Zbigniew Jugo

(ur. 1 I 1923 w Warszawie – zm. 25 XI 1944)

Strażak, s. Albina (1896–1944/1945) i Marianny z d. Abram (1898–1993), brat Ryszarda (1925–1993) [zob.], Mieczysława (1926–1983), Haliny i Zofii, mąż Henryki z d. Brzezińskiej (ur. 19 IV 1923), ojciec Elżbiety (ur. 8 VII 1944). Absolwent gimnazjum w Warszawie, słuchacz i pracownik w Oficerskiej Szkole Przeciwpożarowej w Warszawie. Harcerz w Wołominie.Czytaj dalej

Z dniem 26 lipca 1944 roku, Edward Nowak „Jog” zarządził „Burzę” na terenie obwodu „Rajski Ptak” – „Burak”. Tutejsze podziemie miało za zadanie opanowanie stolicy powiatu Radzymina i odbicia z rąk niemieckich ważnego strategicznie Tłuszcza jeszcze przed wkroczeniem wojsk radzieckich. Organizacyjnie siły obwodu miały odtworzyć część 32 pułku piechoty – na którego dowódcę wyznaczony został „Jog”. Natomiast cały podokręg Warszawa Wschód tworzył 8 Dywizję Piechoty (Grupę Operacyjną Wschód) pod pułkownikiem Hieronimem Suszczyńskim „Szeligą”.Czytaj dalej

Tło historyczne erekcji parafii

Budowa świątyni w Markach

Wybór miejsca

Jako miejsce budowy kościoła obrano najpierw lekkie wzniesienie usytuowane po lewej stronie drogi do Radzymina, tuż przed samą osadą. W tym miejscu ustawiono żelazny krzyż, który znajduje się tam do dnia dzisiejszego. Na krzyżu widnieje napis: “któryś za nas cierpiał rany – 1894”. Fundatorzy (tj. właściciele fabryki przędzalniczej pp. J. Briggs i Posselt) dają na to odpowiedni plac przed Markami (tam gdzie znajduje się żelazny krzyż). Tak pisała o tym wydarzeniu ówczesna prasa katolicka33. Dlaczego zatem wybrano inne miejsce pod budowę?Czytaj dalej

(ur. 19 III 1897 w Warszawie – zm. 18 V 1970 w Wołominie)

Ekonomista, s. Lucjana – piekarza i Józefy z d. Zielińskiej, mąż Janiny z d. Leśniewskiej (1907–2001), ojciec Haliny Marii (1928–1944) [zob.], Zbigniewa, Janusza i Jacka Władysława, teść Jolanty Brzuszczyńskiej z d. Szymborskiej (1962–2013). Absolwent 7-klasowej Szkoły Handlowej Artura Jeżewskiego przy ul. Wilczej 64 w Warszawie (1916). Starszy sierżant w 8. Polowej Autokolumnie, 9. Polowej Autokolumnie i w Autokolumnie Naczelnego Wodza Marszałka Józefa Piłsudskiego (1919−1921). Po ukończeniu służby wojskowej pracownik w Urzędzie Śledczym w Centrali Badań Lotniczych (1921–1927), sekretarz Sądu Grodzkiego w Wołominie (1927–1933).Czytaj dalej

Pierwsze lata Kazimierza Czechowskiego w Jasienicy

W roku 1931 lub 1932 do Jasienicy przybywa, aby objąć swą posadę nowy kierownik tutejszej Szkoły Powszechnej Kazimierz Czechowski. Człowiek wówczas dwudziestoośmioletni, absolwent Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Ursynowie, z ośmioletnim stażem w zawodzie nauczyciela i pierwszymi doświadczeniami na stanowisku kierownika szkoły. Na miejscu zastaje bardzo trudną sytuację i duże wyzwanie. W samym centrum wsi znajduje się zaledwie przed kilku laty wykończony budynek szkoły. Jest to w istocie drewniany, jednoizbowy, kryty strzechą dom przywieziony tutaj z Urli. Spełnione marzenie ówczesnego właściciela majątku ziemskiego w Jasienicy – prawdopodobnie Antoniego Czyżewskiego lub Józefa Leśniewskiego, które nie znalazło zrozumienia wśród lokalnej ludności.Czytaj dalej

