historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

dwudziestolecie międzywojenne edukacja kronika wydarzeń Pustelnik wycinki

Szkoła-pomnik w Pustelniku

Postępami budowy gmachu dla szkoły powszechnej w Pustelniku, pod Warszawą, interesuje się poza ogółem społeczeństwa szczególnie nauczycielstwa szkół powszechnych okręgu warszawskiego. Do akcji bowiem wzniesienia tej szkoły na pamiątkę zwycięstwa w 1920 r., dzięki zarządzeniu kuratorjum warsz., wciągnięta była młodzież szkolna. Przyjmując w szkołach od młodzieży w ub. roku szkolnym składki na „szkolę-pomnik”, nauczyciele obiecywali dziatwie, że z jej drobnych datków urośnie wkrótce wielki pamiątkowy gmach szkolny. Należy więc tej dziatwie ze względów wychowawczych w tym roku złożyć sprawozdanie, o ile jej groszowe składki przyczyniły się do pamiątkowego dzieła.

W tym celu korzystam ze sprawozdania komitetu budowy, łaskawie nadesłanego do Stowarzyszenia nauczycieli. Inicjatywę „Pomnika-szkoły” w Pustelniku, pod Markami, dała w 1923 r. rada szkolna pow. warszawskiego. Grunt ofiarowali pp. Odrowąż-Pieniążkowie. Komitet budowy początkowo pracował pod przewodnictwem p. wojewody Manteufla, a następnie i do obecnej chwili, pracuje pod kierunkiem p. kuratora G. Zawadzkiego.

Od początku akcji w 1923 r. do d. 1 czerwca 1926 r. komitet zebrał 97.370 zł., w czem ze składek szkolnych jest 35.767 zł. Dotacja rządowa i sejmiku warszawskiego wyniosła 42.650 zł., na resztę złożyły się różne ofiary w gotówce i w naturze. Z tych wpływów na czerwiec komitetowi pozostało 2—3 tysiące w gotówce, a za wydatkowane 90 i kilka tysięcy powstał gmach, w którym parter już jest gotowy i we wrześniu r. b. będzie oddany do użytku szkoły powszechnej.

Ze sprawozdania widać, że akcji budowy towarzyszy stale gorliwość komitetu, ofiarność mieszkańców i przedsiębiorców, wielka oszczędność i skrupulatność w dysponowaniu groszem i szybkość roboty akordowej, dzięki której zaczęty 21 września gmach stanął już na 1 stycznia pod dachem, a obecnie jest na wykończeniu. To wykończenie będzie wymagało niewątpliwie jeszcze pewnej większej sumy. Skoro jednak komitet odwoła się o nią do ofiarności ogółu, to będzie ona rychło dostarczona, aby jak najszybciej „Pomnik-szkoła” stał się żywym i twórczym pomnikiem, spływającym na rzesze dziecięce duchem tej wielkiej ofiarności i miłości ojczyzny, dzięki którym Polska uniknęła nowej niewoli.

Opis wykończonej i działającej też wzorowo szkoły będzie dla nauczycielstwa wdzięcznym tematem do pogadanek z młodzieżą, której skromne datki przyczyniły się do wzniesienia oryginalnego i pożytecznego pomnika zwycięstwa naszego nad barbarzyńskim komunizmem.

Szkoły stolicy, sądzimy, mogłyby z pożytkom urządzać powakacyjne wycieczki szkolne kolejką marecką do Pustelnika, aby młodzież na własne oczy widziała, jak nieznaczny, ale zbiorowy wysiłek poważne dzieło stwarzać może. O ile nam wiadomo, Pustelnik wycieczkom będzie rad.

Pogadanki powyższe i wycieczki byłyby b. korzystnem zakończeniem pedagogicznem akcji uspołeczniającej, przeprowadzonej w szkołach z inicjatywy komitetu budowy i na zlecenie kuratorjum szkolnego.

Leon Kozłowski

Kurjer Warszawski – wydanie wieczorne
R. 106, 1926, nr 252

 230 odsłon,  3 odsłon dzisiaj

2 KOMENTARZE

  1. Literówka przy wpisywaniu: nie 1020, ale 1920 😉 Trzecie wers od góry. Po przeczytaniu spalić, tj skasować komentarz 😉

Skomentuj Łukasz Rygało Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.