historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

Jadów Urle XIX wiek

Krótka historia osady Liwiec w dobrach jadowskich hr. Zamoyskiego

Przejazd pierwszego pociągu po drodze żelaznej petersbursko-warszawskiej przez stację Tłuszcz miał miejsce 18 maja 1862 roku, a po 7 miesiącach, 15 grudnia 1862 r. otwarto rozkładowy ruch pociągów na całej linii Petersburg – Białystok – Tłuszcz – Warszawa1. Osada Liwiec powstała pomiędzy wsiami Urle i Borzymy przestała istnieć.

O istnieniu tej osady świadczą akta wytworzone w latach 1859-1861 w „sprawie propinacyjnej” w Dobrach Jadów2. Ponieważ do robót budowlanych na kolei zatrudniani byli robotnicy wywodzący się nie tylko z okolicznych wsi, administracja dóbr jadowskich hr. Zamoyskiego przystąpiła w pierwszej kolejności do odbudowy w tych wsiach karczem „zniszczonych wskutek upływu czasu”. Procedurą koncesyjną zgodnie z obowiązującą od 1844 roku na terenie Królestwa Polskiego ustawą o opłatach akcyzowych objęto 4 wsie należące do dóbr: Wójty, Oble, Urle i Nadkole. Zgodnie z nią najpierw 28 maja 1859 r. geometra przysięgły A. Rusiecki wykonał plany sytuacyjne ww. wsi. Na planach zaznaczono dotychczasowe usytuowanie karczem oraz kolorem czerwonym wskazano miejsca, w których miały być zlokalizowane nowe karczmy, oraz podano ich odległości do wsi sąsiednich.

W Wójtach (gdzie było 15 domostw) nowa karczma ulokowana została niemal w tym samym miejscu co poprzednio, w odległości od Jadowa ok. 1 km oraz ponad 3,5 km od karczmy w Myszadłach. We wsi Oble, w której mieszkało tylko 7 rodzin, karczma została przeniesiona na nowe miejsce, bliżej traktu do Warszawy, w odległości od karczmy w Nowinkach (będących również własnością hr. Zamoyskiego) niewiele ponad 1 km. Odległość od folwarku i karczmy w Szewnicy była niemal dwa razy większa.

Nowa karczma w Urlach (8 domów) miała być usytuowana niemal w tym samym miejscu co poprzednio, a jej odległość od karczmy w Strachowie wynosiła ok. 4,5 km. Zamierzano pobudować ją po przeciwnej (prawej) stronie traktu ze Strachowa do Jadowa, zaś odległość do pierwszej budowli w Borzymach wynosiła ok. 1,5 km.

Karczma w Nadkolu (11 gospodarzy), wsi najbardziej oddalonej od miejsca budowy mostu, została przeniesiona na drugą stronę wsi w pobliże rozwidlenia dróg do Łazów (odległość ponad 2 km) i Koszelanki (ok. 1,5 km).

Dopiero 20 grudnia 1859 r. po przygotowaniu dokumentacji wystąpiono do Rządu Gubernialnego Warszawskiego o udzielenie pozwolenia dla nowo budowanych czterech karczem w Dobrach Jadów, bowiem w myśl art. 77 Ustawy z 1848 r. sprzedaż alkoholu mogła być prowadzona jedynie w lokalach posiadających specjalną koncesję.

Dość szybko, gdyż już 8 lutego 1860 r., Rewizor Skarbowy Okręgu Stanisławowskiego przybył do Jadowa, by w obecności rządcy dóbr Wiktora Kotarbińskiego i wójta gminy Drzewieckiego dokonać „sprawdzenia kwalifikacji nowo odbudowanego domu na szynk wódki” we wsiach, dla których ubiegano się o pozwolenia propinacyjne.

Rezultatem wizyty rewizora skarbowego były raporty mające charakter formularza podobnego dla każdej z wyżej wspomnianych wsi. W przypadku Urli raport ten wyglądał następująco:

Działo się na gruncie dóbr i Gminy
Jadów d. 27 stycznia / 8 lutego 1860 r.

