Ci, co pamiętają przedwojenny Huragan, wspominają ze łzą w oku  jego wspaniałą młodzież, która w zorganizowanym szyku, razem – dziewczęta i chłopcy, ze śpiewem pod batutą Anatoliusza Zielińskiego wracała do domu po skończonym treningu z dalekiego boiska pod lasem Nasfetera. Był to sympatyczny zwyczaj przedwojennej młodzieży, akceptowany przez wszystkich mieszkańców Wołomina, niezależnie od wieku i wykształcenia. Prezes Stanisław Lange posiadający gospodarstwo ogrodnicze przy drodze z boiska do miasta czekał przy swojej posiadłości z koszem smakowitych owoców i częstował tymi przysmakami wracającą z treningu młodzież.Czytaj dalej

Przy ulicy Puławskiej 13 w Warszawie, tam gdzie dawniej była zajezdnia tramwajowa, znajduje się miejsce poświęcone pamięci Polaków rozstrzelanych w czasie II wojny światowej. Obok płyty umieszczono autentyczne obwieszczenie o straceniu stu dwunastu “bandytów”, jakie Niemcy rozlepiali podczas okupacji w stolicy. “Bekanntmachung” z nazwiskami mężczyzn przeznaczonych na śmierć zerwała z muru warszawskiej kamienicy i ocaliła dla potomnych pani Nachtman, matka Jerzego, żołnierza NSZ.Czytaj dalej