W 1914 r., po wybuchu pierwszej wojny światowej, Aaron Mendel przeprowadził się wraz z rodziną do Warszawy, gdzie pozostał do śmierci w 1934 roku. Ponieważ nie miał syna, słynny ród Gutermanów wygasł. Na następcę rabiego Mendele chasydzi z Radzymina wybrali jego siostrzeńca Jakowa Arie Morgenszterna – rabina z Wyszkowa. Nowy przywódca przybył do miasta w 1934 r. i wznowił działalność jesziwy oraz dworu rabinackiego. Był on ostatnim radzymińskim cadykiem – zginął podczas drugiej wojny światowej.Czytaj dalej

(ur. 1873 − zm. 5 V 1939 w Wołominie)

Ekonomista bankowy, prokurent banku. Główny dyrektor fabryki maszyn rolniczych i odlewni żelaza w powiecie węgrowskim (1898−1910). Twórca placówek kulturalnych, organizator szkoły dla dzieci robotników i orkiestry fabrycznej. Założyciel Kasy Pożyczkowo-Oszczędnościowej we wsi Stoczek, pow. Węgrów. Mieszkaniec Wołomina od 1913 (ul. Książęca, po przemianowaniu ul. 6 Września, od 2018 ul. Danuty Siedzikówny „Inki”). Budowniczy, współwłaściciel (z Michałem Kone), kierownik fabryki maszyn rolniczych i odlewni żelaza działającej od 1914.Czytaj dalej

Erygowanie parafii

Od chwili wybudowania kościoła, zarządzający nim rektorzy czynili starania u władz kościelnych o nadanie samodzielności parafialnej. Centrum życia religijnego przeniosło się bowiem z peryferyjnie położonego Grodziska do rozwijających dynamicznie Marek. Jednak dopiero zabiegi ks. Dominika Budzejko spowodowały, że na progu rodzącej się niepodległości starania te zostały uwiecznione sukcesem. Należy tu wspomnieć o liście ks. rektora z 22 sierpnia 1917 r. skierowanego do ówczesnych władz kościelnych, w którym uzasadnia potrzebę powołania w Markach samodzielnej parafii. Ze względu na wagę tegoż listu i jego skutek pozwolę sobie zacytować go w całości, zachowując ówczesną pisownię70.Czytaj dalej

Nastał rok 1914, który przyniósł wiele zmian zarówno w Europie, jak i na świecie. Wybuch wojny nie był spowodowany, jak to niektórzy twierdzą, tylko ostatnimi wydarzeniami w Europie, czyli zamachem w Sarajewie na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda – następcy tronu Austro-Węgier. Na wojnę składa się wiele czynników, są to konflikty między państwami dotyczące dominacji w Europie, chęć odwetu jak to było w przypadku Francji, która przegrała wojnę 1870-1871 r z Prusami. Ponadto ostra rywalizacja toczyła się w koloniach w Afryce, gdzie Niemcy dążyły do zawładnięcia francusko-hiszpańskim Marokiem. Miałyby dogodne miejsce do utworzenia baz dla floty wojennej, ponieważ potencjał militarny Niemiec rozwijał się w zastraszająco szybkim tempie i groziło to wcześniej czy później konfliktem zbrojnym.Czytaj dalej

W kwietniu tego roku obchodziliśmy w całym kraju 60. rocznicę mordu na oficerach polskich i funkcjonariuszach państwowych w Katyniu. Bestialski rozkaz z 5 marca 1940 r., podpisany przez Stalina, Mołotowa, Berię i innych najwyższych dygnitarzy ZSRR, nakazujący rozstrzelanie bez sądu 21.850 Polaków, w tym jeńców z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, przez długie lata ukrywany był przed opinią publiczną. Winę za wymordowanie Polaków propaganda sowiecka zrzuciła na Niemców, czego zresztą im nie udowodniono na procesie norymberskim, sądzącym czołowych przywódców III Rzeszy. Dopiero po objęciu władzy w ZSRR przez Michaiła Gorbaczowa, w ramach prowadzonej przez niego polityki jawności, agencja TASS 13 kwietnia 1990 r. ujawniła, że zbrodni dokonały oddziały specjalne NKWD. W wyniku późniejszych badań ustalono, że część jeńców z Katynia rozstrzelano w więzieniu w Smoleńsku, jeńców z Ostaszkowa – w lesie Piatichatki pod Charkowem, ze Starobielska – w Miednoje pod Twerem (wówczas Kalininem).Czytaj dalej

Jan Gaudenty Skrzypiński urodził się 12 lutego 1891 r. w majątku Pólko, własności jego matki Karoliny z Grabanów. Mała ta miejscowość należała do gminy Radzymin, podobnie jak i dzisiaj. Ojciec Jana, Tadeusz, był lekarzem weterynarii. Dzieciństwo mały Skrzypiński spędził w majątku rodzinnym, uczył się w szkole elementarnej w pobliskim Radzyminie. Po ukończeniu w Warszawie szkoły technicznej rodzice wysłali go na studia do Kijowa. Tutaj kształcił się na wydziale mechanicznym Instytutu Politechnicznego. Szkołę ukończył podczas pierwszej wojny światowej, już po obaleniu caratu w Rosji, w czerwcu 1917 r.Czytaj dalej

Dreszerowie byli mieszczańską, rzemieślniczą rodziną przybyłą w pierwszej połowie XIX wieku z Niemiec do Królestwa Polskiego. Szybko się tu spolonizowali, toteż dziad naszego bohatera, Jan August, tkacz chałupnik mający własny warsztat w Zduńskiej Woli, uważał się już za Polaka. Ojciec przyszłego generała, także Jan August, był adwokatem, działaczem społecznym i niepodległościowym.Czytaj dalej

