Strona główna

Napad na dwór

Wczoraj przed warszawskim sądem okręgowym rozpoznawana była sprawa niesłychanie zuchwałego napadu bandyckiego, którego dokonano 28 września r. z. w majątku Ulasek, gminy Międzylesie, pow. radzymińskiego, stanowiącym własność Tytusa Babczyńskiego, b. dziekana wydziału matematycznego na uniwersytecie

Wystawa powiatowa w Radzyminie

Uboga była wystawa powiatowa, urządzona w przeszłym tygodniu w mieście Radzyminie pod Warszawą; była ona najuboższą ze wszystkich wystaw, które w ciągu ostatniego lat dziesiątka odbyły się w kilku naszych miastach powiatowych. Ale dziwić się

Tajemnicze plakaty w Wołominie

Wczoraj w Wołominie pod Warszawą rozlepiono plakaty, wzywające do bicia żydów, a to, jak głosi plakat „za przykładem Berlina". Plakaty zdarła policja i wdrożyli dochodzenie: podobno przywiózł je i rozlepił jakiś student ze Lwowa. Nie

Bierzmowanie w Poświętnem

Poświętne. Parafja Cygów. — Mieszkańcy tutejszej i przyległych Parafji, oddawna gorąco pragnęli przyjąć SAKRAMENT Bierzmowania. Czuli mocno tę potrzebę Kapłani dbający o zbawienie swoich owieczek, ale nieposiadając mocy do sprawowania tego SAKRAMENTU, pocieszali tylko swoich

Piękna uchwała parafjan

Z parafji Klembowskiej pod Radzyminem, w gubernji warszawskiej. Ciemny zakątek. - Brak kościołów i szkół. - Jedyny promień światła. - Piękna uchwała parafjan. — Trzeba pomagać, nie szkodzić. — Do tych, co czynią zapisy. Trudno

Prot Lelewel z Woli Cygowskiej w wojnach napoleońskich

Prot Lelewel był synem Karola i Ewy z Szeluttów, dziedziców Woli Cygowskiej pod Wołominem. Jego ojciec (1748-1830) był prawnikiem i działaczem administracji oświatowej. Wywodził się z rodziny pochodzącej ze Szwecji lub z Austrii, która spolszczyła

Ochotnicza Straż Pożarna w Jadowie

Ochotnicza Straż Pożarna w Jadowie z Zarządem na czele. Zdjęcie dokonane na tle własnego budynku.

Władysław Zgorzelski – wspomnienia

W roku 1927 zamieszkałem na stałe w Wołominie przy ul. Wileńskiej 9. Byłem wówczas studentem Szkoły Głównej Handlowej. Wcześniej już przyjeżdżałem do Wołomina w okresie wakacyjnym, gdyż ojciec mój miał niewielką posiadłość, dom z ogrodem.

Kradzieże na letniskach

Złodzieje powynosili z mieszkań wszystko, co było warte zabrania, a w kilku przypadkach steroryzowali obudzonych letników i powydzierali im nawet poduszki z pod głowy...