
Zaryglowane wille w Zielonce czekają na lokatorów i… złodziejów
Jedyną możliwością, pozwalającą spędzić licznej rodzinie całe lato na wsi jest wynajęcie letniska. Z drugiej strony zła sława letnisk podwarszawskich, posiadających liczne braki i niewygody i przysłowiowa drożyzna mieszkań wynajmowanych w sezonie letnim na szczególnie słonych warunkach (trzeba sobie odbić za cały rok…) odstrasza wielu i sprawia, że letniska podwarszawskie stoją pustkami, ludziska zaś urządzają się, jak mogą, w dalekich, zapadłych wsiach lub zubożałych i idących na wszelkie ustępstwa dworach.
Jak jest naprawdę?
Czy rzeczywiście letniska podmiejskie utrzymują wysokie ceny? Jak się przedstawia tegoroczna frekwencja?
Jedziemy na trzy główne szlaki letniskowe: Zielonka, Wołomin, Tłuszcz, następnie Buchnik, Jabłonna i na Falenicę, Świder, Otwock, Śródborów. Chcemy się przekonać, czy rzeczywiście „wilk jest tak straszny, jak go malują”, czy kryzys ogólny i spadek frekwencji w letniskach w latach ostatnich nie wpłynął na „zmniejszenie apetytów” właścicieli willi i pensjonatów. Chcemy też wiedzieć, jakie są główne bolączki osiedli na wymienionych szlakach, oraz warunki bezpieczeństwa.
150 domów czeka na lokatorów
Na szlaku Ząbki — Zielonka — Kobyłka — Wołomin przed kilku laty panowało stale przepełnienie. Okres ten należy już jednak do przeszłości. Rok ubiegły przedstawiał się pod tym względem opłakanie, co zresztą właściciele willi przypisują głównie chłodnemu latu. W tym roku frekwencja jest jeszcze nieliczna, najwyżej bowiem 10 proc. letnisk jest dotychczas wynajętych. Coprawda jest jeszcze dość wcześnie, deszcze i zimna majowe nie zachęcają bynajmniej do wczesnych wyjazdów. Właściciele domów przewidują lekką poprawę sezonu w stosunku do roku ubiegłego.
Najważniejszym punktem letniskowym, posiadającym piękne okolice (las, rzeka, piaski), a przytem oddalonym zaledwie o 14 minut jazdy pociągiem od Warszawy, jest Zielonka. Osiedle to obejmuje około 500 domów, w tej liczbie 100 domów odnajmuje część lokali dla letników. Na wykończeniu znajduje się jeszcze około 50 willi murowanych w t. zw. Zielonce-Brzozowej. Jak widzimy, mieszkań nie brak i niektóre wille, jak np. willa należąca do sen. Lempka, stoją całkowicie pustkami, oczekując na lokatorów.
Zdawałoby się, że wobec tak dużej podaży, mieszkania powinny być tanie. Tymczasem tak nie jest. Ładny pokój z kuchnią można już dostać za 25 zł. miesięcznie, dwa pokoje z kuchnią i z werandą za 30-40 zł, ale pod warunkiem, że się je wynajmie na cały rok. Sezon letni ma zupełnie inne ceny – niżej 200 zł. żaden właściciel domu mieszkania nie wynajmie.
Niedbalstwo czy rezygnacja?
Oto piękna willa, położona blisko lasu z ogromnym ogrodem owocowym, gdzie kwitną już czereśnie, a nawet kwitną brzoskwinie. Jedno mieszkanie – ogromny pokój z kuchnią, z werandą na ogród zajmują stali lokatorzy i płacą za nie 25 zł. miesięcznie. Drugie mieszkanie stoi puste, okiennice zaryglowane i obejrzeć go nawet nie można, gdyż właściciel wyjechał do Warszawy i wogóle się niem nie interesuje. Jak mówią sąsiedzi „I tak ma szczęście”, bo co rok dobijają się o to mieszkanie różni amatorzy i zawsze za nie weźmie nie mniej niż 300 zł. za sezon. W drugiej willi obok są również dwa pokoje z werandą, kuchnią i sionką wolne. Drzwi i okna szeroko otwarte, ale na spotkanie wychodzi tylko… czarny kundel, merdający przyjaźnie ogonem. Właściciel jest nieuchwytny. Nie troszczy się wcale o to, czy kto przyjdzie o mieszkanie, czy nie. Ktoś przygodny zza płotu informuje, że lokal „idzie” 250 zł. za sezon.
— Dlaczego niema nikogo, z kim można omówić warunki?
Informator wzrusza ramionami i mówi:
— Wynajmie się, to dobrze, a nie — to nie.
Wzmocnienie bezpieczeństwa
To beztroskie pozostawianie otwartych mieszkań, bez dozoru, bardzo dziwi, ponieważ Zielonka, zwłaszcza w roku ostatnim, ma ustaloną złą sławę powodu licznych kradzieży i rabunków. Ostatniej zimy notowano kilka napadów rabunkowych, a jednemu z policjantów… ukradziono niedawno 10 kur. Równie często zdarzają się kradzieże w mieszkaniach. Złodziejów niepodobna upilnować, wartownia zielonkowska jest bowiem słaba (3 policjantów) i ponadto musi jeszcze opiekować się Ząbkami.
ABC – nowiny codzienne
1935, nr 137