Mimo bieżących problemów warto spojrzeć w przeszłość, poczuć odpowiedzialność za dzieje pradziadków i dziadków, zachowując w pamięci wartość wiekowej pracy i służby. Dzięki odnalezionej kronice strażackiej z lat 60. XX wieku udało się uszczegółowić historię jednostki…

Zapisy w kronice strażackiej podają, że założycielami jednostki byli: Konstanty Barcikowski, Paweł Banasik, Bolesław Czerwiński, Jan Jakubowski, Franciszek Kwiatek, Stanisław Rolek, Bronisław Ołdak, Aleksander Kaczmarek, Stanisław Ciok, Władysław Kwiatek, Antoni Krajewski, Wiktor Żegota, Antoni Augustyniak, Mikołaj Szatkowski, Wacław Chmielewski, Jan Lipiński, Piotr Szatkowski, Jan Borkiewicz oraz Franciszek Stryjek. Pierwszym naczelnikiem został Wawrzyniec Kaczmarek, zaś stanowisko skarbnika zajął Mikołaj Szatkowski. Pierwszym prezesem został Konstanty Barcikowski. Władze jednostki stanowili w kolejnych latach: Jan Kokoszka, Wawrzyniec Kaczmarek, Jan Laszczka, Władysław Borowy. Zarząd w takim składzie działał w okresie międzywojennym.Czytaj dalej

1908 – 1933

Wydawnictwo Jubileuszowe opracowano celem źródłowego poinformowania społeczeństwa o tem, co zdziałała Wołomińska Straż Pożarna Ochotnicza w ciągu 25-lecia swego istnienia.

Wiele trudu, pracy i poświęcenia przyszło ponieść organizatorom Wołomińskiej Ochotniczej Straży Pożarnej w przełamaniu oporu i wręcz wrogiego stanowiska władz zaborczych, odnoszących się zawsze z wielką nieufnością do wszelkich poczynań zmierzających do stworzenia takiej, czy innej placówki, nim uzyskano wreszcie pozwolenie na stworzenie w Wołominie placówki służącej wyłącznie do celów obrony przeciwpożarowej.Czytaj dalej

Budynek główny Ochotniczej Straży Pożarnej w Wołominie to przede wszystkim sala kinowa, która w szczególnych okolicznościach była też salą teatralną. Odbywały się w niej uroczystości społeczne i oświatowe. Po zburzeniu kościoła w sierpniu 1944 roku przez wycofujące się wojska niemieckie, odprawiane były nabożeństwa, a nawet mecze bokserskie. Na piętrze mieściła się sala prób Orkiestry Dętej i biuro zarządu OSP. W miejscu gdzie obecnie stoi budynek transformatorowni energetycznej, istniała bardzo ważna dla ćwiczeń sprawnościowych strażaków, kilkupiętrowa wspinalnia. Dużo emocji u osób obserwujących ćwiczenia budziło samo ratowanie się przy pomocy liny, mające fragmenty skoków spadochronowych. Pamiętam, że zwycięzcą zawodów sprawnościowych był strażak nazwiskiem Kaczor (?). Inni, a liczni strażacy, niewiele mu ustępowali.Czytaj dalej

“Bogu na chwałę, ludziom na ratunek”

Minął rok od śmierci Zygmunta , a rodzina nadal nie może uwierzyć, że tak już będzie zawsze. Miał osiemdziesiąt lat i swoich bliskich, do kochania: żonę Zdzisławę, dzieci: Jolę i jej męża Andrzeja, Andrzeja i jego żonę Beatę oraz Agatę i jej męża Ireneusza, a szczególnie wnuki: Łukasza, Annę, Kamila, Paulinę, Tomka, Artura, Karolinę i Michała, którzy byli jego radością i dumą, a którymi nie zdążył się w pełni nacieszyć i napatrzeć jak rosną, zdobywają sukcesy zawodowe, zakładają swoje rodziny…Pożarnictwo było jego pasją, to ono dotychczas pochłaniało go bez reszty, w jego przypadku “bez reszty” to “Bogu na chwałę, ludziom na ratunek”. Służbę innym uważał za swój pierwszy obowiązek. A gdy przeszedł na zasłużoną emeryturę cieszył się z każdej chwili spędzonej z rodziną. Jednak niedługo nadszedł czas choroby. Nigdy nie sądził, że tak bezwzględnie rak wkroczy w jego życie. I poddawał się posłusznie wszystkim działaniom leczniczym, nie tracił nadziei ani uśmiechu…Czytaj dalej

Huta Szkła w Wołominie istnieje już przeszło pięćdziesiąt lat. Składa się z dwóch zakładów „A” i „B”, rozmieszczonych w pobliżu siebie. Działy produkcyjne nie stwarzają tu wysokiego zagrożenia, gorsza sytuacja jest w magazynach opakowań i wyrobów gotowych. Zakładowa Ochotnicza Straż Pożarna liczy około pięćdziesięciu osób. „Około” — bowiem płynność kadr pracowniczych wpływa także na stan osobowy straży. Przy czterozmianowej pracy i dwóch obiektach liczba ta nie jest wysoka. Pogotowia salowe sa niemal wciąż szkolone (kolejny skutek płynności kadr) i nie na każdy zespól można pełni liczyć. A ogół pracowników? Różnie bywa z ich dyscypliną. St. ogn. Waldemar Dąbrowski (kierownik ochrony ppoż.) wlepia najmniej zdyscyplinowanym kilkanaście mandatów rocznie. Strażacy – oprócz codziennej troski o sprawy ‘produkcyjne – szkolą się systematycznie po godzinach pracy. Robią to z dobrym skutkiem, skoro na zawodach powiatowych zdobywali już dwukrotnie drugie miejsce. Chcą jednak za wszelką cenę osiągnąć pierwsze… Czytaj dalej

Oryginalny tekst broszury wydanej w 1938 roku z okazji 30-lecia OSP w Wołominie

Krótki rys historyczny Stowarzyszenia Ochotniczej Straży Pożarnej w Wołominie z okazji 30-lecia jej istnienia i poświęcenia nowego sztandaru.

