Pogrzeb

Zwyczaje i obrzędy pogrzebowe zanikły jeszcze szybciej niż obrzędy weselne. W momencie, kiedy to ksiądz zaczął prowadzić orszak pogrzebowy i odmawiał modlitwy nad grobem, dawne pogańskie zwyczaje zaczęły ginąć lub w szczątkowej bądź przetworzonej formie utrzymywały się w ceremoniale kościelnym. Odwrót od kultywowania dawnych tradycji był spowodowany także wzrastającym dostępem do edukacji. Ludzie przestali bać się zmarłych, stąd też zanik tradycyjnych obrzędów, które przecież w głównej mierze miały pełnić funkcje obronną. Poza tym coraz mniej osób umiera w domu i wszelkie czynności przy zmarłym wykonywane są przez ludzi zajmujących się tym zawodowo. Rezultatem wszystkich wspominanych zmian jest zapominanie i odchodzenie od dawnych tradycji i obrzędów. Niemniej część informatorów zachowała w pamięci szczątkowe wiadomości dotyczące przebiegu dawnych uroczystości pogrzebowych. Czytaj dalej

O wczesnej, jak na Warszawę, godzinie, na dworcu wileńskim zebrało się liczne grono tych, którzy zapragnęli oddać ostatnią usługę znakomitemu pisarzowi i tak niepowszedniemu człowiekowi, jakim był ś. p. Stanisław Szpotański, publicysta, literat i uczony.Czytaj dalej

W 78-ym roku życia i w 47-ym roku kapłaństwa zmarł w parafji Kobyłka ś. p. ks. Antoni Zagańczyk, kanonik kapituły łowickiej, senjor kapłanów archidiecezji warszawskiej. Ś. p. ks. kanonik Zagańczyk po ukończeniu seminarjum nauczycielskiego przez czas dłuższy był nauczycielem. Święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1887, po ukończeniu seminarjum duchownego. Jako proboszcz w Mogielnicy wybudował tam piękny kościół. Był następnie proboszczem w Brzezinach, a od roku 1908 objął probostwo w Kobyłce.Czytaj dalej

20 Kobiet skazanych na areszt za samowolny pogrzeb na nieuznanym cmentarzu

Sąd apelacyjny w Warszawie rozważał wczoraj sprawę, która przez analogię przypominała niedawne zajścia na pogrzebie Maślanych. Rzecz dotyczyła zajść na pogrzebie śp. Kazimiery Monczewskiej w Wołominie. Ludność tej osady po usamodzielnieniu wydzielona została z parafji Kobyłki i zaczęła zabiegać o utworzenie cmentarza parafialnego. Wybrane na ten cel tereny na krańcu osady opodal Nowych Lipin, acz ogrodzone na koszt gminy i przygotowane do użytku, zostały zakwestionowane ze względów zdrowotnych. Odmowną decyzję władz tłómaczono intrygami właścicieli okolicznych gruntów i nie dość mocną postawą władz gminnych.Czytaj dalej

Jednym z wielu, którzy padli w walkach ulicznych w Warszawie, w pamiętne dni majowe, był strzelec, Franciszek Gajcy, mieszkaniec Wołomina. Ś,p. Gajcy zmarł wskutek odniesionych ran. Dnia 27-go b.m. ciało jego, dzięki zabiegom pp. Kierzchowskiego, Komendanta Strzelca w Wołominie, Karwowskiego i Geców, sprowadzono do Wołomina. Pogrzeb ś.p. Gajcy był prawdziwą manifestacją mieszkańców Wołomina. Kondukt pogrzebowy poprzedzał oddział strzelców z bronią, prowadzonych przez p. Henryka Gecowa. Marsza żałobnego wykonała orkiestra miejscowej straży ogniowej pod komendą p. Wojakowskiego. Zwłoki odprowadził na cmentarz w Kobyłce ks. proboszcz Golędzinowski. Ponadto w uroczystości wzięli udział pp.: Hryniewicki, przedstawiciel Komendy Głównej Strzelca i prezes obwodu, Niedziałkowski, Komendant obwodu, kpt. Studziński, burmistrz Czajkowski, Komend. miejscowej policji, st.p. Kowalski, radni miejscy i masy miejscowych obywateli. Nad trumną przemawiali: ks. Golędzinowski oraz pp. Hryniewiecki, Niedziałkowski i Szczęsny.

Kurjer Powszechny – dodatek nadzwyczajny
R. 3, dodatek nadzwyczajny (30 maja 1926)

Pogrzeb ś. p W. Nałkowskiego odbył się wczoraj. Pogrzeb był bezwyznaniowy, ponieważ zmarły był jawnym wrogiem Kościoła i zmarł bez ostatnich Sakramentów św. W pogrzebie poza uczniami szkół, w których zmarły wykładał geografię, wzięli udział tutejsi masoni, żydzi i t. zw. postępowcy.

