– Spotykaliśmy się u Giertugi w pokoju. Ja, Ela Szymaniak, Kazio Mazurek, Edzio Urbanowski i Krzysiek Urbanowski, Krysia Sokół, Ania Szklarska. To był pomysł Giertugi, żebyśmy zrobili porządek w kaplicy w Ossowie. Chyba była to wiosna 1973 roku. Wziąłem konia od mojego dziadka Nowaka i z kolegami, nie pamiętam dokładnie ile osób wtedy pojechało, ale na pewno Edek, Krzysiek i Kazio, pojechaliśmy na Zalasek, na pole mojego pradziadka. Wycięliśmy brzózki, z których zrobiliśmy krzyże – wspomina Sławek Dorociak.Czytaj dalej