historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Wołomin wycinki wydarzenia

Przybył z pielgrzymką warszawską ale powróci dopiero za 1 rok do Wołomina
0 (0)

Mnóstwo pątników ściągnęło do Częstochowy na 15 sierpnia. Przybył też niejaki Marjan Aleksander Bielewicz, obywatel z Wołomina, gdzie podobno ma nawet własny domek i dość liczną rodzinę. Przyjechał na odpust, jak sam twierdził, aby się wyspowiadać, otrzymać odpuszczenie grzechów i…

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Marki religia wycinki wydarzenia

Świętokradca z gumowemi obcasami ujęty przez policję warszawską
0 (0)

Międzynarodowy zbir obrabował świątynię w Markach i kaplicę św. FIorjana W ręce policji warszawskiej wpadł wczoraj niebezpieczny włamywacz, “specjalista” od świętokradczych rabunków, niejaki Artur Lange, na stałe zamieszkały w Łodzi. Aresztowano go na dworcu Głównym w chwili, gdy wsiadał do…

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń miejscowości samorząd tematyka Tłuszcz wycinki wydarzenia

Wójt i pisarz — złodziejami
0 (0)

Od dłuższego już czasu policja powiatu radzymińskiego zwróciła uwagę na prywatne życie wójta gminy Tłuszcz Józefa Miąskiewicza i pisarza tejże gminy Feliksa Soleckiego, którzy wydawali coś za wiele pieniędzy. Po przeprowadzeniu pewnych wywiadów postanowiono prze prowadzić rewizję kasy gminnej. Oceń…

Jasienica kronika wydarzeń przed I Wojną Światową wycinki

Kradzież w Jasienicy
0 (0)

W noc z 14 na 15 b.m. do gospodarza Rajmunda Jędrzejewskiego we wsi Jasienicy przyszło czterech bandytów. Gospodarz spał w podwórzu, tuż przy otwartych drzwiach stajni; dwóch z bandytów związali p. Jędrzejewskiego, przystawiwszy mu do piersi rewolwer, i zaczęli domagać się od niego pieniędzy. Gdy zaś ten powiedział, że pieniędzy nie posiada, zabrali mu dwa kożuchy, wepchnęli związanego gospodarza do stajni i zamknęli go tam, a sami zaprzęgli konia do wozu i odjechali. Na odjezdnem powiedzieli gospodarzowi, że koń im nie będzie potrzebny, że zabierają go dlatego, że nie chcą iść piechotą, i że nazajutrz on może znaleźć swego konia w Nowo-Mińsku na rynku. Jednak daremo jeździł pokrzywdzony do Nowo-Mińska, bo konia swego nie odnalazł.