„Walki na ulicach Warszawy w nocy z 29 na 30 listopada poruszyły do głębi mieszkańców okolicznych miejscowości. Weteran napoleoński Leon Drewnicki przebywał wtedy w swoim folwarku. Szybko zareagował na wydarzenia Nocy Listopadowej. „Ja całą noc u kowali Ząbek i wsi Grodzisko (leżącej między Markami a Pragą, dziś w obrębie Warszawy – L.P.) kazałem kupić piki i zebrałem wszystkich strzelców i gajowych leśnych – pisał – także 500 włościan uzbrojonych w piki, a 80 strzelców z bronią palną. Żona moja w nocy wyszyła na białym płótnie czerwonymi wstążkami napis: „Za wolność i ojczyznę” i przyszyła do wysokiej tyczki. Z tą chorągwią przede dniem, z tym orszakiem z mojej kolonii, potraktowawszy na kuraż wódką, wyszedłem i naprzód udałem się do kolonii Łotra Lewickiego” (który okrutnie traktował swoich robotników polskich – L.P.). Generał zdążył już uciec ze swymi kozakami. Oddział powstańców, jak widać z przekazu Drewnickiego złożony z włościan z Drewnicy, Ząbek, Marek i innych sąsiednich miejscowości, uwolnił więźniów przetrzymywanych przez generała rosyjskiego, zdobył i wypił ukryte w piwnicy wódki, likiery i wina, splądrował pomieszczenia.Czytaj dalej

Powstanie nowej świątyni i jej fundator

Nowy murowany, pokryty gontem kościół został wybudowany 1829 r. Powstał w miejscu ówczesnej kaplicy, i był oddalony około kilometra od zniszczonej świątyni. Fundatorem kościoła był generał Franciszek Żymirski.

W kościele, w bocznej ścianie świątyni, znajduje się duża tablica epitafialna ufundowana przez rodzinę Żymirskich, o następującej treści:

Franciszek Żymirski, generał dywizji Wojsk Polskich, dziedzic i fundator tego kościoła, urodził się w Krakowie 5 października 1779 r. Wszedł w służbę w 1797 r. do Legionów Polskich we Włoszech. Znajdował się w znaczniejszych bitwach: pod Weroną, w oblężeniu Mantui, pod Mincio, w oblężeniu Ferrary, na wyspie St. Domingo, pod Dauvart, Ulmem, pod Kataro, przy oblężeniu Grudziądza, pod Raszynem, w oblężeniu Częstochowy, pod Pawłowicami, Uściługiem, Dubienką, w oblężeniu Zamościa. Od roku 1818 przez lat dwanaście był dowódcą Grenadierów Gwardii. Zmarł 25 lutego 1831 r. z odniesionych ran w bitwie pod Grochowem. Żył jak mu Bóg – Ojczyzna, honor kazały. Żona wraz z dziećmi najlepszemu mężowi i ojcu poświęciły.

Ciało generała, zgodnie z jego wolą, spoczywa w krypcie kościoła, gdzie obecnie znajduje się ołtarz świętego Maksymiliana Kolbe.Czytaj dalej

Feliks Korwin-Szymanowski urodził się 25 stycznia 1791 najprawdopodobniej w rodzinnym majątku w Cygowie, jako trzecie dziecko Teodora Dyzmy – szambelana ostatniego króla Rzeczpospolitej i Marianny Świdzińskiej h. Półkozic. Z urodzenia można powiedzieć iż był predestynowany do wysokich stanowisk państwowych i życia w wyższych sferach. III Rozbiór kraju zamknął przed nim jednak większość możliwych ścieżek kariery. Pierwsze lata życia spędził w Cygowie pod opieką rodziców. Przez pewien czas jego nauczycielem był emigrant francuski ojciec Robert. Feliks miał być oczkiem w głowie matki, dostojnej pani Świdzińskiej, która długo z domu najmłodszego syna nie chciała wypuścić. „Może równych lat ze mną, siedząc w ławce w kościele obok rodziców, z książeczką w ręku, zazdrościłem kiedy Felunio z biczykiem w ręku, machając nim, biegał po kościele” . Kolejny etap edukacji odebrał najprawdopodobniej w Collegium Nobillum lub innej szkole pijarskiej, tak jak jego ojciec i stryjowie.Czytaj dalej

