RADZYMIN, 1.10. (Tel. wł.) Na odpuście we wsi Sulejów, gminy Jadów, pow. Radzymińskiego, wynikła bójka między pijanemi mieszkańcami dwuch wsi: Sulejowa i Nowinek. Awanturnikom z Sulejowa przewodził dezerter 7 p. ułanów Stefan Dzięcioł, który z obnażoną szablą ciął trzech policjantów oraz mieszkańca wsi Sitne — Ołdaka. Policja musiała użyć w stosunku do awanturniczego dezertera broni, raniąc go w nogę. Mimo, że go tłum dwukrotnie odbijał, odnaleziono go jednak we wsi Strachówce i wraz z 15 awanturnikami, aresztowano. Ranni policjanci, dezerter Dzięcioł i Ołdak umieszczeni są w szpitalu w Jadowie. Życiu ich nie zagraża niebezpieczeństwo.

ABC – pismo codzienne informuje wszystkich o wszystkim
R.3, nr 277, 1 października 1928

We wsi Sitne, oddalonej 6 kilometrów od Jadowa, w pow. radzymińskim 25-ciu bandytów w mundurach wojskowych, uzbrojonych w rewolwery syst. Mauzera i granaty ręczne dn. 20 b. m. dokonało napadu na gospodarza Józefa Prusaka. Napastnicy zrabowali 300 rubli w złocie, 280 rb. w srebrze, asygnaty polskiej pożyczki państwowej na 2.900 rb. i 1240 mk. oraz kożuch i 2 pary obuwia. Po dokonaniu rabunku, bandyci pod groźbą rewolwerów zmusili Prusaka, aby zaprowadził ich do mieszkania brata jego, Adama Prusaka. Tam napastnicy znęcali się w okrutny sposób nad żoną Prusaka, która nie chciała wskazać miejsca ukrycia pieniędzy. Zbrodniarze wbijali Prusakowej igły za paznogcie oraz kładli żelazo w usta, by nie krzyczała. Co się stało łupem bandytów, narazie nie ujawniono.Czytaj dalej

W zeszłym tygodniu wybuchnął olbrzymi pożar we wsi Sitne w pow. radzymińskim, odległej od Warszawy o 35 wiorst. Pożar z powodu suszy szerzył się z ni słychaną szybkością, w przeciągu bowiem dwu godzin strawił przeszło 40 domów mieszkalnych wraz z zabudowaniami gospodarczemi i świeżo zwiezionemi zbiorami. Straty wynoszą kilkadziesiąt tysięcy rubli. W gaszeniu ognia brały udział straże ogniowe ochotnicze z Radzymina i Jadowa, pod dzielnem przewodnictwem kapitana Engelbrechta, i p. Złotkowskiego. W gaszeniu ognia dzielną pomoc okazała również młodzież z poblizkiego letniska Urle, ale za to… miejscowi wieśniacy odmawiali pomocy…Czytaj dalej

Tegoroczne wybory tem się różniły od ubiegłych, że tu i owdzie pojawiła się już słuszna w zasadzie opozycja przeciw narzuconym — wbrew zeszłorocznym zapewnieniom N. D. — kandydaturom wyborczym i poselskim; z góry widoczną już była dążność do przeprowadzenia wyborów z dołu — czemu zupełną słuszność przyznać należy. W akcyi wyborczej w masach ludowych przejawia się większa już samodzielność: wyborcy, wykazują znaczną świadomość swych zadań, mniej są bierni, a nawet miejscami oporni.Czytaj dalej

Jadów, os., przedtem mko, nad rz. Ossownicą, pow. radzymiński, gm. i par. Jadów , o 7 w. od Łochowa. Posiada kościół par. murowany, sąd gminny okr. II, urząd gminny, szkołę początkową. Tutejszy kościół par. założony został w 1473 r. przez ks. mazowieckiego Kazimierza. Dzisiejszy zbudowany był po pożarze dawniejszego w 1768. Obecnie buduje się nowy murowany kościół. J. należy do dóbr hr. Zamojskich, którzy założyli tu w r. 1823 fabryki sukna, papieru i perkalików a jednocześnie wystarali się o podniesienie J . do rzędu miast. Po 1831 r. upadły jednak te fabryki. Około 1861 r. istniały tu fabryki wyrobów miedzianych, bawełnianych, płótna i tałesów, małych jednak rozmiarów. W 1827 r. było tu 54 i 437 mk.; w 1861 r. liczono 58 dm. (11 murow.) i 847 mk. (367 żydów). Par. J . dek. radzymińskiego, daw. stanisławowskiego, ma 4578 dusz. Gmina J . należy do sądu gm. okr. II, st. poczt, w Łochowie, liczy 5199 mieszk. i 22816 mr. obszaru.Czytaj dalej