Jak wspomniano już wyżej, pierwsze lata okupacji poświęcone były organizowaniu się ruchu ludowego i zbrojnego w warunkach konspiracji. Dostosowanie się do wymogów życia konspiracyjnego w warunkach okrutnego terroru, którego rozmiary przekroczył wszelkie przewidywania – wymagało żmudnej pracy oraz wielkiej ostrożności.  Rozwinięcie w takich warunkach poważniejszych akcji zbrojnych wymagało więc czasu. Determinantami tego stanu były co najmniej dwa czynniki:

1. Brak broni. Sytuacja ta była szczególne dokuczliwa w środowisku wiejskim, w zasadzie nie przygotowanym ze swej natury do tego rodzaju działalności.

2. Brak wyszkolonej kadry dowódczej i żołnierskiej.Czytaj dalej

Powoli kończy się październik. Wokół cmentarzy trwa już coraz bardziej energiczna krzątanina zapowiadająca nadchodzącą uroczystość Wszystkich Świętych. W tej atmosferze zapraszamy na spacer po kilku okolicznych nekropoliach, gdzie tej krzątaniny próżno szukać…Czytaj dalej

Po wielu tygodniach „wędrówki” po powiecie wołomińskim powróciłam do miejsca wyjścia. A stało się to za przyczyną uważnych czytelników, zainteresowanych historią swojego miejsca zamieszkania, a szczególnie powstania szkolnictwa w ich miastach i wsiach. W artykule pt. „Kiedy zabrzmiał pierwszy dzwonek?” zamieszczonym w „Wieściach Podwarszawskich” nr 40 z 7 października 2011 r. wspominałam o początkach szkolnictwa w gminie Wołomin, m.in. w Ossowie. Wówczas zadałam pytanie – Kiedy po raz pierwszy odezwał się dzwonek w ossowskiej szkole?Czytaj dalej

Bataliony Chłopskie

Już w 1940 roku w kierownictwie ruchu ludowego w Polsce zapadła decyzja o stworzeniu w ramach ruchu ludowego, własnej, bojowej organizacji zbrojnej. Wynikało to z odmienności celów politycznych jakie miał ten ruch w porównaniu ze Związkiem Walki Zbrojnej – grupującej przecież elementy sanacyjne, obce ruchowi ludowemu. Dlatego też po decyzji Centralnego Kierownictwa Ruchu Ludowego powołującej do życia własną, zbrojną organizację pod nazwą Straż Chłopska “Chłostra”, przemianowaną później na Bataliony Chłopskie – postanowienie to w kierownictwie ruchu ludowego pow. radzymińskiego przyjęto z zadowoleniem.Czytaj dalej

Prawdopodobnie w 1830 r. w Strachówce „dwór” pobudował drewniany budynek z przeznaczeniem na „uczyliszcze”. Uczęszczały tu dzieci służby folwarcznej i gospodarzy z okolicznych wiosek. Jednoizbowa szkoła mieściła 120 uczniów w czterech oddziałach. W 1927 r. Kuratorium Okręgu Szkolnego w Warszawie wydało pozwolenie na budowę 7-klasowej szkoły powszechnej. Jednak budowę odkładano ze względu na brak środków, dopiero w 1936 r. założono fundamenty i wzniesiono mury do pierwszego piętra i na tym budowę przerwano. Podczas II wojny światowej budynek uległ dewastacji. Dopiero w 1946 r. zabrzmiał dzwonek szkolny. Kierownikiem został Stefan Kmieciński.Czytaj dalej