Linia VI

To druga linia kolejki konnej w dobrach właściciela Wołomina Henryka Wojciechowskiego. Pierwsza linia ruszyła w lipcu 1897 roku i kursowała z okolic stacji w Wołominie do lasku na południe od toru kolejowego o czym szerzej przy okazji linii I. Obecnie zbudowana linia zaczęła funkcjonować na mocy uchwały gminnej, od około 20 lipca 1910 roku. Trasa tramwaju zaczynała się w okolicy dworu Wojciechowskiego (odległego o około 1000 kroków od stacji w Wołominie gdzie obecnie znajduje się Urząd Miejski przy Ogrodowej 4). Trasa kończyła po około 5 wiorstach w leśnej miejscowości zwanej „Wiktorynem” (na południe do lasu Wołomin, tj. do lasu Nasfetera), której właścicielem był także H. Wojciechowski. Na linii kursowały dwa wagony.Czytaj dalej

Linia V

W sierpniu 1899 r. grono kapitalistów warszawskich powzięło zamiar zbudowania kolejki wąskotorowej od stacji w Wołominie do Radzymina w celu zaprowadzenia stałego ruchu pasażerskiego i towarowego w tej ożywionej okolicy. Przeprowadzone w tym celu studia wykazały, iż najdogodniejszą i najkrótszą linią dla cegielni okolicznych, fabryk i letnich mieszkań będzie linia zbudowana w kierunku następującym: Wołomin – Kobyłka – Rościszewo (gdzie połączy się z kolejką markowską) – Wołominek Czarna – ZenonówZagościniec – Radzymin. W budowie uczestniczyć mieli wszyscy właściciele ziemscy i przemysłowcy, którzy rozebrali już prawie wszystkie udziały. Zakładano, że w pierwszych latach istnienia kolejka będzie poruszana siłą koni, zaś w miarę rozwoju – parową.Czytaj dalej

Wybuch I wojny światowej w 1914 r. stanowił katastrofę gospodarczą dla ziem polskich, przyniósł bowiem straszliwe zniszczenia, dewastację terenu przez walczące armie, masowe przesiedlenia ludności, ogołocenie kraju z żywności, surowców, zadał krwawe straty mieszkańcom. W rezultacie warunki socjalno-bytowe Polaków tragicznie się pogorszyły. Zarazem wojna między solidarnymi dotąd wobec polskich ruchów narodowowyzwoleńczych zaborcami stworzyła nam szanse na odzyskanie niepodległości.Czytaj dalej

My, ziemianki powiatu radzymińskiego (…) postanawiamy jednomyślnie, w zgodzie i jedności służyć Ojczyźnie w miarę sił i możności, pracować nad podniesieniem oświatowem, społecznem i gospodarczem kraju i okolicy (…)

Janina Skarbek-Kruszewska143

Ta górnolotna, ale zapewne z serc płynąca deklaracja padła w Radzyminie w dniach 17 marca i 17 kwietnia 1921 roku podczas „zgromadzenia wstępnego” Koła Ziemianek powiatu radzymińskiego. Zrzeszanie się ziemian w organizacjach rolniczych miało tradycję jeszcze dziewiętnastowieczną. Stowarzyszenia ziemiańskie powstawały w celu podniesienia poziomu rolnictwa, hodowli i gospodarki leśnej. Zaczęło się jednak od bankowości. Towarzystwa Kredytowe Ziemskie (TKZ), w których chętnie i zarazem z konieczności, ziemianie brali kredyty hipoteczne w drugiej połowie XIX i w XX wieku, pozwalały wprowadzić w działalność rolniczą zdrowe zasady ekonomiczne. Ich podstawą była specyficzna (bo zależna od długiego cyklu produkcyjnego) bankowość rolnicza.Czytaj dalej

Zbliża się jesień, a wraz z nią 91 rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę. Chlubną kartę w tamtych dniach zapisała szczególnie Polska Organizacja Wojskowa – podporządkowany Piłsudskiemu konspiracyjny ruch, którego celem było przejęcie władzy w Polsce. W całym kraju peowiacy przystąpili do rozbrajania posterunków niemieckich. A jak było w Tłuszczu?Czytaj dalej

U progu Wojny Światowej

Wstęp

Jak zaznaczono we wcześniejszej części opracowania, u progu wojny światowej interesujące nas osady stacyjne były już ośrodkami wyróżniającymi się na lokalnej mapie. Wołomin, Tłuszcz, Łochów, Małkinia, a dalej także Czyżew, Szepietowo i Łapy stały się osiedlami, ku którym ciążyć poczęły wszystkie wcześniejsze lokalne metropolie. Wołomin zyskiwał na znaczeniu w stosunku do powiatowego Radzymina jako podwarszawskie letnisko przy ważnej drodze żelaznej petersbursko-warszawskiej. Tłuszcz wyrugował znaczenie „kościelnych” i „targowych” Postolisk a także gminnego Klembowa. Łochów znaczył już więcej niż stare mazowieckie miasteczko Jadów. Podobnie rosła ranga Małkini, ujmując znaczeniu niedalekiego Broku. Nadto jeszcze w Wołominie i Tłuszczu powstały w 1905 r. huty szkła.Czytaj dalej

Początki działalności szkoły w Dąbrówce sięgają okresu bardzo smutnego dla naszej ojczyzny, czyli okresu rozbiorów. Wieś wraz z okolicznymi ziemiami weszła, na mocy bezprawnych aktów rozbiorowych w skład Imperium Carskiego. W 3-oddziałowej szkole przeznaczonej dla uczniów z całej gminy Małopole nauka elementarnego czytania i liczenia odbywała się w języku rosyjskim, z rosyjskich książek.Czytaj dalej