Polak – Katolik
najtańsze pismo codzienne
R. 6, 1911, nr 26

W nastroju poważnym i żałobnym, w głębokiem okupieniu, wielotysiączny tłum, złożony przeważnie z przedstawicieli wszystkich sfer postępowych naszego miasta — podążył wczoraj za trumną zgasłego przedwcześnie znakomitego uczonego, pedagoga i geografa polskiego, Wacława Nałkowskiego. Wyprowadzenie zwłok odbyło się z mieszkania zmarłego przy ul. Wielkiej. Około g. 4 po poł. przyjaciele i najbliżsi towarzysze pracy wynieśli zwłoki. Nałkowskiego, złożone n skromnej, czarnej trumnie, bez krzyża, i złożyli na równie skromnym karawanie. Wieko trumny pokryły wieńce od osieroconej rodziny, przyjaciół oraz towarzystw kulturalnych, społecznych i oświatowych. Pomiędzy innemi złożyły wieńce następujące instytucye: Towarzystwo Kultury polskiej, Związek nauczycielski, Stowarzyszenie Nauczycielstwa polskiego, Towarzystwo Krajoznawcze z napisem: „Znakomitemu ziemioznawcy” i słuchacze Kursów Naukowych z nap.: „Bojownikowi wiedzy i postępu”. Wyróżniała się pomiędzy wieńcami — wspaniale symbolizująca żywot zmarłego — cierniowa korona z czerwoną wstęgą, opatrzoną napisem: „Tytanowi Ducha” — bo zaiste ciernistym był szlak, którym kroczył Nałkowski do światła, prawdy i wszechwiedzy.Czytaj dalej

W poniedziałek 12-go września rodzina, przyjaciele i liczna gromada włościan odprowadzili na na cmentarz w Jadowie zwłoki ś.p. Bronisławy z Koskowskich Babczyńskiej. Zmarła była kobietą wielkiego serca, przeszła przez życie czyniąc dobrze, i w tem znajdowała szczęście swoje. Szczególną miłością otaczała lud wiejski. W domu rodziców, w Chrzęsnem pod Tłuszczem, patrzała na szczerą wzajemną życzliwość mieszkańców dworu i chat. Mieszkając z rodziną na wsi zżyła się z sąsiadami włościanami, umiała z nimi cieszyć się i smucić, rozumieć ich potrzeby i odczuwać troski.Czytaj dalej

Pogrzeb ś. p. ks Franciszka Marmo, kanonika kolegiaty kaliskiej i proboszcza parafii w Kobełce, zmarłego onegdaj w Pęcicach, odbędzie się jutro na cmentarzu parafialnym w Kobełce po nabożeństwie żałobnem, które rozpocznie się w kościele miejscowym o 10 rano.

Dziennik Powszechny – pismo codzienne, polityczno-społeczne
R. 26, nr 91 (1 kwietnia 1908)

 

Proboszcz parafii Cygów, po długich i bardzo ciężkich cierpieniach, opatrzony Św. Sakramentami zmarł w dniu 27 stycznia b. r. w Poświętnem. Nabożeństwo żałobne za spokój Jego duszy, oraz pogrzeb z kościoła na cmentarz parafialny w Cygowie przy stacji kolei petersburskiej Tłuszcz, odbędzie się w czwartek 30 stycznia o godz. 11-ej przed południem, na które stroskani rodzice, bracia i siostra zapraszają krewnych, kolegów, znajomych i wiernych.

Kurjer Polski
R. 5, 1902, no 29

Adolfa z Zambrzyckich Koskowska, obywatelka ziemska, opatrzona św. Sakramentami zasnęła w Bogu w majątku Chrzęsnem w dniu 23-im marca 1895 r., przeżywszy lat 66. Wyprowadzenie zwłok do kościoła parafjalnego w Postoliskach nastąpi w dniu 85-ym b.m. o godzinie 3-ej po południu. Nabożeństwo żałobne za spokój jej duszy odprawione będzie w dn. 26-ym b.m., po skończeniu którego nastąpi złożenie zwłok w grobach familijnych na cmentarzu miejscowym. Na te smutne obrzędy pozostali stroskani: córki, zięciowie i wnuki zapraszają krewnych, przyjaciół i znajomych. Osobne zaproszenia rozsyłane nie będą.

Kurjer Warszawski
R. 75, 1895, nr 84

Za chwilę już ani jednego nie stanie — starzy ludzie jeden po drugim kładą się do mogiły, a za nimi żywo świadectwa wielkich dziejów idą do archiwów i muzeów. Przed dwoma coś laty trumnie weterana towarzyszyło na Powązki siedmiu jego kolegów staruszków, w roku zeszłym przy innej znalazło się tylko czterech, a w tym roku na pogrzeb ś. p. Prota Lelewela, jednego z najczcigodniejszych żołnierzy obywateli, nie przybył ani jeden — bo już dla tych, co na skrzydłach młodości przebiegali wszerz i wzdłuż całą Europę i inne kawały świata, podróż kilkomilowa byłaby marszem termopilskim.Czytaj dalej

Ś. p. Teodor Melcer, były obywatel ziemski, po ciężkiej chorobie, przeżywszy lat 49, zmarł w Roszczepie dnia 2 czerwca r. b. Wyprowadzenie zwłok z kościoła w Klembowie nastąpi w dniu 5 czerwca, t. j. w środę, na cmentarz parafialny, zaraz po żałobnem nabożeństwie, o godzinie 11-ej przed południem, na które zaprasza się krewnych, przyjaciół i znajomych.

Kurjer Codzienny
R.14, nr 125 (4 czerwca 1878)