Ze wspomnień długoletniego pracownika Tadeusza Bońskiego:

50 lat temu, w 1949 r., położono pierwsze fundamenty zakładu pod nazwą Kombinat Drzewny Stolarki Budowlanej Wołomin. Teren przyszłego zakładu stanowiły krzewy, bagna i trzy ładne stawy pełne ryb: szczupaków, linów, karasi i innych. Najpierw przywieziono dwa samochody desek, których pilnował mój ojciec, Jan Boński, pierwszy pracownik zakładu. Ja przywoziłem ojcu obiady i jako 12-letni chłopiec obserwowałem budowę. Na jesieni 1949 r. zostały zalane pierwsze fundamenty pod halę produkcyjną i biurowiec. Równocześnie stawiano prowizoryczne stolarnie, w których produkowano stolarkę na budowę hali produkcyjnej. Jako chłopiec widziałem wielki zapał ludzi do pracy, chociaż podstawowymi ich narzędziami były tylko łopata, siekiera i ręczna piła. Równocześnie zbudowano bocznicę kolejową, którą dowożono materiały niezbędne do budowy zakładu.Czytaj dalej

Zakłady Stolarki Budowlanej w Wołominie to fabryka nowoczesna pod każdym względem: nowoczesność sprzętu i technologii poparta jest tu nowoczesnością myślenia załogi i kierownictwa. Np. wszystkie drzwi wyprodukowane w bież. roku dla ponad 400 tys. izb będą na miejscu pomalowane i oszklone, co w języku fachowców nazywa się stolarką konfekcjonowaną. Konfekcjonowanie okien osiąga 80 proc. Przyczyną niemalowania 20 proc. okien jest zbyt mała pojemność lakierni (zakład w Wołominie miał początkowo produkować tylko 280 tys. m. kw. stolarki otworowej). Te niemalowane 20 proc. okien spędza sen z oczu dyrekcji i załogi. Nowa lakiernia jest już w budowie i w 1975 r. cała produkcja Wołomina będzie wykańczana.Czytaj dalej