Sprawa zabójstwa wójta gminy Ręczaje z roku 1917 to temat intrygujący, choć znany raczej lokalnie i to wyłącznie dzięki pomnikowi postawionemu w miejscu, w którym zginął urzędnik. Napis na nim głosi: “Tu legł z ręki zbrodniczej 12-X-1917 Ś.P.  Paweł Kurek – wójt gminy Ręczaje. Cześć jego pamięci”. Do dziś sprawcy tego czynu pozostawiali nieznani, ale… jeden z nich w 2010 roku ujawnił się sam, podając przy okazji personalia swoich towarzyszy. Sprawy nie ułatwiał fakt, że czas zatarł w jego pamięci nazwę miejscowości, w której dokonali napadu.Czytaj dalej

W dniu wczorajszym w Pustelniku pod Warszawą w zabudowaniach miejscowej cegielni odbywała się zabawa u jednego ze strycharzy. Podczas libacji między biesiadnikami powstał spór, który pod wpływem alkoholu przybrał groźne rozmiary, Poszły w ruch noże i laski. Część uczestników bójki ukryła się w domu i zabarykadowała, podczas gdy inni dom obiegli, uzbroiwszy się w kamienie, łomy, siekiery i t. p. W kilka minut dom otoczony był przez kilkaset osób z Pustelnika. Marek i okolicy. Jeden z zabarykadowanych, mianowicie Józef Chojnowski, majster mularski, zamieszkały w Warszawie przy ul. Węgierskiej Nr. 9, dobył rewolweru i zaczął przez okno strzelać do tłumu. Od strzałów padł zabity mieszkaniec Pustelnika Franciszek Sachs, lat 38, otrzymawszy trzy kule.Czytaj dalej

W lutym r.b. upływa rok od czasu ostatniej rozprawy karnej w sądzie doraźnym. W ostatnich jednak czasach, to jest zacząwszy od grudnia r.z., aż 3 naraz sprawy, w małych odstępach, wpłynęły do sądu doraźnego. Wczoraj jedna z nich była przedmiotem rozważania. Tym razem na ławie oskarżonych zasiadł niespełna lat 19 liczący mieszkaniec Krusz Nowych gm. Klembowo, powiat radzymiński, Józef Wąsik, oskarżony o zabójstwo handlarza wiejskiego Mendla Stolika, któremu rozpłatał głowę ukrytą w ubraniu siekierą, w celu rabunku.Czytaj dalej

Przed kilku dniami niektóre z pism doniosły o strasznej zbrodni, jaka spełnioną została w nocy z dnia 18 na 19 lipca r. b. we wsi Klembów powiecie Radzymińskim. Okoliczności, w jakich rozegrał się zbrodniczy dramat, były tak szczególne, zorganizowanie zamachu i napad nocny na człowieka biednego, który oprócz nędznej lepianki wykopanej w ziemi i nędznego posłania w tej lepiance nie miał nic więcej, chociaż był w posiadaniu włóki ziemi, wydały nam się tak dziwne i osobliwe, że postaraliśmy się zebrać bliższe i o ile można, dokładne szczegóły tej sprawy, która w okolicy całej wywołała silne wrażenie, stanowiąc dziś przedmiot rozmów zarówno w salonach, jak i chatach wieśniaczych.Czytaj dalej

Materjały do historji powstania polskiego

Zabójstwa w powiecie Stanisławowskim

Powieszenie w 1864 r. w lesie rządowym ząbkowskim w po wiecie warszawskim, służącej Janowej, z polecenia właścicielki wsi Mamki, Rozalji Jasińskiej. W 1864 r. około miesiąca marca, stało na kwaterze we wsi Mamkach trzech powstańców: Józef Tichocki, Kajetan Ładunkiewicz i Jakób Laskowski, z polecenia właścicielki Jasińskiej, która powoławszy do siebie sołtysa Jana Chłopika, zmusiła go groźbą śmierci, nie donosić władzom o przybyciu powstańców, dawać znać o zbliżaniu się wojska i pomagać wszelkiemi sposobami ich ukrywaniu się.Czytaj dalej

Emissarjusze Sybiryjscy hojnie obsypawszy batogami i kułakami Kozackiemi Xiędza Salwina Sikorskiego w Kobyłce, zabrali mu wszystko, tenże w boru przez kilka dni i nocy o głodzie kryiąc się zachorował, i w dniu 19 b.m. życie zakończył, zaniósłszy z sobą do grobu znaki batogów barbarzyńskich! Za duszę iego w Kościele Popaulińskim onegdaj odprawiono Nabożeństwo.

X.f.C.G.

Kurjer Warszawski
24 kwietnia 1831, № 111