Ur. 24 XI 1914 w Grodźcu k. Konina − zm. 24 II 2011 w Pułtusku

Księgowy, s. Jana i Stefanii z d. Smarzyńskiej, brat Haliny, Tadeusza i Witolda, mąż Lucyny z d. Chmielewskiej, ojciec Danuty, Piotra, Macieja, Kazimierza i Witolda. Absolwent Gimnazjum im. Piotra Skargi w Pułtusku (1928−1933), Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu, tj. Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii (1936–1937) i Szkoły Podchorążych Kawalerii (1937−1939), XVI promocji oficerskiej im. Bitwy pod Krechowcami. W czasie II wojny światowej w stopniu podpułkownika, dowódca 2. plutonu 3. szwadronu 25. Pułku Ułanów Wielkopolskich, wchodzących w skład Nowogródzkiej Brygady Kawalerii dowodzonej przez gen. Władysława Andersa. Żołnierz ZWZ/AK, w obwodzie pułtuskim (1940−1942), w Somiance, pow. Wyszków, od 1943 w obwodzie „Rajski Ptak” – „Burak” ps. „Jan Korzyb”, „Szczapa”. Od listopada 1943 do 1944 zastępca dowódcy Ośrodka Armii Krajowej Tłuszcz, odpowiedzialny za Oddział III (Operacyjno-Szkoleniowy) Komendy Głównej, tzw. trójkarz. Uczestnik akcji „Burza”.Czytaj dalej

Cicha i spokojna miejscowość Miąse, przed stu laty przykładny podwarszawski majątek ziemski, kryje piękną historię elit intelektualnych, kulturalnych, a nawet politycznych rodzącej się Niepodległej Rzeczypospolitej. Dawny folwark i dwór, których śladem jest zachowany do dzisiaj park były też świadkami, w gruncie rzeczy dramatycznych wydarzeń wielkiego romansu ówczesnej dziedziczki. Zapraszamy Państwa do przyjrzenia się tej historii, gdzie wielki świat, sam Paryż wygrywa z urokami polskiej wsi…Czytaj dalej

Na jesieni 1918 roku, po 123 latach niewoli, Polska odzyskała Niepodległość. Warto wiedzieć jak doszło do tego wydarzenia i co wtedy działo się na naszym terenie.

28 lipca 1914 roku wybuchła I wojna światowa. Bezpośrednią przyczyną tego wielkiego konfliktu było zabójstwo austriackiego następcy tronu, arcyksięcia Franciszka Ferdynanda w Sarajewie przez serbskiego nacjonalistę. Na Starym Kontynencie od dawna jednak państwa prześcigały się w „wyścigu zbrojeń”. Poważnymi problemami prowadzącymi do wojny były, konflikt o kolonie afrykańskie, niepokoje na Bałkanach czy agresywna polityka Cesarstwa Niemieckiego. W wojnie uczestniczyły wszystkie mocarstwa europejskie, w tym również te, które dokonały ponad sto lat wcześniej rozbiorów Polski. Państwa ententy, czyli Francja, Anglia i Rosja stanęły naprzeciw państwom centralnym, czyli Niemcom, Austro-Węgrom i ich sojusznikom.Czytaj dalej

W Ulasku znalazłem się ponownie po bez mała trzydziestu latach po owym 1944 roku.

W gronie kilku osób młodszego pokolenia rodziny zapragnąwszy odwiedzić „kraj lat dziecinnych” wybraliśmy się na wycieczkę rowerową. Jechaliśmy od strony Sulejowa. Minęliśmy Kury. Odcinek drogi od Kurów dawniej wyglądający się długim, teraz przejechaliśmy jednym przekręceniem pedałów. Upamiętnił się on obrazami z dawnej przeszłości… i widokiem jadących bud pełnych wojska… i wcześniej jeszcze rozpaczliwym skokiem z burty niemieckiego samochodu ciężarowego, na który zgraja dzieciaków powłaziła dla uciechy, a gdy zaczął rozpędzać się, opuszczała go w pośpiechu. Ten skok w piasek nie zakończył się złamaniem ani ręki, ani nogi dzięki mazowieckiemu piachowi, który zamortyzował upadek.Czytaj dalej

W Ulasku mieszkaliśmy jeszcze przez kilka miesięcy. Sowiecka klacz została przerobiona na niezbyt smaczne kiełbasy. Odczuwało się, że znajdujemy się w strefie przyfrontowej. Latały nad nami samoloty. Dwa sowieckie (myśliwiec i szturmowiec) zaryły kiedyś brzuchami na polu pod Balcerami. Piloci uratowali się. Stodoła służyła za salę kinową. Służby polityczno-wychowawcze wyświetlały w niej kroniki wojenne dla żołnierzy. Ekran wisiał na wierzejach. “Bojcy” siedzieli na klepisku, sąsieku lub na belkach konstrukcji. Wypatrywałem na ekranie polskich żołnierzy, bo wiedziałem że biją się razem z armią sowiecką, ale nie pokazywano ich.Czytaj dalej

Wnukowie Józefa Leśniewskiego, m.in Jan Rębalski z siostrą Jagodą i jej przyjaciółka Czesł. Babańczyk przed werandą dworu

Józef Leśniewski (1871-1941)

