zarządu królestwem JO. Feldmarszałka Xięcia Warszawskiego, Hrabi Paskiewicza Erywańskiego, Namiestnika Królestwa. Mówimy tu o kolei żelaznej Petersbursko-Warszawskiej, która przez połączenie tych dwóch ważnych punktów, nieobliczone dla całego kraju zapewni korzyści.1 – taką nowinę zamieszcza „Kurier Warszawski” 3 grudnia 1851 roku. Jak ważną, na owe czasy, taka informacja była, nikogo nie trzeba przekonywać. Artykuł ów, o objętości dzisiejszej niepełnej strony maszynopisu, donosił o wielce istotnej sprawie, jaką było podjęcie budowy kolei warszawsko-petersburskiej2.Czytaj dalej

Tego roku obchodziliśmy 75-tą rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, wydarzenia niesłychanie ważnego dla wszystkich Polaków. Kilkanaście dni później, 18 sierpnia 1944 roku w naszej okolicy, dokładnie na terenie Jasienicy, rozegrała się dramatyczna bitwa dwóch obcych armii, która pochłonęła wiele ofiar spośród ludności cywilnej.Czytaj dalej

Przez kilkaset lat Tłuszcz miał różnych właścicieli, dzierżawców i funkcjonował jako majątek ziemski. Warto poznać dzieje miasta nad Cienką z tej właśnie strony.

Miejscowość powstała w XV wieku. Najpierw była własnością książąt mazowieckich, a po wymarciu ostatnich Piastów z tej linii w 1524 i 1526 roku stała się królewszczyzną. Swoje dobra ziemskie królowie często oddawali w dzierżawę zasłużonym osobom.Czytaj dalej

Linię kolei wytyczono z Pragi przez wsie: Ząbki, Zieleńce (Zielonka) i Wołomin. W 1862 r. Kolej Warszawsko – Petersburska została oddana do użytku, a pierwszy przystanek usytuowano w Wołominie. W wyniku budowy kolei wołomińskie dobra Ludwika Meyera zostały rozdzielone na dwie części. Około 17 morg gruntów ornych i pastwisk folwarcznych zajęto na rzecz kolei. Na początku XX w. carski, emerytowany policjant, Turkiett zbudował wielki, drewniany zajazd kryty gontem, zwany „Pod Strzechą”. Podróżni oczekiwali tam na przyjazd pociągu lub na wozy odwożące na wieś (zajazd mieścił się na terenie obecnego banku PKO BP). Właściciel zajazdu prowadził obok jadłodajni sale bilardowe, taneczne, a na górze urządził pokoje gościnne. Izaak Zilberstein przy drodze zwanej Dworską (dziś ulica Kościelna) założył restaurację i piwiarnię. Na terenie Wołominka założono karczmę „Na Czerwonce”. Obok powstało kilkanaście domów noclegowych i hoteli. Największy z nich to hotel „Bristol” Icka Fliderbauma. Ponieważ świecił pustkami, w latach późniejszych zorganizowano w nim schronisko dla osób starszych.Czytaj dalej

Wśród pamiątek przekazanych Muzeum Historycznemu w Legionowie przez panią Antoninę Danutę Pomaską, znalazły się dokumenty obrazujące życie jej taty Józefa Berenta (1902–1984). Był to długoletni i zasłużony pracownik kolei, wywodzący się ze znanej wołomińskiej rodziny. W późniejszym okresie życia był związany z Żyrardowem i następnie z Legionowem, gdzie zakończył służbę na stanowisku zawiadowcy odcinka drogowego I klasy. W tym czasie wyróżniono go odznaką „Przodujący Kolejarz”, a także odznaczono Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Warto jednak przypomnieć młodzieńczy, wołomiński okres życia Józefa Berenta, gdyż jego losy splatały się wówczas z przełomowymi wydarzeniami w dziejach Polski.Czytaj dalej

(…) Przez godzinę jazdy samowarkiem z Warszawy do Radzymina (22 km), nasłuchać się można wielu „sensacyjnych opowieści”. Jak to przed tygodniem w biały dzień na peronie w Radzyminie banda chuliganów pobiła dyżurnego ruchu, 31 sierpnia br. awanturnicy napadli na konduktora i powykręcali mu ręce, a 1 września br. jakiś wyrostek uderzył kamieniem kierownika pociągu na stacji Cmentarz.Czytaj dalej

Był nalot na Klembów. Lecą te szatany tak nisko nad torem, że omal nie po czubkach drzew. Najpierw lecą na Warszawę, tam zaczynają strzelać armatami przeciwlotniczymi. Widać obłoczki na niebie, jak pękające granaty gonią samolot. Czasem widać smugę dymu, jakby jeden z samolotów pisał ogonem białą linię na niebie. Pewno to maskowanie, bo w tej smudze lecą inne srebrne w powietrzu. To znów od strony Warszawy leci nasz. Nie wiadomo czy się kryć, czy patrzeć, bo nie można oczu oderwać.Czytaj dalej

Śledztwo w sprawie bestialskiego morderstwa kasjera kolejowego w Ząbkach śp. Babulewicza, o czym do­nosiliśmy, zebrało w ciągu dnia wczo­rajszego poważny materiał, który nie­wątpliwie posłuży do szybkiego ujęcia zbrodniarza. Z oględzin miejsca zbrodni wynika, że morderstwo dokonane zostało mię­dzy godz. 2— 3.30 nad ranem. Zbro­dniarz na parę minut przed drugą wszedł prawdopodobnie do poczekalni stacyjnej, która nigdy pomimo zaopa­trzenia drzwi w zamek nie była zamy­kana. Wykorzystywały to elementy awanturnicze, które często spędzały tu noc.Czytaj dalej

Tak twierdzi 8000 mieszkańców Zielonki

Siła odśrodkowa ruchu budowlanego stolicy wyładowała się w dalekim promieniu. Gdy spojrzeć na Warszawę z lotu ptaka, dostrzega się wzdłuż pro­mieniście idących linii komunikacyj­nych nieprzerwany łańcuch domów, domków, willi. Na linji wileńskiej “stolicą” tego ruchu stała się Zielonka. Jeszcze nieda­wno licha osada, posiada dziś przeszło 8.000 mieszkańców, rekrutujących się z pracowników umysłowych, emery­tów, kolejarzy. Niestety, polityka komunikacyjna, będąc troskliwą matka dla innych linii, jest macochą dla wileńskiej.Czytaj dalej

Dyrekcja kolejowa warszawska rozpoczęła w tych dniach wznoszenie długiego parkanu wzdłuż toru kolejowego po przeciwległej stronie stacji. Parkan ten odgradza od Wołomina miasta i od dworca mieszkańców leżących po lewej (od Warszawy) stronie plantu wsi Sławek, Mironów-Górki, Zenonów, Annopol, Czarna, Nowa Wieś i Białe Błoto. Niektóre słupy parkanu wkopywane są na terytoriach ogrodów i sadów, w związku z czem niszczone są drzewa owocowe. Parkan przecina i zamyka całkowicie dwie drogi, z tych jedna z torem tramwajowym. Mieszkańcy wyżej wymienionych wsi, stanowiących gospodarczą całość z Wołominem, wnieśli do ministerjum podanie w tej sprawie, w którem, powołując się na art. 30 ustawy o rozbudowie miast, domagają się pozostawienia im dostępu do szkół powszechnych, sklepów z żywnością, pomocy lekarskiej, straży ogniowej i t.p., leżących po przeciwnej stronie plantu w samym Wołominie.

Czytaj dalej