Lata 1946-1962

Organizowanie i uprawianie sportu w warunkach powojennych było bardzo trudne. Zniszczony i wygłodzony kraj, braki aprowizacyjne i zaopatrzeniowe, organizowana dopiero administracja kraju nie sprzyjały odbudowie i działaniu organizacji sportowych. Były na pewno inne problemy do załatwienia ważniejsze niż sport. Jednak nieliczna grupa działaczy klubowych, którzy powrócili po wojennej zawierusze do Wołomina, rozpoczęła wytrwałą pracę na rzecz odbudowy klubu. Młodzież wołomińska pragnąc normalności gremialnie garnęła się do klubu, który jednak z ogromnym trudem pokonywał piętrzące się trudności występujące szczególnie w zapewnieniu niezbędnych środków na zakup sprzętu sportowego, zatrudnienie szkoleniowców i remontu zniszczonego przez wojnę boiska. Poza tym Huragan nie miał stałej siedziby klubowej, w której mogła być skoncentrowana cała działalność organizacji. Niewątpliwie brak odpowiedniego lokalu klubowego uniemożliwiał prowadzenie prawidłowej działalności.Czytaj dalej

Do rejestracji stowarzyszeń Wołomiński Klub Sportowy Huragan został wpisany w 1923 roku, a pierwszym prezesem został wybrany ówczesny burmistrz Wołomina inż. Mieczysław Czajkowski. Podkreślało to przychylność władzy samorządowej do kultury fizycznej i sportu, poważnie nobilitowało klub jako organizację, która ma do spełnienia ważne dla społeczeństwa Wołomina zadania. Do pierwszego zarządu klubu zostali wybrani: dr Stanisław Czapliński – radny miejski jako zastępca prezesa, a funkcję członków zarządu objęli: przodownik policji Stanisław Rydecki oraz ci obywatele Wołomina, którzy pierwsi udzielili pomocy sportowej i organizacyjnej: Włodzimierz Tiuryn, Wiktor Niebyłowski, Marian Sarnecki, bracia Alfred i Marian Burakowscy oraz bracia Ludwik i Henryk Płońscy. W skład zarządu weszli ponadto: Saturnin Dobrowolski, Stanisław Świrczak, bracia Wacław i Lucjan Diukowie, Kazimierz Ledóchowski oraz Czyżow i Matula, których imiona, niestety, nie zachowały się w źródłach i pamięci.Czytaj dalej

Gry, nauka, Potańcówki

W 1936 r. prezesem działającego w Wołominie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej został druh Kazimierz Szubert, student warszawskiego uniwersytetu. Za kadencji Szuberta nastąpił prawdziwy rozkwit działalności, przybywało młodzieży, powstawały nowe sekcje. Ogromnym powodzeniem cieszyła się sekcja sportowa, w tym drużyna siatkówki, w której brylowali druhowie: Michalik, Dzierżanowski, Wilczak, Haberko, Bucharyn, Kuntz i Bąkowski. Drużynę tenisa stołowego prowadził druh Jan Żóchowski, za drużyną lekkoatletyczną kierował znakomity i wszechstronny sportowiec Jan Kuntz. Był też teatr amatorski, którym opiekował się druh Sobczyk; zaś amatorska orkiestra grała pod przewodnictwem zdolnego pianisty Mieczysława Makoli. Ponadto w orkiestrze wyróżniali się: skrzypek Leon Grzesiak, kornecista Jan Grzesiak i perkusista Henryk Skrzyniarz.Czytaj dalej

Organizowanie i uprawianie sportu w warunkach powojennych były bardzo trudne. Zniszczony kraj, braki aprowizacyjne i zaopatrzeniowe, organizowana dopiero administracja kraju nie były sprzyjającymi okolicznościami do odbudowy i działania organizacji sportowej. Były z pewnością inne problemy do załatwienia ważniejsze niż sport. Jednak nieliczna grupa działaczy klubowych, którzy powrócili po zawierusze wojennej do miasta, rozpoczęła wytrwałą pracę na rzecz odbudowy klubu. Młodzież wołomińska pragnąc normalności gremialnie garnęła się do klubu, który jednak z trudem pokonywał piętrzące się trudności występujące szczególnie w zapewnieniu niezbędnych środków na zakup sprzętu sportowego, zatrudnienia szkoleniowców i remontu zniszczonego przez wojnę boiska. Poza tym “Huragan” nie posiadał stałej siedziby klubowej, w której mogła być skoncentrowana cała działalność organizacji, jej funkcje zarządzania, szkolenia i wychowania młodzieży oraz organizowane dla niej godziwej rozrywki i zabawy, będące koniecznym przerywnikiem w zajęciach sportowych na boisku. Brak odpowiedniego lokalu klubowego uniemożliwiło prowadzenie prawidłowej działalności.Czytaj dalej

Klub nasz jako jedyny z klubów kolejarskich, województwa stołecznego warszawskiego, uczestniczył w tym roku w “Sztafecie Pokoleń”, która przebiegała trasą: Chełm – Bydgoszcz, niosąc płomień z miasta siedziby PKWN do Bydgoszczy – tegorocznej “stolicy sportu szkolnego”.Czytaj dalej

Z Zielonki. W okresie letnich kawacji życie sportowe naszej młodzieży szkolnej odbywa się w tempie nieco słabszym, albowiem w Warszawie niemal całkiem zamiera: rozkłada się na szereg letnisk podmiejskich, jak Milanówek, Urle, Zielonka i t.d. Jednej z ubiegłych niedziel w Zielonce, grono uczni, należących przeważnie do Sekcji Gier Ruchowych przy Warsz. Kole Sportowem, urządziło zawody złożone z biegów u skoków, w których przyjęła udział młodzież nietylko z Zielonki ale i z Wołomina, Urli i Warszawy. Czytaj dalej