Urodzony w Warszawie 16 lipca 1861 r. z ojca Józefa, rzemieślnika i matki Julii z Gołczyńskich, którą utracił w trzecim roku życia w związku z wypadkami 1863 r. Naukę pobierał w gimnazjum, mieszczącym się na placu Trzech Krzyży w Warszawie, które zmuszony był opuścić po ukończeniu 4 klas, wskutek braku funduszów. W 1875 r. zostaje oddany do nauki rzemiosła w fabryce Rudzkiego, którą kończy w 1879 r. Będąc jeszcze na praktyce w 1878 r., poznaje starszego od siebie o cztery lata Józefa Pawlika, stolarza, i jego przyjaciela Osieckiego, przez których zostaje wprowadzony do koła socjalistycznego i na zebrania, odbywające się w warsztacie stolarskim Otwinowskiego, mieszczącym się w podwórzu domin przy ul. Nowy Świat Nr. 34. Na zebraniach tych Kowalski poznaje późniejszego twórcę socjalno-rewolucyjnej partji „Proletariat”, L. Waryńskiego.
Od 1880 r. pracuje w fabryce maszyn rolniczych i grzebieni hr. Krasińskiego przy ul. Czerniakowskiej. Poznał tam innego działacza socjalistycznego, b. powstańca 1863 r,. Jana Rosoła, z którym wspólnie zabiera się do propagandy socjalistycznej. W 1882 r. w grudniu Kowalski zostaje wzięty z poboru do wojska rosyjskiego, odbywając służbę w artylerii w Mińsku Litewskim. W 1887 r. zwolniony z wojska, powraca do Warszawy do pracy zarobkowej w fabryce br. Krasińskiego, gdzie spotyka się ponownie z Janem Rosołem, ocalałym z pogromu partii „Proletariat”, z którym wspólnie wznawia propagandę idei socjalistycznej. W zmienionych jednak warunkach skłania się ku nowemu prądowi, nurtującemu wówczas polski ruch socjalistyczny t. zw. „ekonomizmowi”, dążącemu do umasowienia ruchu przez zakładanie „Kas Oporu”, legalizowanie wydawnictw o charakterze klasowym i t. p., a stawiającemu zagadnienia polityczne ma drugim planie.
Kowalski przez J. Rosoła poznaje czynnych działaczy socjalistycznych: Leopolda Beina, Józefa Becka, Bernarda Szapiro, Marię Paszkowską, dra Dąbrowskiego, L. Falskiego, A. Warszawskiego, K. Dulębę, Zalewskiego, Popławskiego i innych. Kowalski wkrótce wchodzi do ciał kierowniczych nowo powstałego „Związku Robotników Polskich” pod pseudonimem „Gawęda” i tam pracuje do chwili rozbicia „Związku” przez aresztowania, które nastąpiły w końcu 1892 r. z powodu zdrady Benzefa — „Wagnera”. Kowalski ocalał, dzięki przebywaniu w tym czasie w Rydze, skąd powraca jednak do Warszawy i po naradach z Janem Rosołem i Adolfem Kiełzą (drukarzem) postanawia wznowić działalność socjalistyczną przez urządzenie tajnej drukami. Role zostają podzielone w ten sposób, że J. Rosół wynajmuje na siebie kilkupokojowe mieszkanie przy ul. Przemysłowej Nr. 21, gdzie ma być urządzona drukarnia, Kowalski buduje drukarnię, Kiełza zaś, jako drukarz, daje wskazówki zawodowe i stara się o komplet czcionek, farby i t.p. W tym czasie Kowalski, jako mechanik, pracuje w zakładach żeglugi Fajansa. Po otrzymaniu pozwolenia od technika Grzegorzewskiego (sympatyka ruchu socjalistycznego) i majstra J. Śliwińskiego (b. członka I-go Proletariatu) przystępuje wieczorami do prac nad budową drukami, wykonywując części ślusarsko-tokarskie, a części z odlewu i heblami zamawia w fabryce Rudzkiego. Po ukończeniu i stopniowym przeniesieniu drukami do mieszkania Rosoła następuje niebawem jej uruchomienie.