W pamięci najstarszych mieszkańców Jasienicy zachowało się najwięcej informacji o rodzinie Józefa Leśniewskiego, którego we wsi nazywano dziedzicem. Był to obywatel ziemski i przemysłowiec. Jego ojciec – Michał i matka Antonina Dębicka byli warszawiakami. Józef urodził się w 1871 r. Miał cztery córki: Jadwigę, Helenę, Marię, Władysławę oraz syna – Tadeusza Franciszka Józefa.Czytaj dalej

Nazwisko niemieckiego żandarma Steina zna chyba każdy mieszkaniec naszej okolicy, który choć trochę interesuje się historią lokalną. Przewija się ono we wspomnieniach wielu osób, które przeżyły II wojnę światową w tym rejonie. Człowiek ten zasłużył sobie na taką pamięć wyjątkowym okrucieństwem i bestialstwem. Świadkowie przypisują mu kilkadziesiąt mordów.  Polskie Państwo Podziemne nie było w tej sytuacji bezczynne. Na bestię wydano wyrok śmierci. Film opowiada historię wszystkich zamachów przeprowadzonych na życie Hauptwachtmeistera Steina.Czytaj dalej

Według obecnych ustaleń najstarszą wsią w gm. Tłuszcz jest Jasienica położona wzdłuż południowo-zachodniego brzegu Jasionki (Jasienicy, Jasieńki – obecnie zwanej rzeką Cienką). Nie wiadomo, kiedy powstała ta osada, ale w 1414-1415 r. pojawiła się pierwsza pisemna wzmianka o tej miejscowości, leżącej wówczas w ziemi warszawskiej Księstwa Mazowieckiego. Starszą miejscowością w okolicy był w tym czasie zapewne Klembów, siedziba pierwszej w parafii w tych okolicach (wzmiankowana w 1357 r. erygowana musiała być znacznie wcześniej). Część wsi istniejących na terenie współczesnej gm. Tłuszcz zapewne istniała już w tym czasie, ale nie zachowały się dowody świadczące o ich starszym niż XV-wiecznym rodowodzie. Sam Tłuszcz wymieniono po raz pierwszy w 1477 roku.Czytaj dalej

Siewba, pierwsze polskie pismo redagowane przez chłopów dla chłopów, nazywane fenomenem XX wieku, niosło ze sobą wartości rozwoju wsi, edukacji i samodoskonalenia jej mieszkańców, rozwijania technik produkcji rolnej, idee samopomocy i spółdzielczości.  Dzisiaj trudno oceniać ten ruch inaczej, jak tylko w samych superlatywach. Zakiełkował on na polskiej wsi pod rosyjskim zaborem, nie dziwi więc zdecydowany sprzeciw, jak budził on we władzach zaborczych. Jak jednak postrzegać silną, zajadłą wręcz polemikę z jaką Siewba spotkała się w wielu środowiskach innych Polaków? Czy taka jest i musi być natura sporu politycznego? Czy zatem powinniśmy zaakceptować dzisiejsze podziały i konflikty, bo taka jest natura demokracji i wolności? Bo tacy byli nasi rodacy już walcząc o tę wolność?  Na te pytania raczej nie odpowiemy w filmie. Zapraszamy jednak do wysłuchania historii tego ruchu, który powstał na naszej ziemi.Czytaj dalej

W kazamatach wołomińskiego i warszawskiego UB

Po kilkutygodniowym śledztwie prowadzonym przez NKWD 12 stycznia 1945 roku, Estkowski (wciąż pod fałszywym nazwiskiem Korzyb) trafił do siedziby wołomińskiego UB przy ulicy Sienkiewicza. Został osadzony w betonowej piwnicy na środku podwórza. Rozpoczęły się przesłuchania. Zachowały się protokoły sporządzone w trakcie dochodzeń, przez oficera śledczego Teodora Prokopczuka. W trakcie śledztwa Estkowski był pytany o to co robił przed wojną. Ten używając cały czas fałszywego nazwiska z grubsza opisał swoja edukację szkolną i wojskową. Na pytanie, gdzie pracował wymienił kilka miejsc. Nie wszystkie.Czytaj dalej

W 1924 roku, osiemnastoletni wówczas Julian Kruk, wspólnie ze starszymi od siebie: Ademem Rakowskim, Stanisławem Szczurowskim, Czesławem Żabikiem – z partii PPS, Stanisławem Dabińskim, Janem Walentowiczem, Stanisławem Sitkiem, Czesławem Jabłońskim i jeszcze kilku młodszymi mieszkańcami, powołali do życia organizację przysposobienia wojskowego “Strzelec”. Liczyła ona około 15 członków, z których najczynniejszym był Julian Kruk, sekretarz organizacji. Komendantem był Jan Walentowicz. Oddział (drużyna) Związku Strzeleckiego ćwiczył się we władaniu bronią i musztrze wojskowej. W tym celu miał przydzielone stare jednostrzałowe austriackie “berdanki”, przechowywane na posterunku policji. Ćwiczenia i musztra odbywały się w ogrodzie kolejowym, świetlica Oddziału mieściła się wtedy w domu Stanisława Kowalczyka, przy ulicy Szklanej.Czytaj dalej

Dzień po apokalipsie

Gdy tylko rozeszła się wieść, że cała okolica zajęta jest już przez wojsko sowieckie, rodzice postanowili wracać na swoje. Pożegnawszy się z gościnnymi państwem Rozmirskimi z Ksawerowa, ruszyliśmy wozem zaprzęgniętym w dwa konie w kierunku drogi do Sulejowa. Po krótkim odcinku leśnym droga biegła przez pokiereszowane, zryte pociskami pola. Była to droga dotychczas mi nieznana.Czytaj dalej