Czesław Szulich z Wołomina, oszust, karany już za podobne popisy, przystąpił ostatnio do zorganizowania wspólników, którzyby się zajęli rozsprzedażą fałszywych znaczków pocztowych wartości 25 gr. O tych wstępnych pracach dowiedziała się policja i Szulicha pochwyciła wczoraj na ul. Wielkiej, gdy powracał z narady z jakimś wspólnikiem. Przy S. znaleziono kliszę cynkograficzną ze znaczkiem 25-groszowym oraz wzór znaczka rządowego do skopjowania. Szulicha osadzono w więzieniu

Czytaj dalej

Wczoraj na moście kolejowym przy Cytadeli pełniący tam służbę posterunkowy komisarjatu rzecznego znalazł starą zniszczoną czarną marynarkę, leżącą na jednej z żelaznych barjer mostu. W marynarce tej znaleziono pięć zapieczętowanych listów, adresowanych do: 1) władz policyjnych, 2) żandarmerji, 3) składu Brandera (Bagno 6), 4) firmy Kejlin (Elektoralna 34), oraz do 5) jubilera B. Gutgolda (Krucza 32). Poza listami — w marynarce znajdowało się kilka gazet, oraz monogram srebrny z literami „B. C.” Jak wskazywał adres, umieszczony na odwrotnej stronie kopert, nadawcą listów był Konstanty Dyskut, zamieszkały w Kobyłce.Czytaj dalej

Na bruku warszawskim znany był policji szuler Szachno Lebel (zwany w gwarze „Parchem”), który uprawiał na targach i placach od lat 30. grę w 3-y karty, mając zorganizowana bandę pomocników naganiaczy. Lebel co pewien czas wyjeżdżał również ze swymi pomocnikami na jarmarki prowincjonalne. Ostatnio wybrał się na jarmark do Jadowa, gdzie ofiarą szulera padło wielu chłopów, wciągniętych do gry w 3-y karty. Gdy ogołoceni z pieniędzy chłopi spostrzegli, że są oszukiwani, obili Lebela tak ciężko, iż następnego dnia zmarł on w areszcie w Jadowie.

Kurjer Warszawski
R.110, nr 255 (17 września 1930)

Już od dłuższego czasu po wsiach i miasteczkach na terenie pow, Radzymińskiego krążył ubrany w habit zakonnika Bernardynów jakiś oszust, który posiłkując się sfałszowanem przez siebie zaświadczeniem, kwestował rzekom o na rzecz zakładu Bonifratrów w Katowicach. Zachowanie się „zakonnika” budziło jednak w niektórych ofiarodawcach poważne wątpliwości i ci o swoich spostrzeżeniach powiadomili komendę policji w pow. Radzymińekim. Zarządzone energiczne wywiady i poszukiwania doprowadziły w niedługim czasie do zdemaskowania i ujęcia oszusta, którego aresztowano w Ręczajach.Czytaj dalej