Wydane odezwy z podpisem „Socjaliści Polscy” są roznoszone przez Zofię Rosołową, na którą zostaje nałożony również obowiązek zakupu papieru. Z tajnymi wydawnictwami na prowincję (Żyrardów, Łódź, Zagłębie Dąbrowskie i t. p.) Kowalski wysyła wprowadzonego do organizacji rewolucyjnej metalowca Stanisława Palińskiego, pracującego wówczas również w zakładach żeglugi Fajansa. Poza odezwami okolicznościowymi zostaje wydany tomik poezji robotniczych. Największe jednak poruszenie wywołuje t.zw. „Odprawa” z powodu przytułków Klejgelsa i książki antyrobotniczej Wicherkiewicza. „Odprawa” — napisana wierszem — była przyjęta z entuzjazmem w kołach robotniczych.
W 1893 r. w kwietniu za pośrednictwem Marii Paszkowskiej zwrócił się do Kowalskiego dawny związkowiec Leon Falski („Marjan”) z propozycją, aby wyjechał do Zagłębia dla prowadzenia miejscowej organizacji, której kierownik, B. Lelewel, został aresztowany. Kowalski, posłuszny głosowi obowiązku, opuszcza Warszawę, by na tak ważnym terenie przystąpić natychmiast do pracy organizacyjnej. Przez sympatyków ruchu socjalistycznego otrzymuje pracę zarobkową w zakładach Fitznera. Wkrótce ruch socjalistyczny się ożywia, gdyż w komitecie miejscowym Kowalski pozyskuje oddanych sprawie: Tytusa Filipowicza, braci Jaroszyńskich, Rodziewicza (rodzina literatki Rodziewiczówny).
Kowalski wyzyskuje dla organizacji sympatyków ruchu socjalistycznego, zamieszkałych wówczas w Zagłębiu, jak Andrzeja Niemojewskiego, inżynierów Kosińskiego, Karnowskiego, Maciejewskiego. Echa sporów i fermentów w mchu socjalistycznym — w szczególności po rozłamie sierpniowym — w 1893 r. dochodzą do Zagłębia (Adolf Warszawski przesyłał Kowalskiemu od S.D.K.P. instrukcje), jednak Kowalski pracuje nadal w myśl wskazań konsolidacji pod sztandarem powstającej partii P.P.S. W 1894 r. Kowalski ze Stanisławem Jaroszyńskim wyjeżdża na wystawę Kościuszkowską do Lwowa, by zetknąć się z działaczami socjalistycznymi dla zdobycia „prawdy”. We Lwowie spotyka L. Wasilewskiego, Kozakiewicza, Frenkla, Jodkę. Nurtujące go problemy częściowo wyświetla i powraca do pracy konspiracyjnej na teren Zagłębia.
Kowalski również niejednokrotnie niesie pomoc przysłanym przez organizację z innych miejsc, a zmuszonym emigrować działaczom politycznym (np. Ign. Mościckiemu). Rozwijająca się praca społeczna na terenie Zagłębia przyczynia się do popularności Kowalskiego i zainteresowania się nim przez policję rosyjską, gdyż w drugiej połowie 1894 r. żandarmeria w asyście prokuratora Turau przeprowadza rewizję w mieszkaniu Kowalskiego. Wobec jednak nieodnalezienia nielegalnych wydawnictw usiłowano skonfiskować książki legalne z biblioteki i dopiero wskutek energicznego protestu Kowalskiego prokurator Turau uchylił konfiskatę książek. Po rewiziji Kowalski zostaje wzięty pod silną obserwację, co mu utrudnia swobodę ruchów i zmusza w końcu do wyjazdu z Zagłębia do Warszawy.
