Wczoraj na moście kolejowym przy Cytadeli pełniący tam służbę posterunkowy komisarjatu rzecznego znalazł starą zniszczoną czarną marynarkę, leżącą na jednej z żelaznych barjer mostu. W marynarce tej znaleziono pięć zapieczętowanych listów, adresowanych do: 1) władz policyjnych, 2) żandarmerji, 3) składu Brandera (Bagno 6), 4) firmy Kejlin (Elektoralna 34), oraz do 5) jubilera B. Gutgolda (Krucza 32). Poza listami — w marynarce znajdowało się kilka gazet, oraz monogram srebrny z literami „B. C.” Jak wskazywał adres, umieszczony na odwrotnej stronie kopert, nadawcą listów był Konstanty Dyskut, zamieszkały w Kobyłce.Czytaj dalej

Już od dłuższego czasu po wsiach i miasteczkach na terenie pow, Radzymińskiego krążył ubrany w habit zakonnika Bernardynów jakiś oszust, który posiłkując się sfałszowanem przez siebie zaświadczeniem, kwestował rzekom o na rzecz zakładu Bonifratrów w Katowicach. Zachowanie się „zakonnika” budziło jednak w niektórych ofiarodawcach poważne wątpliwości i ci o swoich spostrzeżeniach powiadomili komendę policji w pow. Radzymińekim. Zarządzone energiczne wywiady i poszukiwania doprowadziły w niedługim czasie do zdemaskowania i ujęcia oszusta, którego aresztowano w Ręczajach.Czytaj dalej

Każdy rozważny człowiek a dobry Polak stara się o to, żeby w narodzie była jak największa zgoda, bo wiemy przecie, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje. Ale są między nami tacy, dla których zgoda jest szkodliwa, bo z niezgody mogą ciągnąć zyski dla siebie i bogacić się cudzym kosztem. Tacy ludzie, zamiast godzić sąsiadów z sobą, starają się szczuć jednych na drugich, szerzą różne waśnie i kłótnie w narodzie i wyzyskują je potem na własną korzyść.Czytaj dalej