historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

chronologicznie dwudziestolecie międzywojenne samorząd Wołomin

Obchody świąt państwowych w dawnym Wołominie 

W dokumentach z archiwum Urzędu Miasta w Wołominie znajdujemy kilka interesujących informacji o obchodach świąt państwowych w mieście. W protokole z posiedzenia Magistratu w dniu 6 listopada 1928 r. czytamy: W związku z uroczystością 10-lecia Odzyskania Niepodległości, Magistrat postanowił zwrócić się do ludności o przyjęcie…

edukacja tematyka Wołomin wydarzenia

Pamięć o innych…

25 października 1985 r., w osiemdziesiątą rocznicę powstania Związku Nauczycielstwa Polskiego i czterdziestą rocznicę zwycięstwa nad faszyzmem została odsłonięta, na budynku Biblioteki Pedagogicznej przy ulicy Ogrodowej w Wołominie tablica, poświęcona nauczycielom ziemi wołomińskiej zamordowanym przez hitlerowskiego okupanta w latach 1939-1945. Szczególnie wzruszającym momentem był apel…

edukacja II Wojna Światowa Wołomin

Wpisane w kamień i spiż

Wołomin – jest dziś w przeważającej części miastem nowym. Powstały osiedla mieszkaniowe, nowe ulice, ronda, domy; zbudowano gmachy instytucji państwowych i samorządowych, placówki służby zdrowia, kultury, oświaty, stadion, boiska sportowe i inne budowle użyteczności publicznej. Nie zapomniano też o tym,…

edukacja kronika wydarzeń kultura PRL Wołomin wspomnienia wycinki

Akademia – czyli każdy ma swój Wołomin

Gdy chłopiec skończył, zerwała się burza oklasków, jakiej nikt przed nim nie otrzymał. Widownia szalała. Twierdzenie, że nikt nie jest prorokiem we własnej ojczyźnie otrzymało w tej chwili w naszych oczach w Technikum Szklarskim w Wołominie druzgocący cios; młodzieniec był bowiem stąd, z Wołomina. Gdy przybył ze sceny miał oczy pijane powodzeniem. Zrozumiał, że stał się bohaterem Akademii.

Jadów kronika wydarzeń PRL rolnictwo wycinki

Tam, gdzie powstał bunt

Na gminę Jadów spadać zaczęły dodatkowe świadczenia, bo gmina nie wywiązała się z zobowiązań — tak tłumaczono urzędowo. W istocie nie wywiązała się jedynie obszarnicza rodzina Kurnatowskich, gospodarująca na kilku folwarkach. Wobec tego owe obszarnicze manko podatkowe rozłożono „sprawiedliwie” na chłopów. To pierwszy powód. Drugi — to nigdy niezrealizowana „rychła” reforma rolna. Trzeci — nieopłacalność produkcji rolnej. Czwarty — języczek uwagi chłopskiej cierpliwości — to zdzierstwo przedsiębiorcy pobierającego wygórowane opłaty placowe.

Generał Mieczysław Trojanowski przyjmuje defiladę - Ossów, 4 czerwca 1939
dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Ossów wycinki wydarzenia

Siedmiokroć odpieraliśmy hordy bolszewickie

U wrót cmentarzyska poległych żołnierzy, w dniu 14 sierpnia 1920 r. stanął, przystrojony zieloną jedliną ołtarz polowy. Olbrzymie pole zapełniło się szczelnie kilkotysięcznym tłumem ludzi, przybyłych ze stolicy i z sąsiednich wiosek. Na błoniu przed cmentarzem ustawiły się w czworoboku oddziały wojska: pułk Legii Akademickiej, batalion strzelców oraz dywizjon artylerii z Rembertowa. Lewą stronę tego potężnego czworoboku zamykały delegacje młodzieży męskiej i żeńskiej oraz szeregu organizacyj, przybyłych w godzinach rannych specjalnymi pociągami ze stolicy. Obok stanęły licznie reprezentowane organizacje i stowarzyszenia miejscowego społeczeństwa. Wzdłuż bramy cmentarnej kraśniały sztandary związków kombatanckich. Przed ołtarzem zajęli miejsca przedstawiciele wojskowości z dowódcą o.k. gen. Trojanowskim oraz gen. Bończą-Uzdowsklm, przedstawiciele władz cywilnych z wicewojewodą warszawskim Myślińskim oraz starostą Strusińskim na czele.

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń Ossów rolnictwo wycinki wydarzenia

W wiankach muszą być wszystkie płody ziemi…

Ossów w tym roku, choć nie ma tu partii, święcił wianki u siebie, bo z okazji 18-lecia bitwy na polach ossowskich, przyjechał ksiądz, by na cmentarzyku poległych odprawić uroczystą mszę św. Zjechało się z różnych stron ludzi co nie miara — kompania wojska z Rembertowa, Straż Obywatelska z Warszawy i gości najróżniejszych bez liku. Dziewczęta miały się do togo wdzięczyć, więc jedna chciała być piękniejsza od drugiej. Do twarzy było im z wiankami. Młodzież i starsi zaczęli gromadzić się na cmentarzu. Za ogrodzeniem zakwitło jak w ogródku, zaroiło się i zabarwiło. Chłopi pozdejmowali granatowe maciejówki — porozpinali na piersiach koszule — bo gorącz był straszny.