W Warszawie Kowalski zamieszkał przy ul. Fabrycznej 8. Przez Paszkowską, pracującą wówczas w partii, spotyka się z organizacją P.P.S. Część jego dawnych towarzyszy „Związkowców”, która wystąpiła z P.P.S. i stworzyła S.D.K.P., była aresztowana lub emigrowała. Kowalski ze względu na bezpieczeństwo, gdyż jest pod obserwacją, zachowuje się w pracy powściągliwie, jednak w miarę możności rozpoczyna działalność społeczną na terenie Warszawy; przy stykaniu się zachowuje daleko posuniętą ostrożność, jako dobry konspirator. W tym czasie udaje się jemu pierwszemu, na zasadzie materiału zebranego od Teofila Włostowskiego, członka b. partii „Proletariat”, sformułować zarzuty przeciwko Antoniemu Wiśniewskiemu, literatowi z „Głosu Warszawskiego”, o szpiegostwo. W pierwszej chwili wywołuje to burzę w kołach partyjnych i zbliżonych do partii. A. Wiśniewski, wzięły pod obserwację, przy zręcznym posunięciu M. Paszkowskiej (również oburzonej na Kowalskiego) zostaje zdyskredytowany jako agent policyjny (P.P.S. wydała zdobyte rękopisy A. Wiśniewskiego jako „Pamiętnik Szpiega”, który stał się rewelacją), a Kowalski zyskuje sobie opinię obrońcy ruchu socjalistycznego.
W końcu 1895 r. Częstym gościem u Kowalskiego bywał przyjeżdżający z Zagłębia T. Filipowicz i niejednokrotnie obaj zastanawiali się nad połączeniem pozostałych po aresztowaniu członków S.D.K.P. z P.P.S. Filipowicz objechał dawne ośrodki S.D. w Zagłębiu, Kielcach, Radomiu, Żyrardowie i Łodzi, poczem w dniu 6 stycznia 1896 r. w mieszkaniu Kowalskiego nastąpiło podpisanie zgody na połączenie S.D.K.P. z P.P.S., co autorzy połączenia ogłosili w Nr. 13 „Robotnika”.
Lata 1896—7 wypełnione były przez Kowalskiego wydatną pracą w szeregach P.P.S., na różnych odcinkach partyjnych. W 1897 r. Kowalski, prowadząc akcję strajkową w fabryce Rudzkiego, został rozkonspirowany, wskutek czego żandarmeria dokonała u niego rewizji i tylko dzięki ukryciu przez żonę jego w ostatniej chwili kompromitujących dokumentów, żandarmeria nic nie odnalazła. W parę miesięcy potem dokonano ponownej rewizji, przyczem Kowalski został wzięty pod ścisłą obserwację, co mu utrudniało swobodę ruchu. Wówczas z polecenia partji Kowalski w początku 1898 r. opuszcza Warszawę, udając się do Berdyczowa i zajmuje tam w miejscowej fabryce narzędzi rolniczych stanowisko obermajstra. Kowalski zaczyna wprowadzać szereg reform w swoim zakresie, jak np. zakaz bicia robotników przez majstrów, co mu zjednywa ogólną sympatję robotników. W dniu 8 maja 1898 r. Kowalski zostaje aresztowany w fabryce w godzinach pracy po rewizji, podczas której znaleziono tylko list z Warszawy, zawiadamiający o aresztowaniu Zofii Rosołowej, z którą w Warszawie Kowalski prowadził partyjną robotę. Odstawiony zostaje przez żandarmerię do stacji kolejowej. Gdy Kowalski pod eskortą żandarmerii oczekiwał nadejścia pociągu, robotnicy wstrzymali pracę i w liczbie około 1500 osób przybyli na stację kolejową, by, jak mówili, pożegnać się z Kowalskim. Napływ tak liczny robotników przyczynił się do zatarasowania linii kolejowej i opóźnienia odejścia pociągu, wiozącego go do Kijowa.
