Wspomnienie o Zofii Nałkowskiej
Latem r. 1930 poprosiła mnie Nałkowska o przewiezienie autem pod Wołomin, do Górek, czyli do „Domu nad łąkami”, swej starej charcicy, która była już łysa, […]
Latem r. 1930 poprosiła mnie Nałkowska o przewiezienie autem pod Wołomin, do Górek, czyli do „Domu nad łąkami”, swej starej charcicy, która była już łysa, […]
Lawina ognia, ludzi i stali przetoczyła się na zachód. Do okaleczonego miasta zaczęli powracać jego mieszkańcy. Obok radzieckich władz wojskowych podejmuje działanie utworzona już 10 […]
Stoimy u progu nowego roku szkolnego 1963/64. Co czeka nas w tym nowym roku? Na pewno wiele nauki i pracy zarówno ze strony naszych Profesorów, […]
Nie łudźmy się jednak bynajmniej, ze najlepiej pracująca Rada Miejska zdoła usunąć nędzę, trapiącą masy robotnicze. Bolączki te bowiem są ściśle związane z faktem istnienia ustroju kapitalistycznego i zostaną pogrzebane z chwilą, gdy na gruzach starego kapitalistycznego świata powstanie świat wolności, demokracji, świat ustroju socjalistycznego.
Do Dyrekcji Warszawskiej naukowej. — Zgodnie z insirukcyą zatwierdzoną kurrendą 30 Novembra i cyrkularzem Naczelnika Dyrekcyi z 22 Octobra 1881 r Nr. 7148 wykład wszystkich […]
Idąc do stacji nie spotkałem na drodze ani jednego człowieka. Tuż przy stacji na rogu ulicy Literackiej była restauracja. Usłyszałem dochodzące z niej niemieckie wrzaski. Przeczuwając coś niedobrego szybko przemknąłem w stronę przejazdu kolejowego. Zbyt późno dostrzegłem, że stał tam przy samych torach kryty samochód policyjny i wóz pancerny. W samochodzie i koło samochodu stali młodzi ludzie pilnowani przez jednego żandarma. Poznałem wśród nich kolegów mego brata – harcerzy Józefa Wyrzykowskiego i Stanisława Gołcza.
Tym razem już naprawdę przyszli, są. Z nastawionymi karabinami, z granatami gotowymi do rzutu, bo przecież widzą przed sobą po prostu niemieckie bunkry… Bracia, nie […]
Wieści sprzeczne. Jeden „sowiet” komuś jakoby powiedział, że armia nadciągnie dopiero za dwanaście dni. Inny „sowiet” powiedział, jakoby w Warszawie powstanie wybuchło… Nasz sąsiad sam rozmawiał tego dnia z komendantem radzieckim i pamiętam doskonale ten pierwszy radziecki komentarz do wiadomości o powstaniu: — Czemu nie próbowali z nami porozumieć się? Nas tu jeszcze bardzo mało, my tu sami pierwsi, bez przerwy od Dęblina gnamy za Niemcami…!
Towarzystwo Św. Michała Archanioła w roku ubiegłym objęło w zarząd nowy Zakład wychowawczy dla sierot i opuszczonych chłopców, w Strudze obok Warszawy. Twórcą tego Zakładu […]
Staraniem “Marcovii” z Marek i “Zielonych” z Zielonki, odbył się w ubiegłą niedziele w Pustelniku, w celach propagandowych “dzień piłki”. Złożyły się na niego dwa […]
Wobec tego, że Radzymin, czy to ze względu na walne targi miejscowe, czy jako przewozowa lub przejazdowa arteria komunikacyjna z Warszawą, często stawał się dużym […]
Z uwagi na okoliczności, jakie podobno towarzyszyły przy wstąpieniu p. Izydora Wysłoucha do zakonu, jak również nabycia przezeń tak zwanej kolonii, o czym na str. […]
Stacja w Klembowie była pierwszą, która powstała pomiędzy Wołominem i Tłuszczem. Pierwsze informacje o próbie jej założenia pochodzą z 1900 roku, o czym donosi Kurier Warszawski: “W lesie (…) 3 wiorsty (od miejscowości – przyp. KB) Klembów jeszcze w roku bieżącym ma być otwarty przystanek pasażerski.” Przystanku prawdopodobnie nie udało się otworzyć, ponieważ “Kurier Warszawski” z lutego 1902 roku informuje co następuje: “na prośbę gminy Klembów do zarządu kolei petersburskiej o otwarcie przystanku pomiędzy stacjami Wołomin a Tłuszcz (…) zarząd kolei zawiadomił urząd gminny, że przystanek może być otworzony z warunkiem poniesienia wydatków przez gminę wspomnianą.
Załogę do strajku mobilizował Komitet Miejski KPP w Wołominie, poprzez swoje komórki w hucie. 12 maja 1937 r. podczas ogólnego zebrania całej załogi wyłoniony został Komitet Strajkowy, w skład którego weszło trzech członków KPP, a mianowicie: Mieczysław Lipert, Julian Libich i Stanisław Dębski. Jak wielki autorytet na terenie huty miała KPP może świadczyć fakt wybrania Mieczysława Liperta na przewodniczącego Komitetu Strajkowego. Jedynie ze względów taktycznych Lipert zmuszomy był z funkcji tej zrezygnować. 12 maja 1937 r. wybuchł strajk w hucie „Vitrum”, obejmując całą załogę w liczbie 370 osób. Wybuchł jeden z największych strajków okupacyjnych w Polsce w przemyśle szklarskim. Strajk trwał przeszło 7 tygodni i zakończył się 25 czerwca 1937 r. pełnym sukcesem bohaterskiej załogi huty „Vitrum”…