
W dniu 1-go b. m. wybuchł strajk robotników piekarskich w Radzyminie. Strajk powstał na skutek nieustępliwego stanowiska właścicieli piekarń, którzy na dwóch odbytych konferencjach u p. Inspektora Pracy 7-go Obwodu Dubowika oświadczyli, iż żadnej umowy ze Związkiem nie podpiszą. Dodać należy, że robotnicy nie żądają podwyżki płac, mimo, że cena pieczywa została podwyższona z 31 na 33 gr., lecz żądają zawarcia wygasłej umowy, która broniła ich przed nadmiernym wyzyskiem ze strony właścicieli oraz pozwalała im dzielić się pracą wzajemnie, co wpływało częściowo na zmniejszenie bezrobocia.
Zdawałoby się, iż wskutek odwołania się Rządu do społeczeństwa, aby stanęło do walki z bezrobociem, sprawa tak ważna, jak podział pracy między robotnikami znajdzie poparcie władz administracyjnych. Niestety: policja w Radzyminie jest widocznie innego zdania o czym świadczą następujące fakta: w dziewiątym dniu strajku, który objął 8 piekarń, gdyż dwie podpisały umowę, i praca odbywa się tam normalnie, policja wzywała robotników na posterunku; badając ich czy nie popełnili on jakiej zbrodni, po czym jednych po tym zwolniono, innych zaś zatrzymano w celi. Zatrzymani w ten sposób zostali tow. tow. przewodniczący Oddziaiu Edward Kopaniak, Jan Flegier, Sekretarz, oraz Tomasz Antosiewicz.
Zwracamy uwagę władz wyższych na postępowanie p. komendanta posterunku w stosunku do tow. Edwarda Kopaniaka, którego przetrzymano i „radzono” złożyć mandat w Związku. Nie inaczej zachował się zastępca wicestarosta p. St. Jeziorański, który wezwał przewodniczącego Kopaniaka i po zapoznaniu się z przebiegiem strajku, doradził również złożenia piastowanego mandatu.
Robotnik – centralny organ P.P.S.
R.41 [i.e.43], nr 17 = nr 6898