Rewizor Skarbowy Okręgu Stanisławowskiego w celu sprawdzenia kwalifikacji nowo odbudowanego domu na szynk wódki czyli przeniesionego do tegoż domu szynku we wsi Urle po zrewidowaniu miejscowości na gruncie tej wsi przekonał się:

    1. Że wieś Urle składa się z domów mieszkalnych 8., a to włącznie z domem na szynk użytym i ludności stałej osiedlonej Księgą objętej ma w ogóle głów 51. – w tej liczbie mieści się
      a/ dzieci do 14 lat wieku włącznie głów dwadzieścia dwie, N. 22
      b/ osób nadających kwalifikację do utrzymania szynku wódki od włącznie 15 lat wieku głów dwadzieścia dziewięć, N. 29 –
    2. Że wieś Urle graniczy z wsiami na planie przy reskrypcie Rządu Gubernialnego Warszawskiego pod d. 18/30 września r. b. za N. 96.645/31.877 nadesłanym, a do niniejszego protokołu dołączającym się okazanymi –
    3. Że wieś Urle od najbliższych miast Kamieńczyka i Jadowa oddalona jest o wiorst siedem –
    4. Że pobudowany nowy dom, do którego jest przeniesiony szynk wódki, jest oznaczony N[umerem] 1. policyjnym
    5. Że w tej wsi kościół ani żaden zakład propinacyjny nie istnieje.

Radca honorowy (-)
za właściciela dóbr
Rządca Dóbr
Kotarbiński

Wójt Gminy Jadów
Drzewiecki

Adnotacja na marginesie po lewej stronie pisma: Szynk we wsi Urle mającej dymów [domów] 8 ludności 61 [!] zapisany jest pod poz. 16 w Wykazie karczem utrzymanych w r. 1853.

Procedura uzyskiwania koncesji przeciągała się. A tymczasem prace na kolei przyspieszały. Dlatego też 11 marca 1860 r. nadzorca robót przy budowie mostu na rzece Liwiec W. Cichorski poinformował Administrację Dóbr Jadowskich, że

„przy budującym się przez Przedsiębiorstwo budowy drogi żelaznej moście na rzece Liwiec między wsiami Borzymy i Urle w ciągu roku bieżącego i przyszłego [tj. 1860 i 1861] pracować będzie od 300 do 400 ludzi, pomiędzy którymi kilkudziesięciu mularzy, kamieniarzy, cieśli i kowali, a nawet w obecnej porze pracuje już 30-tu cieśli”.

Równocześnie nadzorca w imieniu Przedsiębiorstwa Budowy Drogi Żelaznej St.Petersbursko-Warszawskiej zażądał

„wzniesienia tymczasowego baraku, w którym powinna być urządzona porządna garkuchnia i sprzedaż trunków – karczmy bowiem najbliższe, jakie się znajdują we wsiach Urle i Borzymy, jako zbyt szczupłe, przeszło o wiorstę drogi od miejsca pracy oddalone, i do tego obsadzone ludźmi niezdatnymi do zadosyć uczynienia pod względem żywienia robotników dobrze płatnych i lubiących dobrze żyć: nie mogą dostarczyć robotnikom żywności i napojów, ale jeszcze jako zbyt odległe naraziłyby Przedsiębiorstwo na straty z powodu zmitrężenia tyle drogiego czasu. Dlatego pożądanym jest dla Przedsiębiorstwa, jak równie i korzystnym będzie dla Administracji Dóbr Jadowskich, aby taż Administracja wybudowała w miejscu przyległym budującemu się mostowi odpowiedni potrzebom tym oznaczony barak i o to o ile można w jak najprędszym czasie”.

Wójt Gminy Jadów donosił, że tego samego marcowego dnia w jego urzędzie

„stawił się Wielmożny Wiktor Kotarbiński Rządca Dóbr Jadowa dziedzicznych JW Andrzeja Hrabiego Zamoyskiego i złożył następującą deklarację: Powodowany żądaniem Przedsiębiorstwa budowy drogi żelaznej St. Petersbursko-Warszawskiej objawionym przez pismo daty dzisiejszej nr 82 tu w oryginale załączającym się, zamierzam na rzecz JW. Hrabiego Dziedzica w oddaleniu od drogi prowadzącej z Jadowa do Kamieńczyka nad brzegiem rzeki Liwca wystawić barak z tarcic na pomieszczenie szynku trunków krajowych i garkuchni w potrzebę robotników przy budowie mostu na rzece Liwiec pod kolej żelazną już będących i być mających, a których ilość będzie dość znaczna, jak odezwa Przedsiębiorstwa dowodzi.

