Znaczenie Bohdana Wodiczki dla współczesnej kultury muzycznej

Szczególne zadania artystyczne i społeczne dyrygenta w powojennej Polsce widział Wodiczko w ścisłym związku z dramatyczną sytuacją kraju po 1945 r. Szczyt kariery Wodiczki przypadł na czas powojenny, gdy Polska zniszczona przez koszmar wojny znalazła się w zasięgu oddziaływania totalitaryzmu komunistycznego. Krajem rządziła powstała w 1948 r. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza i jej władze. Znajdujący się u steru rządów komuniści wykazywali początkowo pewną elastyczność w sprawach gospodarki i kultury, troszcząc się przede wszystkim o stopniową likwidację przeciwników politycznych i utrwalenie swej władzy. Jednak nie zapomniano i o tak ważnym składniku kultury i życia ludzi, jakim była sztuka. W pierwszych latach PRL-u prowadzono otwartą politykę w kulturze, rządził nią początkowo Jerzy Borejsza (prezes wydawnictwa „Czytelnik”). Chętnie witał on każdego, nawet kiedyś zażartego przeciwnika komunizmu, kto chciał swym nazwiskiem zaświadczyć o liberalizmie władz. W ówczesnym czasie zaczynała swą niszczycielską działalność cenzura; była ona dotkliwa, ale głównie w zakresie problematyki bezpośrednio politycznej.Czytaj dalej

Etapy i kierunki działań Bohdana Wodiczki

Przedstawienie zarysu drogi zawodowej Bogdana Wodiczki ujawnia wielokierunkowość jego działań, bogactwo talentów i siłę osobowości. W różnych okresach życia ujawniały się różne talenty, stąd należy przyjrzeć się uważnie kierunkom jego działań. Wobec dokonań Wodiczki nie można być obojętnym; trzeba się określić dokonując wyboru na „tak” lub „nie”, bo niestety taki jest los ludzi o bezkompromisowych poglądach, do których Wodiczko należał. Jego osoba zawsze wnosiła ferment w środowisku muzycznym, prowokowała do dyskusji i sporów.[79] Wiadomo, że jak każdy miał swoich zwolenników i przeciwników. Czytaj dalej

Od dawna jest mieszkanką Warszawy. Mówi, że myślą i sercem często powraca do Wołomina. Tu spędziła szczęśliwe dzieciństwo, wśród ukochanych najbliższych. Tu przeżyła następny rozdział życia – czas II wojny światowej, okres okupacji i tragedii rodzinnych – stratę najbliższych. Tu przeżyła lata szkolne i aktywną działalność w harcerstwie.Czytaj dalej

Zarys życia Bohdana Wodiczki w świetle dokumentów i opracowań

Przedstawienie sylwetki Bohdana Wodiczki jest próbą spojrzenia na jego życie jako złożony proces, pełen wzlotów twórczych i załamań kariery, wykazujący etapy zarówno dobrze udokumentowane, jak i pełen luk oraz niezgodności nawet w sferze faktograficznej. Zwłaszcza odtworzenie ścisłych danych dotyczących drogi zawodowej jest potrzebne do tego, aby lepiej zrozumieć jego osiągnięcia i trudności, jego osobowość i twórczość kształtującą się w wyjątkowo trudnych dla kultury i muzyki czasach po II wojnie światowej.Czytaj dalej

13 V 2005 r. minęło dwadzieścia lat od śmierci Bohdana Wodiczki niezwykłego człowieka: wybitnego dyrygenta i znawcy muzyki współczesnej, dobrego kompozytora i cenionego pedagoga, sprawnego organizatora, energicznego dyrektora, pełnego pasji publicysty oraz zaangażowanego działacza społeczno-kulturalnego. Wodiczko (1912-1985) dzięki swej silnej osobowości, patriotyzmowi i wielu talentom silnie oddziałał na życie muzyczne tych wszystkich centrów kultury, w których miał sposobność pracować. Propagował z wielkim talentem zwłaszcza muzykę współczesną (w tym też polską) w czasach wyjątkowo trudnych, gdy ambitna muzyka była zakazywana, ośmieszana i przede wszystkim – mało znana. Nie jest łatwo opisać jego zasługi, gdyż często działania Wodiczki były nie tylko pomijane milczeniem przez prasę i lekceważone przez różnych działaczy, ale wręcz niszczone, a on sam zwalczany. Jednak zachowane dokumenty pozwalają w zarysie odtworzyć jego ważniejsze dokonania i prześledzić wkład w powojenną kulturę muzyczną Polski, między innymi dzięki temu, że żyją jeszcze ludzie pamiętający rangę wydarzeń, jakimi były koncerty muzyki prowadzone przez Wodiczkę, czy premiery oper oraz baletów wystawianych za jego kierownictwa w warszawskiej Romie.Czytaj dalej

Józef Czarnecki (1891 – 1974)

Józef Czarnecki – czołowy waltornista okresu międzywojennego. Wrażliwy, szlachetny, skromny człowiek. Nie cierpiał fałszu w życiu i w muzyce. Cierpienia, których nie szczędziło mu życie, przyjmował z godnością. O artyście, mistrzu waltorni, opowiedział mi jego mieszkający w Wołominie syn Ryszard Czarnecki.