Ząbki otrzymały prawa miejskie 30 lat temu, ale ich historia jest znacznie dłuższa, liczy ponad cztery, a może prawie pięć wieków. Teren dzisiejszych Ząbek zamieszkany był już w pradziejach, o czym świadczą materiały archeologiczne z epoki mezolitu, a więc z okresu 8000-4500 lat przed naszą erą, a następnie z okresu kultury ceramiki sznurowej, obejmującej ogromne obszary Europy między Renem i Dnieprem oraz Bałtykiem, Morzem Czarnym i Dunajem. Także w okresie lateńskim i wpływów rzymskich, a więc w pierwszych wiekach naszej ery, teren Ząbek leżał w strefie osadnictwa ludzkiego w dolinie Wisły.Czytaj dalej

Dwa są — czy raczej: — były — majątki ziemskie opodal Tłuszcza, które dobrze znałem dawnymi laty, a to mniejszy Ulasek nad rzeczką Cienką (cienką w istocie) oraz spore dobra Chrzęsne przy Postoliskach. (…) Ulasek zresztą opisywał tu także jego dzisiejszy dziedzic, gdyby brać rzecz formalnie, a więc syn ostatnich właścicieli, moich wujostwa, Zdzisław Wiśniewski. Sukcesor całkiem abstrakcyjny, dodajmy, albowiem reforma rolna roku 1944 oddała ziemię ulaskową z jednej strony gospodarzom ze wsi Stryjki, z drugiej wsi Ołdaki, te dwa sioła więc spotkały się na terenie byłego majątku, sam zaś majątek automatycznie „wyparował z mapy”… Był wprawdzie projekt okolicznych mieszkańców, aby szkołę, zbudowaną na miejscu spalonego dworu nazwać szkołą w Ulasku, lecz chyba się to nie przyjęło i tym trybem miano to praktycznie zanikło.Czytaj dalej

Ur. 31 I 1928 w Wołominie – zm. 20 VII 1944 w Majdanie k. Wołomina

Uczennica, c. Zygmunta Brzuszczyńskiego (1897–1970) i Janiny z d. Leśniewskiej (1907–2001), siostra Zbigniewa, Janusza i Jacka Władysława. Absolwentka Publicznej Szkoły Powszechnej nr 2 (żeńskiej) przy ul. Wileńskiej 28 (obecnie ul. Wileńska 32) w Wołominie (1940), uczennica pierwszej klasy Prywatnej Koedukacyjnej Szkoły Handlowej przy ul. Peronowej 5 w Wołominie (1940–1941). Mieszkała w willi Stanisławówka A przy ul. Piaskowej 3 w Wołominie (1928−1944). Sanitariuszka i łączniczka ps. „Mała”, „Irka” w Oddziale Sanitarnym Pomocniczej Służby Kobiet. Wolontariuszka w Szpitalu Miejskim przy ul. Powstańców 3 w Wołominie, gdzie współpracowała z dr Wandą Pruszyńską. Łączniczka sekcji dywersyjno-propagandowej Narodowych Sił Zbrojnych.Czytaj dalej

Tło historyczne erekcji parafii

Budowa świątyni w Markach

Kościół w Grodzisku

Dnia 2 kwietnia 1602 r. pochodzi darowizna Zygmunta III Wazy dla Ojców Bernardynów z Warszawy – wsi Grodzisk wraz ze znajdującym się tu drewnianym (modrzewiowym) kościółkiem zbudowanym według legendy przez królową Bonę w 1534 r.19. Według tej legendy w czasie polowania, które były jedną z najbardziej ulubionych rozrywek dworu królewskiego, a które odbywało się w rozciągających tu się onegdaj lasach królewskich miała zabłądzić biorąca udział w polowaniu żona Zygmunta Starego – królowa Bona. Błąkając się po leśnych ostępach napotkała chatkę zamieszkałą przez pustelnika, który izolując się od ówczesnej cywilizacji tu właśnie w ciszy i samotności, obcując z przyrodą, poszukiwał Boga. Ten nieznany nam z imienia eremita miał jak głosi podanie, zaopiekować się przestraszoną i obolałą nieco monarchinią i odprowadził ją aż do bram Warszawy. W dowód wdzięczności Bona ufundowała w tym miejscu gdzie stała chatka pustelnika drewniany kościółek i wyposażyła go w naczynia sakralne i szaty liturgiczne. Czytaj dalej

