historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

dwudziestolecie międzywojenne I Wojna Światowa II Wojna Światowa Wołomin życiorysy

Stefan Nasfeter i jego rodzina – skąd pochodził i kim był?
5 (1)

Na łamach publikacji z zakresu historii lokalnej można znaleźć kilka opisujących postać Stefana Nasfetera. Publikacje te skupiają się głównie na jego działalności lokalnej, gdy już pojawił się w dobrach Klucz Ręczajski i zaczął mieć realny wpływ na życie społeczności lokalnej. Był on aktywnym działaczem Akcji Katolickiej przy parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Wołominie, donatorem ziemi pod dzisiejszy cmentarz w Wołominie (poprzedni cmentarz znajdował się przy ul. Duczkowskiej w Wołominie), właścicielem kina Oaza, działaczem społecznym itd. Można również znaleźć pewne informacje o jego działalności z okresu I wojny światowej.

Korzenie

Jedną z pierwszych rzeczy, jakie mogą przykuć uwagę czytelnika w dotychczasowych publikacjach jest niekonsekwencja we wskazaniu miejsca jego urodzenia. W jednej publikacji, bazując na jego aktach z Centralnego Archiwum Wojskowego, wskazany jest Pułtusk – co widnieje nawet w Wikipedii. Natomiast inna publikacja, jako miejsce urodzenia wskazuje par. Obryte na Mazowszu. W niej pada również liczba rodzeństwa oraz sugestia, że ojciec Stefana Nasfetera miał przybyć do Polski ze Szwecji. Już sam fakt braku jednoznaczności miejsca urodzenia sugeruje potrzebę zgłębienia informacji o rodzinnie Stefana Nasfetera. Dodatkowo w życiu pana Nasfetera da się dostrzec silne przywiązanie do Kościoła Katolickiego, co wydaje się silnie kontrastować z rodzinną legendą o szwedzkich korzeniach.

Dobrym przypomnieniem działalności na terenie Wołomina i na rzecz społeczności lokalnej Stefana Nasfetera jest treść oświadczenia spisanego przez Bolesława Bohusza dnia 28 stycznia 1948 roku na obronę przed oskarżeniami o kooperację z niemieckim okupantem (pisownia poprawiona):

Oświadczenie:
Ja niżej podpisany BOHUSZ Bolesław – mjr. W.P. z J.W. 2642 zamieszkały w Wołominie k/Warszawy, ul. Powstańców Nr. 10 m. 3
Stwierdzam:

  1. Znam Ob. NASFETERA Stefana od roku 1928 jako Polaka, solidnego, uczciwego i gorącego patriotę.
  2. W okresie od 1928 r. do 1939 r. Ob. NASFETER Stefan na terenie m. Wołomina przejawiał działalność gospodarczą i charytatywną. Własnym kosztem pobudował boczny ołtarz w kościele parafialnym m. Wołomina. Złożył również duże ofiary na rzecz zubożałej ludności zarówno chrześcijańskiej, jak i wyznania mojżeszowego. Między innymi zwalczał zażarcie reżim sensacyjny – za co był szykanowany pod różnymi pozorami.
  3. Znam także fakt, że Ob. NASFETER współdziałał z WAJMANEM Borysem kierownikiem fabryki łóżek w Wołominie, który z przekonania był komunistą – zakonspirowanym.
  4. W okresie okupacji hitlerowskiej Ob. NASFETER Stefan okazywał wydatną pomoc materialną Polskim Organizacjom Podziemnym – radykalnym.
  5. Osobiście doświadczyłem konkretnej pomocy ze strony Ob. NASFETERA w krytycznej dla mnie chwili, a mianowicie:
    1. 25.III.1941 r. gestapo dokonało aresztowania 8 bojowców, ja jako 9-ty zdążyłem uciec i znalazłem schronienie właśnie u Ob. NASFETERA, który nie tylko mnie ukrył w swoim mieszkaniu, ale dostarczył mi całkowite utrzymanie i zabezpieczył ochronę,
    2. w roku 1943, kiedy zostałem schwytany przez gestapo w Warszawie – Ob. NASFETER Stefan roztoczył opiekę materialną nad moją rodziną /żona i 2-ch małych synów/, dostarczając jej środki żywnościowe i opał ze swojej posiadłości /drzewo, torf/ bezinteresownie.
  6. Stwierdzam z całą stanowczością i sumiennością, że nie zauważyłem osobiście nic takiego z działalności Ob. NASFETERA Stefana w okresie okupacji, coby kolidowało kolidowało z godnością Polaka i jego honorem, jak również nie słyszałem jakichkolwiek uwag ujemnych pod adresem NASFETERA.
  7. Stwierdzam również i to, co słyszałem:
    1. w okresie od 30 lipca do 5 sierpnia 1945 r., kiedy wdarła się zmotoryzowana czołówka Armii Czerwonej od Mińska Maz. Na rejon Wołomin, Kobyłka-Zielonka-Radzymin i kiedy w okresie tym sam brałem czynny udział w walce ze zbirami hitlerowskimi – Ob. NASFETER współdziałał z żołnierzami Armii Czerwonej i grupą partyzancką,
    2. po bitwie Ob. NASFETER za przechowywanie w rejonie swego zamieszkania żołnierzy sowieckich był ściągany przez Niemców i omal nie przypłacił życiem.
  8. W zakończeniu stwierdzam, że On. NASFETER Stefan volksdeutschem nie był i nie zauważono żadnych pozorów. – Odwrotnie Ob. NASFETER Stefan zachowywał się w okresie okupacji godnie, tak jak przystało na Polaka – patriotę.