Wieś powiatu radzymińskiego była uboga. Małe, karłowate gospodarstwa, mało urodzajna gleba, duże jej przeludnienie – to czynniki sprzyjające radykalizacji mas chłopskich. Mimo, że powiat znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie stolicy i niektórzy z chłopów obciążeni liczną rodziną, której nie byli w stanie wyżywić z nędznych gospodarstw, szukali pracy w Warszawie – to przecież nie zawsze ją tam znaleźli, zważywszy na stale występujące w okresie przedwojennym bezrobocie. Szczególnie trudno wieś powiatu radzymińskiego przeżyła lata kryzysu gospodarczego 1929 – 1933 (strajk w Jadowie). Z tych też względów chłopi byli podatni na wszelką działalność organizacji i partii politycznych, które proklamowały w swoim programie zmianę stosunków społecznych. Działalności tej sprzyjała bliskość Warszawy, skąd docierały w sposób szybki wszelkie inicjatywy zmierzające w tym kierunku.Czytaj dalej

Przyjęcie zrzutu i próba zamachu na bestialskiego Steina

W marcu 1944 r. zostaliśmy powiadomieni, że na terenie naszego Ośrodka zostanie dokonany lotniczy zrzut broni i amunicji. Część obszaru państwa włoskiego była już pod kontrolą aliantów i stamtąd samoloty przylatywały nocami nad wcześniej ustalone tereny i dokonywały zrzutów. Miejsce zrzutu na terenie naszego ośrodka ustalałem osobiście wcześniej w 1942 roku gdy przez krótki okres pełniłem obowiązki zastępcy komendanta Ośrodka. Z chwilą otrzymania informacji o zamierzonym zrzucie na naszym terenie został zarządzony tzw. okres oczekiwania. Polegało to na tym, że wyznaczony do odbioru i osłony zrzutu oddział przebywał w stałym pogotowiu, a równocześnie prowadzony był w określonych godzinach nasłuch radiowy audycji z Londynu.Czytaj dalej

Wielka misja księdza Koskowskiego

W roku 1907 proboszczem parafii został ksiądz Wacław Koskowski. Ten młody, trzydziestopięcioletni warszawski kapłan, prefekt szkół i wikariusz kościoła św. Floriana na Pradze na własną prośbę został przeniesiony do Postolisk. Tu znalazł swoje życiowe powołanie – budowę nowej świątyni.Czytaj dalej

Niełatwe początki konspiracji

Nasz bohater służąc jako podporucznik w Samodzielnym Batalionie Strzelców w Rembertowie uczestniczył w Wojnie Obronnej Polski 1939 roku. Po przegranej kampanii zbiegł z niewoli niemieckiej i wrócił do rodzinnej Krawcowizny, gdzie spotkał się z rodzicami i trzema braćmi. Po pozbyciu się szoku wynikającym z przegranej wojny, młodzi Wierzbowie postanowili działać. Oto kolejne fragmenty wspomnień bohatera lokalnej AK.
Już w grudniu 1939 roku mieliśmy z bratem Wacławem kontakty z członkami podziemnej organizacji, jaka zawiązała się w naszej okolicy. Początkowo byliśmy bardzo ostrożni w nawiązywaniu kontaktów z podziemiem, choć te kontakty następowały zawsze przez kolegów z lat szkolnych lub ludzi dobrze nam znanych. I tak to się zaczęło. Z tych maleńkich pierwszych iskierek organizacji podziemnych powstać miał później wielki ogień w całej okupowanej Polsce, ogień, którego okupant nie potrafił zdusić.Czytaj dalej

Bracia Wacław, Stanisław, Bolesław i Jan Wierzbowie z Krawcowizny byli przywódcami podziemia niepodległościowego na terenie Tłuszcza, Strachówki, Klembowa, Jadowa i Poświętnego. Dziś, ponad 70 lat od tamtych wydarzeń ich dzieci w rozmowie z Marcinem Ołdakiem przypominają te zasłużone acz zapomniane postacie.