Wiele lat po wyzwoleniu, mimo braku kompleksowych badań o wkładzie Polaków w nasz Ruch Oporu i obecności polskich bojowników w formacjach partyzanckich, wiadomo jednak, że taki wkład był. Źródła, na podstawie których można dochodzić w sprawie obecności polskich patriotów w uzbrojonych jednostkach Ruchu Oporu są różne: archiwa regionalnych Instytutów Historii Ruchu Wyzwolenia we Włoszech, dokumenty które są nadal w posiadaniu osób prywatnych, ówczesna prasa partyzancka, organizacje byłych partyzantów, głównie ANPI, których biura regionalne mają informacje częściowe lub niepełne, ale bardzo przydatne i wreszcie zeznania dowódców różnych formacji, towarzyszy broni, liczne wspomnienia opublikowane po wyzwoleniu. Przykładem jest przypadek partyzanta “Cencio”, którego historia może mieć charakter orientacyjny i przykładową wartość dla wielu innych sytuacji, w których się znaleźli liczni Polacy we Włoszech między 8 września a rozpoczęciem wojny partyzanckiej.Czytaj dalej

Na przełomie XIX i XX wieku Kobyłka była otoczona zewsząd gęstymi lasami pełnymi dzikiej zwierzyny. W czasie surowych i mroźnych zim głodne wilki podchodziły pod kościół i dworek Korekta, ludzie bali się wychodzić wieczorami z domu. Osada nadał była niewielka, administracyjnie należała do gminy Radzymin. Pierwsza wojna światowa i wojna polsko-bolszewicka szczęśliwie ominęły ją. Podczas bitwy warszawskiej 1920 r. obsadziły Kobyłkę jednostki Dywizji Litewsko-Białoruskiej, do większych walk tutaj jednak nie doszło. Jak wiadomo, bolszewicy usiłowali przedrzeć się przez Leśniakowiznę na Ossów, gdzie zostali pobici. Po bitwie część poległych obrońców Ojczyzny została pochowana na cmentarzu kobyłkowskim.Czytaj dalej

Podczas pełnienia funkcji zastępcy szefa Ośrodka III Tłuszcz, „Szczapa” wielokroć stał na czele operacji bojowych przeciw Niemcom. Jedną z pierwszych akcji którymi dowodził było wejście do budynku gminy w Międzylesiu. Wtedy to na czele patrolu złożonego z ośmiu ludzi spalił akta kontyngentowe i podatkowe oraz zniszczył pieczęcie i zerwał linię telefoniczną. Wypad odbył się „przy akompaniamencie” strzelaniny z policją granatową. Nikt jednak nie chciał zrobić sobie krzywdy. Wielu policjantów współpracowało bowiem z organizacją.Czytaj dalej

Właściciele

Na uwagę niewątpliwie zasługuje rodzina Drużbiców (Drużbiczów), która to założyła pierwsze wsie na terenie dzisiejszych Duczek, czyli Cuchowiec i Miąsze [2, 7]. Pierwsza wzmianka o tej rodzinie znajduje się w księgach z XV wieku. Niejaki Mikołaj Drużbic, chorąży warszawski księcia Bolesława V Warszawskiego, uzyskuje w 1471 roku nadanie ziem w dobrach Zastowo (dzisiejszy Zastów, część dzielnicy Wawer w pobliżu Żerznia) [2, 5]. Następnie ten sam Mikołaj Drużbic, pełniąc ponownie urząd chorążego warszawskiego, uzyskuje w roku 1478 nadanie dóbr Lipiny, o którym to nadaniu było już wspomniane powyżej [2,5]. Wieś Miąsse jest wymieniona jako własność szlachecka w rejestrze poborowym z roku 1526 (rok inkorporacji Mazowsza do Korony Królestwa Polskiego) [2,7]. Czytaj dalej