Wieś Ossów pod Wołominem ma długą historię, powstała bowiem na początku XVI w., gdy ruch kolonizacyjny objął zacofane dotąd, gęsto zalesione i słabo zaludnione rejony Mazowsza na wschód od Wisły. Według źródeł dziejowych Polski XVI w. (wydał A. Pawiński, t. V, Mazowsze, Warszawa 1892), w drugiej połowie XVI w. Ossów był własnością Czerniakowskiego herbu Łada z ziemi warszawskiej, syna cześnika czerskiego Jana, a także zmarłego w 1587 r. wojewody podlaskiego Mikołaja Kiszki. Obaj ci dziedzice mieli w Ossowie po dwa łany zagospodarowanej ziemi. Na tej podstawie możemy oszacować ludność wsi na około 60 osób. W 1580 r. Czerniakowski sprzedał Kiszce swoją część Ossowa. Jedyny teraz jego właściciel, Kiszka, był znaną postacią w historii. Wywodził się z Ciechanowca, ze znanego rodu magnackiego. Był wnukiem hetmana wielkiego litewskiego Stanisława, uczestnika wojen z Moskwą i Tatarami, synem kasztelana trockiego i starosty żmudzkiego Piotra, senatora Rzeczypospolitej Obojga Narodów.Czytaj dalej

Jadów wzmiankowany jest w źródłach już w pierwszej połowie XV w. Był wtedy niewielką osadą położoną wśród lasów Puszczy Jadowskiej (nazwa późniejsza). Stanowił własność książąt mazowieckich, a po przyłączeniu Mazowsza do Korony w 1526 r. – własność królewską. W drugiej połowie XVII w. był siedzibą starostwa niegrodowego, tj. dzierżawą starosty, nie mającego uprawnień do sprawowania władzy w imieniu monarchy na podległym mu terenie (administracyjnej, wojskowej ani sądowniczej). Z tytułu dzierżawy wpłacał on do skarbu królewskiego teoretycznie 3/5 dochodów z majątku, a na utrzymanie wojska kwarcianego – 1/5. Sam pobierał 1/5 dochodów. W praktyce dochody starosty były dużo większe, a króla mniejsze. W drugiej połowie XVIII w. Jadów został nadany podczaszemu mielnickiemu Janowi Kuczyńskiemu, następnie za generałowi Karolowi Skarbkowi Malczewskiemu (1702-1805), dowódcy dywizji wielkopolskiej w latach 1783-1790.Czytaj dalej

Dzień 31 Marca, jest miłą pamiątką i wielką nauką. W dniu tym rycerstwo polskie rozbiło korpus Geizmera. Kilka tysięcy trupa, przeszło jedenaście tysięcy niewolnika, reszta Moskali w rosypce, oto owoce męstwa żołnierza, z którego korzystać nie umieli dowódcy nieufający w sprawę narodową. Ale kto się do tej walki i do tego zwycięstwa przyczynił, to dotąd było tylko wiadome małej liczbie zaufanych. Dziś wiele rzeczy zakrytych może i powinno być ogłoszone, aby Kraj, aby nowe pokolenie korzystało z błędów przeszłości.Czytaj dalej

Przed niejakim czasem uczyniona już była zaszczytna wzmianka w pismach publicznych o obywatelu Drewnickim, który zebrawszy ochotników i utrzymując ich własnym majątkiem, nie szczędząc ni sił ni poświęceń, prowadził w obecnej sprawie wojnę partyzancką przeciw nieprzyjacielowi i nie małe mu zrządził szkody, że jednak czyny prawdziwie patrjotyczne tego gorliwego i zacnego obywatela, nie są po większej części znane publiczności, przeto oddając sprawiedliwy hołd cnotom i zasługom p. Drewnickiego, podaję do wiadomości te fakta, o których się z ust wiarogodnych dowiedziałem.Czytaj dalej