Podczas okupacji niemieckiej w latach 1939-1945 na terenie okupowanej Polski działało wyjątkowe w skali Europy i świata państwo podziemne. Państwo posiadające tajną administrację, sądownictwo, szkolnictwo i wojsko: Armię Krajową. Struktury tej organizacji na terenie gmin Tłuszcz, Strachówka, Jadów, Klembów i Międzyleś tworzyły ośrodek wchodzący w skład obwodu o kryptonimach „Raróg”, „Rajski Ptak”, „Burak”. Komendantem tłuszczańskiego Ośrodka był przez większość okupacji por. Wacław Wierzba z Krawcowizny. Jego rodzony brat ppor. Stanisław Wierzba „Zawada” był m.in. dowódcą plutonu dywersyjnego oraz szefem wywiadu i kontrwywiadu tutejszej AK. Dwaj pozostali bracia: podchor. Bolesław Wierzba „Saper” i Jan Wierzba także uczestniczyli w licznych akacjach przeciw Niemcom.

Wszyscy dali się poznać jako ofiarni obrońcy polskiej ludności, nie baczący na swoje życie w służbie Ojczyźnie. Po wojnie trzech z nich założyło rodziny. 2 marca w Społecznym Muzeum Ziemi Tłuszczańskiej doszło do spotkania w którym ich dzieci wspominały swoich Ojców i stryja. Rozmawialiśmy o sprawach nieznanych, okrytych dotąd kurzem zapomnienia.Czytaj dalej

Mimo bieżących problemów warto spojrzeć w przeszłość, poczuć odpowiedzialność za dzieje pradziadków i dziadków, zachowując w pamięci wartość wiekowej pracy i służby. Dzięki odnalezionej kronice strażackiej z lat 60. XX wieku udało się uszczegółowić historię jednostki…

Zapisy w kronice strażackiej podają, że założycielami jednostki byli: Konstanty Barcikowski, Paweł Banasik, Bolesław Czerwiński, Jan Jakubowski, Franciszek Kwiatek, Stanisław Rolek, Bronisław Ołdak, Aleksander Kaczmarek, Stanisław Ciok, Władysław Kwiatek, Antoni Krajewski, Wiktor Żegota, Antoni Augustyniak, Mikołaj Szatkowski, Wacław Chmielewski, Jan Lipiński, Piotr Szatkowski, Jan Borkiewicz oraz Franciszek Stryjek. Pierwszym naczelnikiem został Wawrzyniec Kaczmarek, zaś stanowisko skarbnika zajął Mikołaj Szatkowski. Pierwszym prezesem został Konstanty Barcikowski. Władze jednostki stanowili w kolejnych latach: Jan Kokoszka, Wawrzyniec Kaczmarek, Jan Laszczka, Władysław Borowy. Zarząd w takim składzie działał w okresie międzywojennym.Czytaj dalej

Tym razem cofamy się do roku 1863, kiedy to wybuchło Powstanie Styczniowe. Sporo się wydarzyło w tym czasie w okolicy. Przypominają o tym liczne pomniki i mogiły. Jeden z takich pomników, a zarazem powstańcza mogiła znajduje się w lesie w Boruczy, w gminie Strachówka.Czytaj dalej

Wrzosowiska, laski, bagienka, mszary, czyste rzeczki i strumyki — naturalny, niemal niezmieniony od stuleci krajobraz. Takich obszarów jest w cywilizowanych, rozwiniętych krajach coraz mniej, toteż i ranga ich coraz bardziej wzrasta. Terenów takich ubywa również i w naszym kraju, a w niektórych regionach praktycznie już ich nie ma. Jeszcze parę dziesiątków lat temu — a i dziś to się zdarza — takie obszary, zwane tradycyjnie nieużytkami, przeznaczano na wysypiska śmieci, na hałdy odpadów przemysłowych. Wyrządzało się w ten sposób ogromne, czasem nie do naprawienia szkody przyrodzie, a tym samym różnym poczynaniom gospodarczym.Czytaj dalej

Dnia 3-go maja b. r odbyło się w Jadowie połączone zebranie dwóch placówek Młodych O. W. P.  —  z Jadowa i Strachówki Obecnych na sali 63. Z władz obozowych wzięli udział w zebraniu członek Komitetu Dzielnicy Warszawskiej i kierownik wszystkich terenów podwarszawskich p. Wincenty Mianowski oraz kierownik IV Rejonu Podwarszawskiego p. Edward Aleksander Andrzejewski.Czytaj dalej