M.p. dn. 21.I.1948 r. /BOHUSZ B. – mjr. W.P.
J.W. Nr. 2642/”

Powyższa treść pochodzi z dokumentu udostępnionego przez panią Teresę Rogulską – córkę Bolesława Bohusza.

W dotychczas publikowanych artykułach o samej rodzinie Stefana Nasfetera i jej pochodzeniu jest już nie za wiele pisane. Rodzina ta przez kilka pokoleń zamieszkiwała okolice Pułtuska i Ciechanowa, a wywodziła się z Mławy (o czym w dalszej części artykułu). Ferdynand Nasfeter urodził się w Zielonej Ciechanowskiej, a pracował na parafiach w Szwelicy, Obrytem, Krasnem i Gołyminie. Jeszcze w roku 1888 w Obrytem umiera jedna z sióstr Stefana Nasfetera – Stanisława Marianna. Potem członków tej rodziny odnajdujemy w Warszawie w roku 1896. Dwaj starsi bracia Stefana, czyli Bronisław i Kazimierz widnieją na wykazach osób, które uzyskały uprawnienia na jazdę w mieście Warszawie na welocypedach.

W mediach

O samym Stefanie Nasfeterze rozpisywała się „Gazeta Sądowa Warszawska” w latach 1913-1914 w związku ze sprawą jaką wytoczyli mu małżonkowie Szusterowie. Chodziło o kwestię dzierżawy tzw. Promenady Belwederskiej w parku Mokotowskim należącym do Szusterów (dziś park Morskie-Oko – Promenada). W opinii p. Szusterów miały zostać naruszone warunki umowy podpisanej w roku 9/22 listopada 1906 r. w kwestii dzierżawy części parku nazywanej „promenadą Belwederską”. Umowa dzierżawy opiewała na lat 10. Stefan Nasfeter podnajął (a w opinii p. Szusterów dokonał cesji prawa dzierżawy – do czego była wymagana zgoda p. Szusterów) część z obszaru przez niego wynajmowanego, panom Marianowi Jungowi oraz Marcinowi Wojtkiewiczowi (umowa z dnia 17/30 stycznia 1907). W późniejszym okresie właściciele parku podnieśli również zarzut o nieubezpieczenie budynków na Promenadzie. Szusterowie zażądali, w związku z rzekomym naruszeniem warunków umowy, z dniem 1 stycznia 1909 roku. Pierwszy wyrok w tej sprawie został wydany przez Sąd okręgowy w Warszawie w dniu 12/25 lutego 1909 roku.

Stefan Nasfeter podnajął Jungowi część obszaru, natomiast z panem Wojtkiewiczem utworzył spółkę, mająca na celu organizowania „zabaw” na tym terenie. Dodatkowo Nasfeter nie przedstawił w trakcie obrony żadnych dokumentów podważających słuszność zarzutu o nieubezpieczeniu budynków. W toku sprawy Sąd Okręgowy uznał, że podnajęcie Jungowi nie stanowiło naruszenia warunków umowy, natomiast wejście do spółki z Wojtkiewiczem i wniesienie doń prawa dzierżawy terenu było jej naruszeniem. Zgodnie z wyrokiem uznano słuszność zarzutów wobec Nasfetera, a umowę dzierżawy Promenady Belwederskiej za rozwiązaną z dniem 1 stycznia 1909 roku z winy Nasfetera i zasądził na rzecz powodów 927 rubli kosztów.

