Niezadługo, bo z wiosną, płaskie, lesiste okolice radzymińskie rozjaśnią się słonkiem i uśmiechem bladych twarzyczek; słonko przyjdzie jak przychodziło coroku, ale uśmiech sierocy będzie dziełem Towarzystwa Dobroczynności, które zakupiło kilkanaście morgów z folwarku Drewnicy, o siedem wiorst od Warszawy, na „osadę sierocą”. Dwaj delegaci Towarzystwa, których nazwiska bezustannie się powtarzają, kiedy idzie o sprawy biednych, hr. W. Ronikier i p. J . Juszczyk, uznali miejsce to, suche, lesiste, z wyborną wodą, za najodpowiedniejsze dla bladych dzieci, które leczy i hartuje głównie powietrze. Stanie tam osada jak z igły, z dworem, budynkami gospodarskiemi, ogrodami, pasieką: wszystko to będzie miniaturowe, a jednak pomieści się w tem pudełku 160 chłopców, pod opieką nauczycieli, Sióstr miłosierdzia i kapliczki, której sygnaturka wzywać będzie do modlitwy i pracy. Leśne ptactwo zdziwi się, gdy na wiosnę posłyszy szczebiot i śmiech dziecięcy; najprzód spłoszy się tą niespodzianką a potem oswoi i przyjdzie do osady, aby przypatrywać się pracy młodych robinsonów i razem z nimi świergotać.Czytaj dalej

Dla upamiętnienia cudownego ocalenia Ich Cesarskich Mości i Najjaśniejszych Dzieci, uchwalono na zebraniu gminy Radzymin odprawiać corocznie w d. 17 (29) października dziękczynne nabożeństwo, z przeznaczeniem 10 rs. na ten cel. Jednocześnie zebranie gminne ofiarowało 200 rs, z których 100 rs. przeznaczono na sprawienie obrazu Matki Boskiej i ornatu dla kościoła w Radzyminie, a 100 rs. na kupienie dwóch obrazów: dla kościoła w Kobyłkach i ewangelickiej świątyni w Radzyminie, z napisem na tych obrazach: „Na pamiątkę ocalenia drogocennego życia Ich Cesarskich Mości i Najjaśniejszej Rodziny 17 (29) października 1888 r., od mieszkańców gminy Radzymin.” Uchwalone przez zebranie gminne nabożeństwo odprawione zostało w d. 25-ym grudnia st. st., w obecności licznego tłumu parafjan.

Kurjer Warszawski
R.69, nr 18 (18 stycznia 1889)

— W dniu 15 grudnia st. st. w kościele parafialnym wsi Dąbrowa, w gminie Małopol, pow. Radzymińskim, na żądanie włościan było odprawione uroczyste nabożeństwo, z powodu cudownego ocalenia życia Ich Cesarskich Mości i Najjaśniejszych Ich Dzieci, podczas rozbicia się Cesarskiego pociągu na kolei kursko-charkowsko-azowskiej. Kościół był przepełniony parafianami. W odprawieniu nabożeństwa brali udział, oprócz miejscowego administratora, ks. Bartłomieja Powalskiego, umyślnie przybyli: administrator parafii Kobyłka ks. Franciszek Marmo i dziekan radzymiński ks. Teofil Kozłowski. Ten ostatni wypowiedział serdeczną mowę, która wywarła na włościan wielkie wrażenie. Po wyjścia z kościoła, włościanie oznajmili przybyłemu na nabożeństwo naczelnikowi powiatu, że zebraną już z ofiar kwotę 50 rs. powiększą, a osiągnięte pieniądze przeznaczą na budowę w kościele dąbrowskim bocznego ołtarza z obrazem Zbawiciela na pamiątkę zdarzenia.

W. D.

Słowo
R.8, nr 14 (17 stycznia 1889)