Józef Czarnecki urodził się 13 grudnia 1891 r. w miejscowości Krasne, w okolicach Lublina, w dawnym zaborze rosyjskim. Jego ojciec był zarządcą w majątku ziemskim, matka prowadziła dom i wychowywała dzieci. Beztroskie dzieciństwo skończyło się, gdy Józef miał dziewięć albo dziesięć lat. Przed Bożym Narodzeniem ojciec wybrał się na połów ryb, załamał się pod nim lód i młody jeszcze, zdrowy mężczyzna zmarł na zapalenie płuc.Czytaj dalej

Wołomin w okresie międzywojennym był znaną miejscowością letniskową i uzdrowiskową dla Warszawy. Nasze miasto wśród mieszkańców stolicy znane było ze swoistego mikroklimatu sosnowego. Wielu z nich zbudowało tutaj swoje wille, dwory, a te które zachowały się do dzisiaj stanowią sentymentalną pamiątkę tamtego okresu. Ogromną atrakcją międzywojennego Wołomina był tramwaj konny, obsługujący przede wszystkim letników przybywających na wakacje i weekendy z Warszawy.Czytaj dalej

Bo gdy życie coś potarga, nie pomoże żadna skarga, nie pomoże nikt i nic – śpiewała Wiera Gran, znakomita artystka przedwojennej Warszawy, gwiazda scen paryskich, jedna z najtragiczniejszych artystek minionego stulecia.

19 listopada 2007 zmarła w Paryżu Wiera Gran. Ostatnie chwile spędziła w domu opieki prowadzonym przez polskie siostry zakonne przy klasztorze św. Kazimierza. Została pochowana na cmentarzu w podparyskiej miejscowości. Nie zostawiła testamentu, cały jej majątek przeszedł na własność państwa francuskiego.Czytaj dalej

Franciszek Wodiczko urodził się 16 września (lub 18 września) 1882 r. w Zamościu w powiecie lubelskim. Był synem Wacława i Anna z Felklów. Ojciec Franciszka był Czechem, pochodził z miejscowości Nehanice. Był muzykiem wojskowym i dyrygował orkiestrami wojskowymi na Węgrzech i w Rosji. Osiadł w Polsce w połowie XIX w. Chociaż Wacław bardzo silnie związany był ze swoją ojczyzną, jego syn Franciszek czuł się już Polakiem.

Franciszek ukończył Gimnazjum Państwowe w Suwałkach (w latach 1890-1900) i klasę skrzypiec w warszawskim Instytucie Muzycznym.Czytaj dalej

2 lipca 1911 r. w Warszawie, w rodzinie czeskich muzyków osiadłych w Polsce, przyszedł na świat przyszły wielki dyrygent i pedagog muzyczny – Bohdan Wodiczko. Ojcem Bohdana był Franciszek Wodiczko, kapelmistrz Orkiestry Ochotniczej Straży Pożarnej w Wołominie w okresie międzywojennym. I to właśnie w Wołominie Bohdan Wodiczko spędził  pierwsze lata swojego dzieciństwa.

Bohdan Wodiczko zdobył gruntowne muzyczne wykształcenie. Studiował dyrygenturę u Wacława Tallicha w Pradze Czeskiej oraz u Waleriana Bierdiajewa w Konserwatorium Warszawskim, a także kompozycję u Piotra Rytla. W czasie II wojny światowej Wodiczko zarabiał grając w orkiestrze nocnego lokalu “Adria”, znanego z dokonanego tam przez AK 22 maja 1943 r. zamachu bombowego na Niemców.Czytaj dalej

Bardzo łatwo jest zniszczyć szczęście bliźniego, ale jakże trudno je naprawić

Johann Gottfried Herder

Te słowa niemieckiego filozofa i pastora w pełni ilustrują skomplikowane losy Wiery Gran.

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że życie tej jednej z najwybitniejszych pieśniarek okresu międzywojennego i powojennego to gotowy materiał na scenariusz filmu. Dostała od losu wiele, ale dużo też jej zabrał. Wiera Gran miała urodę, talent, wspaniałą kulturę muzyczną i niezwykłą charyzmę. Osiągnęła wielki sukces, ale i przyszło jej za ten sukces zapłacić.Czytaj dalej

Zegar na budynku urzędu miejskiego w Wołominie wygrywa melodię „Ej przeleciał ptaszek” i nie jest to przypadek, bo pierwsze „Mazowszanki” wywodziły się z tych stron, spod Klembowa dokładnie. Miejscowe tradycje śpiewacze upamiętnił tutejszy cech zegarmistrzów niespełna rok temu. Miejscowe tradycje śpiewacze wywędrowały w świat lat temu z górą dwadzieścia. Wtedy Wołomin nie dochrapał się jeszcze nawet rangi stolicy powiatu, miał za sobą niedługą i biedną historię i złą sławę z zapadnięciem zmroku. Zła sława — uważa naczelnik Bogdan Kowalski — nie była przecież jakąś wyjątkową specyfiką Wołomina. Dotknęła właściwie wszystkie miasta podwarszawskie zatrzymując fale przybyszów, przed którymi zamknęły się stołeczne biura meldunkowe. Dotknęła zwłaszcza miasta ubogie.Czytaj dalej

Główną atrakcją każdego programu sympatycznego cafe-dancingu „Paradis” jest od trzech blisko lat utalentowana pieśniarka, Wiera Gran. Trudno powiedzieć o Wierze, że jest kabaretową śpiewaczką. Raczej z kabaretem ma bardzo, bardzo niewiele wspólnego. Występuje wprawdzie w nocnym lokalu, ale łatwiej wyobrazić ją sobie w Konserwatorium, czy Filharmonii, niż właśnie w „Paradisie”… A jednak…Czytaj dalej