Przedsięwzięcia i odwołanie

Od wyroku tego Nasfeter się odwołał i przeprowadził dowód na podstawie analiz relacji wzajemnych oraz treści umowy spółki. Według umowy spółki między Nasfeterem i Wojtkiewiczem. Przedmiotem umowy spółki było prowadzenie na wskazanym terenie parku: restauracji, teatru, łódek, oraz rozmaitych innych zabaw i rozrywek. Natomiast w umowie nie było mowy o przekazaniu jakichkolwiek praw dzierżawy drugiej stornie, a każda ze stron do spółki wnosi 4000 rb. dodatkowo Nasfeter dowodził, że Szusterowie od początku wiedzieli o podnajmie i o działalności spółki i nie oponowali temu faktowi (przedstawiono m.in. afisze, bilety itp.). Dodatkowo przedstawiono dowody opłacenia czynszu dzierżawnego w okresie trwania tych umów. Dodatkowo zostało przedstawione wezwanie rejentalne przez sukcesorów Wojtkiewicza (10/23 Lipca 1908 r.). W związku z powyższym od tego momentu Szusterowie nie mogą się tłumaczyć, co do istnienia stanu rzeczy. Co istotne Szusterowie przyjęli czynsz dzierżawny w dniu 25 września 1908 roku. Dodatkowo została podniesiona kwestia ubezpieczenia budynków, która nie była przedmiotem powództwa, a w trakcie sprawy dodatkowo podniesiona, oraz wymieniono fakt, że wszystkie swoje nieruchomości Szusterowie ubezpieczyli w zarządzie wzajemnych ubezpieczeń budynków od ognia w Królestwie Polskim, co uniemożliwiało dodatkowe ubezpieczenie tych budynków w towarzystwie prywatnym. Izba Sądowa w Warszawie wyrokiem z dnia 10.23 Września 1909 roku uznała wyrok sądu okręgowego za słuszny i go zatwierdzała. Stefan Nasfeter od tego wyroku odwołał się do senatu. Cywilny departament senatu wyrokiem wydziałowym z dnia 10.23 Maja 1910 roku skasował wyrok izby sądowej, co zostało umotywowane umotywowane w sposób następujący.

Sąd okręgowy nie ustalił, co było pozwanemu przez umowę zakazane. Co istotne, według sądu okręgowego zakazane było całkowite przelanie praw dzierżawy, a umowa z Jungiem według sądu okręgowego była podnajmem. W apelacji nie został rozważone okoliczności aprobaty podnajmu przez samego powoda, który wiedział o podnajmie z gazet i nawet brał udział w transakcji w Wojtkiewiczem. Dodatkowo zaskarżony wyrok nie wskazywał na żadne dowody, dla których kontrakt między Nasfeterm a Wojtkiewiczem powinien być uznany za przelew praw i uchybienie zapisów umowy między Szusterami a Nasfeterem.

Następnie sprawa ta została skierowana pod rozpatrzenie I departamentu Izby Sądowej w Warszawie. Departament ten wyrokiem z dnia 27 Lutego/12 Marca 1913 roku oddaliła powództwo Szusterw i zasądziło na rzecz Nasfetera 1282 rb. kosztów sądowych. Warto jeszcze zwrócić uwagę o jakiej cenie mówimy. W roku 1910 cena jednej morgi ziemi wynosiła koło 90 rubli. Czyli 4000 rubli, to cena za około 25 ha ziemi. Oczywiście to oszacowanie należy traktować jako zgrubne przybliżenie, ponieważ cena gruntów zależy od regionu transakcji oraz od stanu zabudowań. Niemniej warto zauważyć, że Stefan Nasfeter mając niespełna 27 lat prowadził własny biznes w Warszawie, co raczej przy uwzględnieniu jego pochodzenia, jest niezbyt często spotykane, w szczególności przy uwzględnieniu skali.

Jeszcze o pochodzeniu

Co wiemy natomiast o samym pochodzeniu Stefana Nasfetera. Stefan Władysław Nasfeter urodził się 9 listopada 1879 roku w Krasnem, w rodzinie Ferdynanda Józefa i Emilii z Kalinowskich I-vto Tyszkiewicz, małżonków Nasfeterów. Akt chrztu (USC Krasne 23/1880 – po przetłumaczeniu) ma następujące brzmienie:

Działo się we wsi Krasne Stycznia 24 /Lutego 5/ dnia 1880 roku o 10 rano. Stawił się Ferdynand Nasfeter 35 lat mający, organista we wsi Krasne zamieszkały, w przytomności Józefa Józefa Grodzkiego 23 lat mającego i Wincentego Buniszewskiego sługi kościelnego 49 lat mającego we wsi Krasnem zamieszkałych. Okazali dziecię płci męskiej i oświadczyli, że urodziło się on we wsi Krasne października 28 /listopada 9/ 1879 roku o 7 rano z jego żony Emilii z Kalinowskich 38 lat mającej. Dziecku temu na Chrzcie Świętym dzisiaj udzielonym nadano imiona Stefan Władysław, a rodzicami chrzestnymi byli Józef Grodziecki i Waleria Majdecka.

