Poniższy tekst dedykuję wszystkim moim kolegom z boiska, z którymi przeżyłem niezapomniane chwile w trakcie kilkunastu lat gry w koszykówkę w Huraganie Wołomin. Bardzo przepraszam wszystkich za popełnione nieścisłości i bardzo osobisty przekaz opisanych zdarzeń, ale wspomnień sprzed ponad pół wieku inaczej przekazać nie potrafiłem.

Pisząc nie miałem żadnych ambicji historycznych. Skoncentrowałem się na opisie kilku subiektywnie zapamiętanych epizodów związanych z początkami koszykówki w Wołominie. Byłem ich świadkiem lub brałem w nich udział, więc nagrały się trwale w mojej pamięci. Starałem się wyeksponować kilka najważniejszych postaci, uczestników tych wydarzeń. Bo właśnie „chłopaki z tamtych lat” są najważniejsi.Czytaj dalej

Pod koniec lat 50. trenerem wołomińskich koszykarzy został znany działacz i sędzia sportowy z Warszawy, Mieczysław Klimaj. Po nim drużynę przejął były zawodnik Legii Mirosław Popławski.

Przez kilka sezonów zespół “Huraganu” grał w klasie B. Wiodło mu się, można określić, różnie. Trzeba jednakże zaznaczyć, że w tamtych czasach okręg warszawski był najmocniejszy w Polsce w dziedzinie koszykówki. Poziom zespołów w rozgrywkach, nawet na szczeblu okręgowym był wysoki, a konkurencja nie dość, że liczna, to i silna. Najlepsze wówczas kluby w kraju, takie jak Legia, Polonia, czy AZS AWF wystawiały swoje bogate rezerwy w rozgrywkach ligi okręgowej, a także w klasach A i B. Powszechnym zjawiskiem było, że (na przykład), w klasie A grały Legia III, Polonia III, czy AZS AWF III, natomiast w klasie B jeszcze czwarte zespoły tych klubów. Te rezerwy najlepszych polskich drużyn grały naprawdę dobrze. Młodzi koszykarze z tych zespołów, wspomagani często przez renomowanych, starszych zawodników, chcieli się jak najefektowniej zaprezentować w rozgrywkach okręgowych, marząc o występach w ekstraklasie.Czytaj dalej

Na ziemie polskie gra w koszykówkę trafiła już w pierwszych latach XX  wieku, ale systematyczny jej rozwój nastąpił po zakończeniu I Wojny Światowej. Rozpowszechnianiem tej gry w Polsce zajęły się: Towarzystwo Zabaw Ruchowych we Lwowie, Towarzystwo Gimnastyczne “Sokół” oraz propagator wszelkich gier sportowych, w tym koszykówki organizacja YMCA. Ta ostatnia posiadała swoje ogniska w kilku miastach naszego kraju, w tym także w Warszawie. Najbardziej podatnym gruntem dla uprawiania koszykówki były w tamtym czasie szkoły i wyższe uczelnie. Właśnie w tych placówkach, wśród młodzież  szkolnej i studentów, następował jej dość szybki i dynamiczny rozwój. Kluby sportowe bowiem nie przejmowały na początku specjalnego zainteresowania tą dyscypliną sportu. Dopiero w połowie lat dwudziestych sytuacja uległa pewnej zmianie, kiedy to do klubów zaczęli trafiać absolwenci szkół i uczelni miłośnicy i propagatorzy koszykówki. Spowodowało to organizowanie i zakładanie koszykarskich sekcji w wielu klubach, co dawało możliwość uprawiania basketu coraz szerszym kręgom młodych ludzi. I to był ten moment, w którym koszykówka w Polsce ostatecznie zyskała rację bytu i stała się niezwykle popularną dziedziną sportu. W 1928 roku powstał Polski Związek Gier Sportowych obejmujących swą działalnością koszykówkę, siatkówkę i piłkę ręczną.Czytaj dalej