historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

Kościół w Nadbieli, 1930
Stare Grabie

Niemcy w Polsce: wspólna polska i niemiecka historia

Około 11 000 niemieckich chłopów przeniosło się w rejon Wołynia, dziś w zachodniej Ukrainie, gdzie obiecano im lepszą ziemię i warunki życia. Mój pradziadek Martin również właśnie podążał wschód, kiedy poznał swoją późniejszą żonę Luise, która mieszkała w okolicach Mińska Mazowieckiego. Tam też pobrali się i pozostali. Mieli ośmioro dzieci i początkowo mieszkali prawdopodobnie w Wólce Pieczącej, następnie przenieśli się do wsi Stare Grabie, niedaleko Radzymina. Ich najmłodszy syn Daniel i jego żona Emma ze wsi Leśniakowizna, są moimi dziadkami. Do 1915 r. mieszkali w Starym Grabiu. Pradziadek Martin zmarł w 1904 r. i został pochowany na pobliskim cmentarzu w Nowych Ręczajach.

Ręczaje XIX wiek XVI wiek XVII wiek XVIII wiek

Dawne Ręczaje

Pierwsze wzmianki Ręczaje należą do najstarszych miejscowości naszego regionu. Pierwsza o nich wzmianka pochodzi z 1377 r., gdy książę mazowiecki Janusz I nadał wsi immunitet ekonomiczny i przekazał ją na własność podkomorzemu warszawskiemu Stanisławowi, który zresztą wkrótce zmarł. Druga wzmianka…

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Poświętne rolnictwo wycinki

Wyspa niemiecka na Mazowszu

Na wstępie wita nas duży dom, z krzyżem na dachu; mniejszy krzyż, umieszczony na furtce wskazuje na to, iż tu jest dom modlitwy. Sama wieś nie różni się prawie niczem od każdej innej mazowieckiej wsi. Może tem, że rozsiadła się tylko po jednej stronie dragi. Ani specjalnie dostatnio wygląda, ani pyszni się murami, ani… czystością. To ostatnie wrażenie spotęgowała bytność w dwóch domach, gdzie — niechaj nadbielanie nie wezmą mi tego za złe — brody były na pudy.

Kościół w Nadbieli, 1930
dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Poświętne religia wycinki wydarzenia

Kantorat Nadbiel

W przyrodzie cisza i spokój — około skromniutkiego domku rojno. Na dachu krzyżyk wskazuje swemi ramionami przeznaczenie domu, nad którym roztacza opiekę. Służbie Bożej poświęcone domostwo, w którem mieszczą się: sala nabożeństw, klasa szkolna i mieszkanko nauczyciela — kantora. Dlaczego jednak domek ten wita przybysza oknami wyjętemi? Czy to oznaka zagłady i śmierci? Bynajmniej — życie wre! Niewielka sala, przeznaczona dla nabożeństw, przepełniona współwyznwcami; reszta, a tych jest większość, czeka na dworze, aby nie opuścić możności słuchania Słowa Bożego. Nastrój skupiony, poważny — lecz świąteczny.