Gdy jak wyżej rzekłem barak postawiony będzie z daleka od traktu, przeto podróżni jadący; do szynku w baraku istnieć mającego wstępować nie mogą, tym więcej że dla ich wygody karczmy egzystujące przy trakcie tak z jednej strony w Urlu, jak z drugiej w Borzymach dość oddalone od baraku będą dostatecznymi, a ponieważ szynk trunków w tych wioskach należy do JW Dziedzica, zatem z tytułu granic sąsiedzkich na szkody w dochodach propinacyjnych obcym żadna przeszkoda nie wpływa.

Zakładający się szynk trunków jako w budowli wątło stawianej długo istnieć nie może; lecz dotąd tylko dopóki roboty przy budowie mostu ukończonymi nie zostaną.

Miejsce stawiać się mającego baraku nazwano przez Towarzystwo Kolei żelaznej osadą Liwiec i tak przez Dozorców jako też i robotników w wystawionych namiotach ziemnych i drewnianych na czas li tylko robót osiedlone, a następnie zniszczone i opuszczone zostanie”.

Upłynął kolejny miesiąc i 13 kwietnia 1860 r. pojawił się w Jadowie Rewizor Skarbowy Okręgu Stanisławowskiego, by sporządzić stosowny raport. Stwierdził, że

„nowo utworzona osada Liwiec składa się z domów mieszkalnych 9., a to włącznie z domem na szynk projektowanym i ma ludności (…) głów 345, i że pobudowany dom z tarcic z innymi ośmioma, jako do dwuletniego tylko użytku służyć mający, oznaczony jest numerem policyjnym 1., którego plan dołącza się”.

Plan sygnowany został przez Dionizego Zabokrzyckiego.

Również Wójt Gminy Jadów Jan Drzewiecki wydał swoją opinię, pisząc, że

„zaprowadzenie szynku wódki oraz wszelkich trunków krajowych w nowo pobudowanej przy kolei żelaznej osadzie Liwiec, w której zamieszkującą obecnie ludność rzemieślniczą jako kontraktowo do zbudowania mostu ugodzoną liczyć należy za stałą – uważam koniecznie potrzebnym, z tej głównie zasady, że odmawianie w mowie będącego szynku dałoby niezawodny powód do ciągłych nadużyć przepisów skarbowych i zrządzania uszczerbku w dochodach propinacyjnych właścicielowi dóbr Jadów”.

30 kwietnia 1860 r. Radca Krasnodębski w Mińsku napisał do Naczelnika Powiatu Stanisławowskiego raport „O wydanie konsensu na otwarcie szynku chwilowego w osadzie Liwiec”.

Cała ta administracyjna procedura dłużyła się i nie była akceptowana zarówno przez stronę właściciela dóbr, któremu „uciekały dochody” (zapewne wielu było półlegalnych dostawców wszelkich pożądanych dóbr i usług), jak i budowniczych mostu, którym po ciężkiej pracy śpieszno było do karczmy. Nadzorca robót przy budowie mostu ponownie w dniu 9 maja domagał się od administracji dóbr „o przyspieszenie utworzenia domu szynkowego i restauracji”, informując też, że „ilość robotników pracujących przy budowie mostu dzisiaj dochodzi od 400 do 500 dziennie”. Natomiast 10 maja 1860 r. Ludwik Malhomme, pełnomocnik hr. Andrzeja Zamoyskiego, wystosował pismo do Gubernatora Cywilnego Guberni Warszawskiej Łaszczyńskiego z interwencją, opisując opieszałość władz miejscowych w sprawie udzielenia zgody na wyszynk w osadzie Liwiec. Interwencja okazała się skuteczna, skoro po trzech tygodniach (30 maja) asesor kolegialny Sulikowski przedstawił Rządowi Gubernialnemu „cztery protokoły przez Rewizora Skarbowego d’Obyrn spisane względem nowo odbudowanych karczem w dobrach Jadów z planami do tychże (…), z wnioskiem o udzielenie konsensu”.