I

Ochotniczą Straż Pożarną w Wołominie powołano do życia i czynu w roku 1908. Nowopowstała placówka intensywnie rozpoczęła swoją działalność nie tylko na polu społeczno-kulturalnym, lecz także była czujną w walce z żywiołami i zawsze spieszyła z pomocą społeczeństwu bezinteresownie, kierując się hasłem “dla chwały Majestatu Bożego – brońmy bliźniego”.

Okres 30-tu lat istnienia Straży, ma tak za sobą piękną przeszłość, że chcąc opisać szczegółowo, trzeba byłoby na to-poświęcić tomowe stronice. Szczupłe ramy “Jednodniówki” pozwalają tylko na zasygnalizowanie ważniejszych momentów historii, by choć w ten sposób upamiętnić rozwój Wołomińskiej Straży w tym czasokresie.Czytaj dalej

Zabezpieczenie mienia od szkód pożarowych jest nietylko troską obywatela, dbającego o swe interesy, lecz również jest obowiązkiem władz, które powołano do rególowania przejawów życia gospodarczego i zapewnienia warunków jego pomyślnego rozwoju. Pożar rozważany jako żywioł niszczący — ma tę własność, że krzywdzi społeczeństwo i jednostkę. Kasa ubezpieczeniowa zwraca pogorzelcowi równowartość szkód, jakie mu pożar wyrządził, niekiedy nawet z nawiązką jeśli mienie pogorzelca było ubezpieczone ponad wartość. Społeczeństwo traci jednak zawsze niepowvrotnie to, co pożar zniszczył, gdyż na odtworzenie straconych dóbr trzeba zużycia pracy i czasu, które możnaby użyć na pomnożenie dorobku gospodarczego. Cierpią nietylko pogorzelcy, lecz i współobywatele związani z niemi więzami gospodarczemi. Dlatego właśnie obrona przed pożarem jest obowiązkiem społecznym naszym.Czytaj dalej

W dni 29 marca odbyło się w Zielonce zebranie gromadzkie w sprawie wyboru sołtysa. Sołtysem został wybrany p. Leonard Głogowski, zaś podsołtysem p. Bolesław Michlewicz. W dniu 29 marca w miejscowej remizie strażackiej odbyło się Walne Zgromadzenie T-wa Ochotniczego Straży Pożarnej w Zielonce, przy udziale 53 członków. Zebraniu przewodniczył p. Lucjan Bajkowski, prezes Zrzeszenia Właścicieli Nieruchomości w Zielonce. Zebrani podjęli jednomyślnie uchwałę upoważniającą Zarząd T-wa do niezwłocznego zakupienia placu i rozpoczęcia budowy domu remizy – domu strażackiego według projektu opracowanego przez p. Stanisława Hoppego. Jednocześnie dokonano wyboru Władz T-wa.

Nowiny Podstołeczne z Zielonki i Okolic
dwutygodnik oświatowy, społeczny i gospodarczy
R. 1, nr 1 (5 kwietnia 1931)

W Wołominie, w niedzielę dn. 22 lutego ks. Antoni Zagańczyk, proboszcz parafii Kobyłka po święcił nowowzniesiony dom straży ogniowej. Dom jest murowany, mieści się tuż przy rynku. Na dole od frontu urządzono pomieszczenia dla narzędzi ratowniczych, mieszkanie dla rekwizytora i dwóch stróży, oraz 11 sklepów do wydzierżawienia. Na piętrze urządzono salę 50 łokci długa i 30 szeroka, przeznaczoną dla zebrań towarzyskich.

Ognisko Rodzinne (przedtem Złoty Sztandar)
pismo tygodniowe dla wszystkich oświatowe, gospodarcze, społeczne i polityczne
R. 1, nr 10 (5 marca 1914)

Ks. Stanisław Kuczyński, dotychczasowy proboszcz par. Klembów, dekanatu radzymińskiego, uzyskał translokatę do Marek pod Warszawą. Ks. Kuczyński pozostawia po sobie w Klembowie powszechny żal, jako gorliwy sługa ołtarza i wybitny obywatel kraju. Przez czas krótkiego tutaj pobytu zdołał podnieść z upadku miejscową świątynię fundowaną na początku ubiegłego stulecia przez jenerała wojsk polskich Franciszka Żymirskiego, gruntownie ją restaurując i rozszerzając, zawiązał straż ogniową ochotniczą, Kółko rolnicze C. T. R., których sam był prezesem, założył bibliotekę parafialną i t.d. Jednem słowem stworzył mnóstwo instytucyi, mających na względzie tak moralne, jako też i materyalne dobro powierzonych swej pasterskiej pieczy mieszkańców. Toteż ludność cała, bez względu na religię, narodowość i przekonania pogrążona jest w głębokim smutku z powodu utraty tego opatrznościowego kapłana.Czytaj dalej

W niedzielę dnia 11 lipca odbyta się zabawa na cel straży ogniowej ochotniczej w Wołominie. Licznie zgromadzeni obywatele i letnicy przyczynili się do uświetnienia zabawy. Straż zyskała poważny zasiłek w kwocie 300 rubli.Czytaj dalej