Po dziesięcin dniach pobytu w kijowskim więzieniu, wskutek upominania się o wyjaśnienie przyczyn uwięzienia, Kowalskiego zawiadomiono jedynie, że będzie przewieziony do Warszawy. Po przewiezieniu Kowalskiego do X-go pawilonu cytadeli warszawskiej i osadzeniu go w celi Nr. 54, gdzie przesiedział dziesięć miesięcy, badany był przez oficera żandarmerii Kremienieckiego. Okazało się, że sprawa jest naogół błaha, 2 oskarżenia prowokatora Bronisława Nowickiego („Cygan”). Po 10 miesiącach odstawiono go do więzienia na Pawiaku, gdzie przesiedział jeszcze 3 miesiące z Aleksandrem Sałowem, poczem został wypuszczony pod dozór policji do czasu nadejścia wyroku z Petersburga.
Kowalski, konspirując się, nawiązuje stosunki z partią; wobec nawału spraw M. Paszkowska angażuje go do różnych prac technicznych. Np. kiedyś K. oczekuje przyjścia pociągu na dworzec Wileński, by zawiadomić przybywającego J. Piłsudskiego o zmianie adresu złożenia bagażu (Waliców 3/1). K. czyni to umiejętnie, nie podchodząc do J. P., wyglądającego na zamożnego ziemianina, za którym numerowy dźwigał walizy do dorożki. Na krótko Kowalski wyjeżdża, wysłany przez firmę Bormana w Hrubieszowskie do budowy cukrowni w Potużynie. Tam spotyka K. Dulębę, pracującego w charakterze administratora majątków ziemskich (zna go z Warszawy z roboty socjalistycznej).
Po powrocie do Warszawy Kowalski otrzymuje wiadomość o nadeszłym wyroku, skazującym go na trzy lata zesłania z wyborem miejsca. Wybiera Kowno, dokąd wyjeżdża na swój koszt i otrzymuje tam pracę maszynisty na statku parowym. Wobec szykany władz policyjnych przechodzi na stanowisko majstra w fabryce narzędzi rolniczych hr. Zubowa.
W czasie pobytu w Kownie w 1901 r. zmarła Kowalskiemu w Warszawie żona (Franciszka z Tryfonów). Władze nie pozwoliły mu wyjechać do Warszawy na czas pogrzebu drogich mu zwłok. Po ukończeniu terminu zesłania w 1903 r. Kowalski powraca do Warszawy i ponownie znosi się z organizacją P.P.S., wykonując różne prace, o ile mu na to pozwoliły obowiązki majstra w fabryce maszyn „Perkuna”. Partja darzy Kowalskiego zaufaniem, korzystając również z jego kwalifikacji i rad, jak np. po 1905 r. przy ocenie uruchomienia — w okolicy Wawra — młyna upatrzonego na tajną drukarnię. Niekorzystna opinia Kowalskiego przekonała J. Piłsudskiego, z którym wówczas zwiedzali obiekty, i wniosek upadł. Kiedyindziej Kowalski zostaje wezwany do tajnej drakami przy ul. Foksal, gdzie usuwa braki techniczne. Poza pracą w P.P.S. Kowalski brał udział w pracach stowarzyszenia „Kultura Polska”.
Po przeniesieniu się w 1911 r. na stałe do Wołomina, pracując społecznie w lokalnych organizacjach kolejno w straży ogniowej, w Straży Obywatelskiej (jako komisarz), w Radzie Opiekuńczej pomocy biednym, był wybrany do Rady Miejskiej. Po wojnie Kowalski pracował zarobkowo w „Polskim Towarzystwie Elektrycznym” w charakterze kierownika wydziału mechanicznego. W 1931 r. traci pracę i do trosk, wypływających ze złego stanu zdrowia, dochodzi troska o byt materialny, która trapiła Kowalskiego do śmierci. Zmarł w Wołominie po długiej chorobie w 1935 r.
Jan Durko
Księga życiorysów działaczy ruchu rewolucyjnego w Polsce
T. 1 / pod red. Jana Cynarskiego-Krzesławskiego i Adama Próchnika
rok 1939