I tak po kolejnych tygodniach „wytężonych prac” 5 lipca 1860 r. Dyrektor Wydziału Dochodów Niestałych radca stanu Muszyński podjął decyzję co do otwarcia szynku w osadzie Liwiec. W dość oryginalnym stylu poinformował, że „przeciwko zezwoleniu na zaprowadzenie powyższego szynku przez czas jedynie budowania mostu istnieć mającego, nie znalazłszy nic do nadmienienia, takowe zatwierdza, zastrzegając dopilnowanie, aby z chwilą ukończenia rzeczonego mostu, a tym samym ustania potrzeby, szynk ten zniesiony został”.

W konsekwencji Sekcja Dochodów Niestałych Wydziału Skarbowego w Warszawie 27 lipca 1860 wystosowała pismo, w którym zawiadomiła Naczelnika Powiatu Stanisławowskiego, że „zaprowadzenie tymczasowe szynku dla ludności pracującej przy budowie mostu pod kolej żelazną St. Petersbursko-Warszawską w osadzie Liwiec potwierdziła, z zastrzeżeniem: aby z chwilą ukończenia rzeczonego mostu, a tym samym ustania potrzeby, szynk ten zniesiony został”. Równocześnie sekcja zobowiązała rewizora skarbowego i wójta gminy do dopilnowania, we właściwym czasie, zamknięcia tego szynku.

Szynk i garkuchnia w osadzie Liwiec mogły rozpocząć swoją działalność, a dochód propinacyjny, generowany przez licznych i dobrze zarabiających robotników budujących most na Liwcu, pozostawał w kasie Dóbr Jadowskich.

Natomiast kwestia koncesji dla odbudowanych karczem w Wójtach, Urlach, Oblach i Nadkolu trwała ciągle w zawieszeniu. Ostatecznie 1 marca 1861 r. Sekcja Dochodów Niestałych Wydziału Skarbowego Rządu Gubernialnego Warszawskiego udzieliwszy zezwolenia, zobowiązywała Naczelnika Powiatu przez urzędnika kontrolnego do dopilnowania „zwinięcia szynków w dawnych karczmach, gdyby te jeszcze egzystowały” oraz poinformowała, że „do nowych zaś w myśl art. 88 Ustawy konsensa roczne szynkarskie osobom do tego wykwalifikowanym udzielać będzie”.

Droga żelazna petersbursko-warszawska, na otwarciu której zależało carskiej administracji ze względu na przewidywaną przez Rosjan możliwość wybuchu powstania narodowego, faktycznie odegrała znaczącą rolę w rozwoju tego zakątka Mazowsza. Otwarcie kolei odbyło się w czasie, gdy burmistrzem miasta Jadowa był Jan Matraszek, mianowany 7.11.1860 r. na ten urząd z polecenia hr. Andrzeja Zamoyskiego, a odwołany po niesłusznej denuncjacji i aresztowaniu w trakcie powstania 1863 r.

Jan Matraszek spoczywa na cmentarzu w Jadowie obok swego teścia Dionizego Zabokrzyckiego, budowniczego, który sygnował „Plan sytuacyjny osady Liwiec…”.

  1. Węzeł kolejowy Tłuszcz. 150-lecie przejazdu pierwszego pociągu po drodze żelaznej petersbursko-warszawskiej przez stację Tłuszcz 18 maja 1862 roku”, praca zb. pod red. Jarosława Stryjka, Tłuszcz 2013.
  2. Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie, zesp. 227, sygn. 7774 – Akta szczegółowe […] tyczące się zakładów propinacyjnych, powiat stanisławowski, vol. III. Zdjęcia, jak również wszystkie cytaty, pochodzą z niniejszej jednostki archiwalnej.

 209 odsłon,  3 odsłon dzisiaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.