Franciszek Wodiczko urodził się 16 września (lub 18 września) 1882 r. w Zamościu w powiecie lubelskim. Był synem Wacława i Anna z Felklów. Ojciec Franciszka był Czechem, pochodził z miejscowości Nehanice. Był muzykiem wojskowym i dyrygował orkiestrami wojskowymi na Węgrzech i w Rosji. Osiadł w Polsce w połowie XIX w. Chociaż Wacław bardzo silnie związany był ze swoją ojczyzną, jego syn Franciszek czuł się już Polakiem.

Franciszek ukończył Gimnazjum Państwowe w Suwałkach (w latach 1890-1900) i klasę skrzypiec w warszawskim Instytucie Muzycznym.Czytaj dalej

Zegar na budynku urzędu miejskiego w Wołominie wygrywa melodię „Ej przeleciał ptaszek” i nie jest to przypadek, bo pierwsze „Mazowszanki” wywodziły się z tych stron, spod Klembowa dokładnie. Miejscowe tradycje śpiewacze upamiętnił tutejszy cech zegarmistrzów niespełna rok temu. Miejscowe tradycje śpiewacze wywędrowały w świat lat temu z górą dwadzieścia. Wtedy Wołomin nie dochrapał się jeszcze nawet rangi stolicy powiatu, miał za sobą niedługą i biedną historię i złą sławę z zapadnięciem zmroku. Zła sława — uważa naczelnik Bogdan Kowalski — nie była przecież jakąś wyjątkową specyfiką Wołomina. Dotknęła właściwie wszystkie miasta podwarszawskie zatrzymując fale przybyszów, przed którymi zamknęły się stołeczne biura meldunkowe. Dotknęła zwłaszcza miasta ubogie.Czytaj dalej