Wołominiacy lubią swoje otoczone lasami miasto. Wielu z nich nie zamieniłoby go na Warszawę. Ale nie jest to uwielbienie bezkrytyczne. Drażni ich wiele spraw. Zmorą są m.in. tory kolejowe dzielące to 25-tysięczne miasto na dwie części. Co roku ginie na nich 5—6 osób. Władze miejskie od 11 lat walczą z PKP o nowy dworzec kolejowy, jak dotąd bez skutku. Ulice leżące po północnej stronie torów mają od niedawna dobre oświetlenie jarzeniowe. Cześć południowa tonie w ciemnościach. Te i inne minusy nie zmieniają faktu, że Wołomin stale się rozwija i warunki życia ulegają poprawie.Czytaj dalej

“9-go bieżącego grudnia zebrało się w Tłuszczu kilkuset gospodarzy z powiatu Radzymińskiego, oraz kilku księży proboszczów i okolicznych obywateli ziemskich, aby naradzić się nad założeniem Towarzystwa Kółek Rolniczych im. Staszica, celem wspólnej pracy nad podniesie niem dobrobytu, oświaty i moralności ludu. Po zagajeniu zebrania przez redaktora „Siewby” p. Jana Kielaka z Chrzęsnego, który w krótkim przemówieniu objaśnił zebranych o celu zgromadzenia, i po obraniu prezydyum, przystąpiono do obrad. Na wstępie p. mec. Tadeusz Gałecki wygłosił referat o ks. Stanisławie Staszicu, tłómacząc zebranym, dlaczego nowopowstające Towarzystwo obrało Go za swego patrona, a następnie wyłożył treść i podstawowe zasady statutu i organizacyi. Czytaj dalej