Jesteśmy niby blisko Warszawy, ale naprawdę – bardzo daleko — mówi Wiesław Rudnik, naczelnik miasta i gminy Radzymin. Podstawowym środkiem komunikacji ze stolicy jest ostatnia już w węźle warszawskim ciuchcia, która odległość 20 km pokonuje w godzinę i kwadrans. PKS traktuje nas po macoszemu. Zarówno rano jak i po południu marzeniem jest dostanie się autobusem do pracy i z powrotem.Czytaj dalej