Zapewniłem i zapewniam ninieyszem dla tych z mych włościan, którzy po odbytey kampanii wrócą, każdemu dożywotnie bez wszelkiey opłaty dom, morg łąki i morg ogrodu. Tym zaś, którzyby chlubne męztwa przynieśli świadectwa, również do żywotnie bez wszelkiey opłaty, prócz składek rządowych i gminnych, dom z zabudowaniem i zwykłym półwłoczkiem.

w Warszawie dnia 31 marca 1831 r. (podpisano) Xawery Czarnocki
deputowany okręgu stanisławowskiego, dziedzic dóbr Miąse z przyległościami, sekretarz izby poselskiey.

Nowa Polska – dziennik polityczny i naukowy
1831, nr 113 (28 kwietnia)

W Obwodzie Stanisławowskim, po rozproszeniu korpusu Rozena, kilkadziesiąt nieprzyjaciół wpadło do wsi Równe i wypoczywając otoczyli się powózkami, które zdołali uwieść. Wieśniak z sąsiedniej wsi Strachówka, do wiedziawszy się o tem, uzbroił gospodarzy tejże wsi, dawszy im karabiny znalezione po nieprzyjaciołach, a reszcie kosy i wyruszyli z tym hufcem do Równego. Nieprzyjaciele z po czątku chcieli się opierać, lecz tak dzielnie Strachowianie natarli, że zdobyli cały ten tabor i wszystkich nieprzyjaciół otoczywszy, odprowadzili do Mińska. Cześć tym walecznym następcom Głowackiego.

Złodziej Polityczny
1831, nr 16 (17 kwietnia)

Dnia 10 b. m. przed południem, dwaj offlcerowie od weteranów, bezbronni postępowali drogą za Grochowem: nie wiedząc że w borku przyległym zrobili zasadzkę kozacy. W mgnieniu oka otoczyło ich pięciu nieprzyjaciół: już mieli ich zabrać w niewolę, gdy z boku wpada na nich konno, z dubeltówką i pistoletami, obywatel Drewnicki, i dobrze kierowanymi wystrzałami, rozpędza, a officerów uwalnia.Czytaj dalej

Do JWgo Generała Krukowieckiego

Dnia 17 lutego 1831.

Generał Skrzynecki miał do czynienia większą część dnia dzisiejszego z dwoma dywizyami piechoty, 24 działami, za któremi ukazywała się i jazda, ustąpił poza rzeczkę Rządzę przed Stanisławów. Gen. Żymirski był także atakowany mniejszą siłą, jak się zdaje, przez korpus Geismara. Znajduje się w Mińsku.Czytaj dalej

Do JWgo Generała Krukowieckiego

Dnia 17 lutego 1831. Grochów.

Generał Szembek donosi z Okuniewa o godzinie 12-tej, że słyszy bardzo mocną kanonadę w kierunku Stanisławowa. Generał Szembek z jedną brygadą posunął się do Michałowa. Brygadę generała Milberga i strzelców konnych b.gw. posunął do Ręczaj. Ostrzegając o tem JWgo Generała, Wódz naczelny rozkazał oznajmić Mu, iż masz być w zupełnej gotowości, oglądać się szczególniej na obroty gen. Skrzyneckiego za pośrednictwem stanowiska pod Tułem, gdzie nawet wypadałoby JWmu Generałowi przenieść się osobiście. Skoro by zaś gen. Skrzynecki został przymuszony do opuszczenia Stanisławowa, natenczas JWny Generał, nie czekając rozkazu, powinieneś ustępować ku Tułowi, na znaczonej sobie pozycyi. Czytaj dalej