Był on piątym z (co najmniej) siedmiorga dzieci (Wanda Anna Piątkowska z d. Nasfeter 1871–1939, Bronisław Feliks Nasfeter ur. 1873, Kazimierz Edmund Nasfeter 1875-1942 – organista warszawski, Bolesław Michał Nasfeter 1877–1965, Stefan Władysław Nasfeter 1879–1952, Stanisława Marianna Nasfeter 1881–1888 i Marianna Nasfeter ur. 1883) tego małżeństwa. Ponieważ ojciec rodziny z zawodu był organistą, to też dzieci tego małżeństwa były chrzczone w różnych parafiach, zgodnie z aktualnym miejscem pracy ojca, tj. w Obrytem, Gołyminie, Szwelicy i Krasnem. Warto tu wspomnieć o bracie przyrodnim z pierwszego małżeństwa Emilii z Kalinowskich czyli Julianie Tyszkiewiczu – jest to wspomniany już w innych artykułach o życiu Stefana nauczyciel z Opiniogóry, z którym Stefan miał udzielać tajnych komplet.

Fotokopia aktu chrztu Stefana Nasfetera (wraz z podpisem ojca – Ferdynanda Nasfetera)
Fotokopia aktu chrztu Stefana Nasfetera (wraz z podpisem ojca – Ferdynanda Nasfetera)

Ferdynand Józef Nasfeter ur. w 1845 roku Zielonej Ciechanowskiej w rodzinie Szczepana i Tekli z d. Krzyżewskich. Ślub z Emilią Tyszkiewicz z d. Kalinowską brał w parafii Gołymin w roku 1870. Warto tu zauważyć, że Emilia Kalinowska była wdową po Józefie Tyszkiewiczu zm. 26 października 1867 roku, z zawodu organiście. 9 sierpnia 1918 roku w Kurjerze Warszawskim zamieszczono nekrolog o następującej treści:

Ś. P. FERDYNAND NASFETER, administrator domu, opatrzony św. Sakramentami po krótkich lecz ciężkich cierpieniach zmarł w d. 7-go sierpnia 1918 r. przeżywszy lat 76. Pogrążeni w głębokim smutku: żona, córki, synowie, zięciowie, synowe i wnuki zapraszają krewnych, przyjaciół, kolegów i znajomych zmarłego na nabożeństwo żałobne, obyć się mające w kościele św. Augustyna w sobotę, dnia 10-go b. m. o godzinie 10 i pół z rana, oraz na wyprowadzenie zwłok, zaraz po skończonym nabożeństwie, na cmentarz powązkowski do grobu rodzinnego.

Wróciwszy natomiast do rodziny Ferdynanda Józefa Nasfetera – był on najstarszym dzieckiem Szczepana Nasfetera (ur. 1822 par. Bogate) i Tekli z d. Krzyżewskiej (zm. 1895 par. Bogate). Rodzice Ferdynanda wzięli ślub w par. Zielona Ciechanowska w roku 1844. Szczepan w dniu ślubu był organistą w par. Malużyn (gm. Glinojeck). W tym miejscu warto zauważyć, że obaj dziadkowie byli organistami. Oznacza to zarówno posługę w ramach parafii Kościoła Katolickiego, co uzasadniałoby źródło przywiązania Stefana do Kościoła, jak również świadczy o tym, że zarówno ojciec i obaj dziadkowie umieli pisać i czytać. Ta umiejętność w połowie XIX wieku nie była nazbyt powszechna nawet pośród rodzin szlacheckich. Umiejętność ta była często przepustką do kariery zawodowej.

Szczepan Nasfeter był natomiast drugim synem o tym imieniu z małżeństwa Antoniego Nasfetera i Katarzyny zd. Fugowicz. Urodził się on we wsi Bogate dnia 21 grudnia 1822 r. Ojciec był z zawodu płuciennikiem.  Natomiast Antoni Nasfeter ur. 6 czerwca 1782 roku w Mławie w rodzinie Andrzeja Nasswettera i Katarzyny z d. Nacikowskiej. Andrzej i Katarzyna ślub wzięli w parafii Mławskiej w dniu 27 października 1767 roku. Sakrement ten błogosławił posługujący w parafii mławskiej ks. Piotr Nasswetter ze zgromadzenia ks. misjonarzy.

Nazwisko

W tym miejscu warto zauważyć, że pierwotna pisownia nazwiska rodziny Nasfeterów to Nasswetter. Natomiast to nazwisko występuje na pograniczu dzisiejszych Węgier i Austrii. Co uzasadnia przywiązanie rodziny do działalności blisko Kościoła Katolickiego. Można przypuszczać, że Andrzej przybył do Polski wraz z ks. Piotrem Nasswetterem, lub też na jego zaproszenie. Rodzina Nacikowskich zamieszkiwała Mławę już na początku XVIII wieku.

Natomiast co do samego Pułtuska, który również jest wzmiankowany jako jedno z miejsc urodzenia Stefana Nasfetera, to ta rodzina była z nim związana od końca XVIII wieku, kiedy tam przeprowadził się Grzegorz Józef Nasswetter (czy też Nasfeter), brat rodzony Antoniego Nasfetera. Andrzej Nasswetter umarł również w Pułtusku w roku 1804. Dodatkowo przez pewien czas mieszkał tam również Antoni Nasfeter ze swoją pierwszą żoną Salomeą z d. Szadkiewicz. Natomiast rodzina od strony matki, Emilii z Kalinowskich, również wywodziła się z Mazowasz. Emilia była córką Franciszka Kalinowskiego i Barbary z d. Szostek.

Franciszek Kalinowski pełnił służbę na dworze w Regiminie, gdzie później był ekonomem, a następnie, również jako ekonom, pracował w Dobrzonkowie. Barbara była córką Macieja Szostka i Apolonii z d. Kołoakowskiej. O jej rodzinie na dzień dzisiejszy za wiele nie można stwierdzić, poza faktem, że byli na służbie w kilku folwarkach. Natomiast Franciszek Kalinowski był synem Jana Kalinowskiego i Marianny z Grzybowskich, córki Franciszka i Anny Wojtkówny – rodziny zamieszkałej w par. stupskiej.

Wywód rodowy Stefana Nasfetera.
Wywód rodowy Stefana Nasfetera.

Stefan Władysław Nasfeter, jak się okazuje, urodził się w Krasnem. Niemniej pojawiające się miejscowości Obryte i Pułtusk są związane z historią rodziny Nasfeterów. Warto zauważyć również, że już od młodych lat Stefan Nasfeter podejmował się prowadzenia różnych działalności gospodarczych. Jeżeli uwzględnić fakt, że jego rodzony brat Kazimierz Nasfeter, będący organistą, również utrzymywał kontakty ze sceną artystyczną w Warszawie (grał w ramach koncertów), to niczym zaskakującym wydaje się podjęcie przez Stefana Nasfetera działalności związanej z kinematografią i prowadzenia własnej wytwórni filmowej oraz kina, jako kolejnych form działalności gospodarczej w życiu.

Bibliografia

  • B. Bohusz „Oświadczenie” 21.01.1948 r. – kserokopia dokumentu w zasobach prywatnych Teresy Rogulskiej
  • „Gazeta Sądowa Warszawska”, red. Henryk Konic, w zasobach eBUW 
  • „Akta stanu cywilnego Parafii Rzymskokatolickiej w Obrytem”, Archiwum Państwowe w Warszawie Oddział w Pułtusku, w zasobach Szukaj w Archiwach
  • „Akta stanu cywilnego Parafii Rzymskokatolickiej w Bogatem”, Archiwum Państwowe w Warszawie Oddział w Pułtusku, w zasobach Szukaj w Archiwach
  • „Akta metrykalne Parafii Rzymskokatolickiej w Gazach”, Archiwum Państwowe w Warszawie Oddział w Mławie, w zasobach GenBaza
  • „Akta metrykalne Parafii Rzymskokatolickiej w Zielonej Ciechanowskiej”, Archiwum Państwowe w Warszawie Oddział w Mławie, w zasobach GenBaza
  • „Akta metrykalne Parafii Rzymskokatolickiej w Pułtusku”, Archiwum Diecezjalne w Płocku, w zasobach Family Search Family Search
  • „Akta metrykalne Parafii Rzymskokatolickiej w Mławie”, Archiwum Diecezjalne w Płocku, w zasobach Family Search

Rocznik Wołomiński
tom XVI, 2020

 58 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

Oceń ten tekst
[Total: 1 Average: 5]

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.